Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Zabudowa zagrodowa, a funkcjonalne powiązanie gruntów rolnych z terenem inwestycji

Zabudowa zagrodowa, a funkcjonalne powiązanie gruntów rolnych z terenem inwestycji


Obrazek użytkownika skrox

By skrox - Posted on 11 Czerwiec 2018

W przypadku wniosku WZ o zabudowę zagrodową polegającą na budowie budynku mieszkalnego i gospodarczego należy dokonać analizy zgodności zamierzenia ze stanem faktycznym. Czyli mówiąc najprościej czy wnioskowana zabudowa zagrodowa może funkcjonować jako zabudowa zagrodowa. I tam się robi wywody:
1. Rolnik ma gruntów rolnych tyle i tyle (mniej jak średnia gosp. rolnego w gminie i więcej jak ta średnia
2. grunty rolne położone są tu i tu
3. udowadnia się jakimiś tam śmiesznymi sformułowaniami funkcjonalne powiązanie terenu inwestycji z gruntami rolnymi (nowoczesny sprzęt, odległość nie stanowi bariery, taki charakter gospodarstwa od pokoleń)

i teraz jak to wszystko się ma do sytuacji w której po ustaleniu takich warunków zabudowy przychodzi Inwestor i składa wniosek o przeniesienie takiej decyzji na siebie za zgodą adresata decyzji - przecież całe te analizy wtedy na nic a decyzja i tak obowiązuje - jak Wy do tego podchodzicie?

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

Uproszczę (a może skomplikuję) całą sytuację – rolnik jest stuprocentowy, wszystkie wymogi ustawowe (art. 61) spełnił, zbudował siedlisko zabudowy zagrodowej i...stwierdził w pewnym momencie, że nie chce już być rolnikiem (np. zniechęciła go do „rolniczenia” postawa ministra albo... teściowej). Jak postanowił, tak uczynił. Czy w takiej sytuacji wójt mu nakaże dalsze bycie rolnikiem? A może rozbiórkę rolniczych budynków siedliskowych?
Art. 61 ustawy planistycznej jest to typowy przykład wciśnięcia do ustawy merytorycznej bez jakiegokolwiek sensu i związku z tą merytoryką przepisów z „innej beczki”. Cała obecna specustawa mieszkaniowa jest tego najlepszym przykładem. W art. 61 wprowadzono „reglamentację przestrzeni” narzędziami pozaplanistycznymi i nie da się tego zdroworozsądkowo (planistycznie) ogarnąć. Pozostają prawnicy z ich „niezawodnymi” patentami z pod ogólnym hasłem: decyzje administracyjne - teoria w (naszej) praktyce.
A przecież dla równowagi (także psychicznej) wystarczy wyobrazić sobie sytuację, że zabudowa zagrodowa jest zadekretowana nie w WZ-ce ale w planie miejscowym. Prawda, jakie to proste, łatwe i przyjemne? I niczego nie musimy przenosić:)



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 8 gości.