Jesteś tutajForums / Pomoc dla inwestora / Zmiana w studium i MPZ "na własną rękę"

Zmiana w studium i MPZ "na własną rękę"


Jukatan's picture

By Jukatan - Posted on 21 wrzesień 2011

Witam,
Moja sytuacja przedstawia się następująco. Planuje wybudowanie kopalni żwiru na mojej prywatnej działce. Wykonane zostały badania geologiczne i analiza opłacalności inwestycji. Gmina posiada niestety MPZP, który przeznaczenie działki wskazuje jako rolnicze. Złożyłem do gminy wniosek o zmianę w studium i MPZP dopuszczającą możliwość budowy żwirowni - gmina jest obecnie na etapie przystępowania do zmian w studium i MPZP (chcą zmieniać plany pod kanalizację i oczyszczalnię ścieków). Po rozmowie z wójtem dowiedziałem się że mój wniosek nie zostanie uwzględniony z uwagi na fakt, że uwzględnienie go może przedłużyć procedury (sprawy środowiskowe przy realizacji kopalni). Wójt poinformował mnie natomiast, że inwestycja nie budzi sprzeciwu władz gminy i zmianę w planie mogę realizować na "własną rękę" zlecając ją prywatnej jednostce planistycznej. Zapytałem go czy prawnie to jest w ogóle możliwe, stwierdził, że podobną procedurą inwestor zmienia plan pod odwierty gazowe. Nie wydaje mi się to możliwe do realizacji w ten sposób. Prosiłbym o weryfikację informacji od wójta. Czy prywatny inwestor może zmieniać Plan na własną rękę nawet jeżeli wyrazi na to zgodę gmina?

Gdabski's picture

Chodzi głównie o to, żeby prywatny inwestor za ten plan zapłacił. Uchwali go jak najbardziej gmina.

Jukatan's picture

wójt nie ma zamiaru płacić za zmiany planistyczne pod moją inwestycję. Ale nie chodziło mu bynajmniej o to, że uchwali go gmina. Stwierdził, że dołączenie mojego wniosku zdecydowanie przedłuży procedurę uzyskania zmian odnośnie kanalizacji, i zaproponował abym sam znalazł firmę planistyczną i zmieniał plan na swoją rękę. Pierwsze co odpowiedziałem to "ale to jest niezgodne z prawem, plan musi zmienić gmina, musi wyrazić zgodę, przyjąć uchwały itd". Wójt stwierdził, że jak będzie potrzebna zgoda gminy to ją dostanę i na tym rozmowa się skończyła. Nie wiem co w takiej sytuacji zrobić. Macie Państwo jakieś sugestie ?

g.w.'s picture

Uchwały o przystąpieniu do zmiany oraz o uchwaleniu zmian MPZP i studium podejmuje tylko i wyłącznie rada gminy. W teorii to gmina powinna finansować procedurę zmiany. Ale w praktyce .... Często inwestor finansuje działania pracowni urbanistycznej, która przygotowuje zmianę MPZP (w sensie prowadzi całą procedurę zmiany).
Czyli - jeśli gmina jest przychylna pańskiej inwestycji: radni podejmują uchwałę o przystąpieniu do zmiany planu; Pan w porozumieniu z gminą - finansuje procedurę przygotowania zmiany planu przez urbanistów; jeśli wszystkie uzgodnienia plan przejdzie pozytywnie (radzę porozmawiać wcześniej z urbanistą na temat spraw środowiskowych - jakie są szanse na pozytywne opinie) to rada gminy podejmie uchwałę o zmianie planu....
Najlepiej spytać wójta do której pracowni się zwrócić.

urszulab's picture

Ma Pan rację. Zmiana planu, niezależnie od jego zakresu, wymaga przeprowadzenia ustawowo określonego trybu. Prace można rozpocząć po podjęciu stosownej uchwały rady gminy o przystapieniu do planu. Niezbędny jest udział wójta - ogłosznia i obwieszczenia, zawiadomienia organów opiniujacych i uzgadniajacych projekt zmiany, a następnie przedłożenie im gotowego projektu. Ustawa określa kto i w jakiej kolejności wykonuje poszczególne czynności. Sprawa finansowania nie jest przez ustawę regulowana, aczkolwiek ....Art. 15 mówi, iż to "wójt, burmistrz albo prezydent miasta sporządza projekt planu miejscowego...." czyli jest organem odpowiedzialnym za opracowanie ww. dokumentu.Może Pan zlecić opracowanie zmiany planu uprawnionemu urbaniście, jednakże bez ścisłej współpracy z gminą-jej władzami, nie ma Pan możliwości wdrożenia zmiany w życie. Pogjęcie uchwały o przystapieniu do zmiany będzie sygnałem że gmina chce taką zmianę przeprowadzić i jest sens dogadywania się co do ewentualnego finansowania prac planistycznych.

Jukatan's picture

Są oczywiście dla mnie jasne. Jednak dziwi mnie podejście wójta co do trybu prowadzenia prac planistycznych. Wójt sugeruje aby niejako prowadzić zmianę pod moją kopalnię równolegle do oficjalnie prowadzonych prac dotyczących zmiany pod kanalizację. Wg mnie (laik) to jest to całkowicie niezgodne z obowiązującym prawem. Albo prowadzimy obie zmiany w jednym postępowaniu (co wg wójta jest nieakceptowalne bo kanalizacja nie powstanie przed wyborami i nie będzie miał się czym pochwalić), albo przeprowadzamy jedną zmianę kończymy ją i rozpoczynamy drugą co w praktyce odwlecze moją inwestycje o min. 2 lata. Czy jest jakikolwiek sposób na wyjście z tej sytuacji?

g.w.'s picture

Dwie zmiany (dla różnych terenów) można prowadzić równolegle. Gmina podejmuje dwie odrębne uchwały o przystąpieniu do zmiany planu (tyle że dla różnych terenów).
Wójt ma trochę racji, że w Pana przypadku postępowanie może trwać dłużej i wydłużyłoby to postępowanie w sprawie kanalizacji. Często bardziej skomplikowane zmiany prowadzi się odrębnie, aby nie utrudniać innych procedur.
Naprawdę najlepiej rozmawiać z urbanistą zorientowanym w gminie.

Gdabski's picture

Tylko jeśli rozumiem, w tym przypadku były by to dwie otwarte procedury zmiany dla tego samego terenu. Tak być nie powinno, trzeba by więc zaczekać z nowym przystąpieniem za zakończenie obecnej procedury planistycznej.

Jukatan's picture

Chciałbym nadmienić odnośnie ostatnich dwóch postów, że teren, na którym planuję lokalizację kopalni nie jest objęty zmianą pod kanalizację. Gdyby była możliwość prowadzenia dwóch postępowań równolegle zmiany nie dotyczyłyby tego samego terenu. Postaram się porozmawiać z planistą czy formalnie prowadzenie dwóch zmian byłby możliwe jeżeli nie dotyczyłyby tego samego terenu.

Gdabski's picture

Dwie zmiany planu - jak najbardziej. Jeśli jednak miałyby to być też zmiany Studium, to gorzej.

Jukatan's picture

Zmiana studium również wchodzi w grę bo obecne nie przewiduje planowanej przeze mnie inwestycji. W czym pojawia się problem z równoległą zmianą studium dla dwóch obszarów?

Gdabski's picture

Zmiana planu jest de facto równoznaczna z uchwaleniem nowego planu miejscowego dla danego terenu. I to można zrobić niezależnie dla dowolnie określonego wycinka gminy, nawet jeśli uprzednio te dwa (czy więcej) różne miejsca były objęte jednym i tym samym planem miejscowym.

Studium natomiast jest z definicji jedno, sporządzane dla całego obszaru gminy. Spotkałem się z opinią, że nie można mieć otwartych dwóch procedur zmiany Studium jednocześnie, a na pewno nie w momencie przeprowadzania wyłożenia projektu do publicznego wglądu.

Gdyby podjęto jedna po drugiej dwie uchwały o przystąpieniu do zmiany Studium, a następnie jedna z procedur została zakończona jakimiś zmianami, procedura rozpoczęta drugą uchwałą odnosiła się by do nieobowiązującego już dokumentu. Gdyby na dodatek uchwalenie pierwszej zmiany nastąpiło po wyłożeniu drugiej do publicznego wglądu, okazałoby się, że w czasie tego drugiego wyłożenia prezentowana byłaby inna postać dokumentu, niż ta, którą przyjąłby on po uchwaleniu drugiej zmiany. A to wydaje się już poważnym naruszeniem procedury planistycznej.

Jukatan's picture

Witam,
Sprawa troszeczkę ruszyła do przodu. Planista gminny poinformował mnie, że istnieje możliwość zmiany jedynie fragmentu studium i taką możliwość widzieliby w tym przypadku. Czy mogliby Państwo zweryfikować tą informację?
W tym momencie pojawia się jeszcze jedno pytanie odnośnie partycypacji w kosztach zmiany studium i planu zagospodarowania przestrzennego. Co do tego, że sam będę musiał pokryć koszty planu to nie będzie problemu, mam przeznaczone na to środki. Problem polega na tym jak przekazać pieniądze na rzecz gminy. Z tego co ustaliłem pojawiają się 3 opcje:
1. Trójstronne porozumienie (gmina, planista, inwestor), ja płacę bezpośrednio planiście, gmina podejmuje uchwały, planista dostarcza gminie dokumentację,
2. Darowizna w dwóch opcjach
a) umowa z gminą, że ja przekazuje pieniądze konkretnie na cel zmiany planu
b) przekazuje pieniądze na inny cel w kwocie odpowiadającej kosztom planistycznym
3. Pojawiły się też głosy, że najbezpieczniejsza będzie darowizna z poleceniem lub umowa sponsoringu.

Zgodnie z prawem o zagospodarowaniu przestrzennym to gmina ma pokrywać koszty zmiany planu, i pod tym kątem obawiam się żeby ktoś "życzliwy" nie zgłosił tego do odpowiednich władz. Czytałem kilka artykułów w których przedstawione zostały historie cofnięcia wydanego pozwolenia na budowę po oskarżeniu gminy o łapówkarstwo.
Czy macie Państwo doświadczenie w takich sprawach, która ścieżka jest najbezpieczniejsza pod kątem późniejszego zaskarżenia być może wzór jakiejś umowy z gminą. Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczny.

Pozdrawiam



Polecamy

  

 

Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 3 gości online