Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / ZŁE PRAKTYKI W DZIEDZINIE INSPIRE

ZŁE PRAKTYKI W DZIEDZINIE INSPIRE


ropucha_czerwona's picture

By ropucha_czerwona - Posted on 26 maj 2017

Szanowni Państwo! W ostatnim czasie gminy otrzymują maile z prośbą o udzielenie informacji publicznej z zakresu planów i tematów związanych z dyrektywą INSPIRE. Po odpowiedzi są zastraszane, z powołaniem na wszelkie możliwe przepisy prawne (wskazania dot. braku realizacji zadań obowiązkowych dla gmin). Jednocześnie składana jest skarga do rady danej gminy o niewypełnianiu obowiązków przez jej zarządcę (burmistrza, wójta). Jak się dowiedziałam ten sam problem ma wiele gmin. Do skargi dołączana jest oferta firmy, która (zaniepokojona stanem informacji na temat planowania przestrzennego gminy) proponuje naprawić poprzez swoje usługi całe zło tego świata.
Praktyka ta jest o tyle zła, że nie mam pojęcia, która z gmin zdecyduje się na współpracę z firmą, która składa na nią skargę.
Bezczelność tej praktyki dowodzi, iż obecnie wszelkimi środkami można próbować pozyskać współpracę. Myślałam, że nie dotyczy to dziedziny urbanistyki, jednak już nawet te sprawy komercją skalano.
Moim pytaniem jest, czy spotkali się Państwo z taką praktyką, a jeśli tak, jak sobie Państwo z natrętami poradzili?

jarob's picture

zawsze takiego delikwenta w zakresie zapytania o dostęp można pomęczyć:
"Zgodnie z przepisem art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 2058 ze zm.) informacja publiczna może być udostępniona tylko w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Ponadto za orzecznictwem „"informacja publiczna przetworzona" nie posiada na gruncie obowiązującego prawa swojej definicji legalnej, to można wskazać, że charakter taki mogą mieć dane publiczne, które co do zasady wymagają dokonania stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych, ekspertyz, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności. Uzyskanie żądanych przez wnioskodawcę informacji wiązać się zatem musi z potrzebą ich odpowiedniego przetworzenia, co nie zawsze należy utożsamiać z wytworzeniem rodzajowo nowej informacji. Przetworzenie może bowiem polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników – może być traktowana jako informacja przetworzona.” (sygn. akt I OSK 1645/14 z dn. 4.08.15 r., Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Wobec powyższego oraz stosownie do cytowanego przepisu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej uzyskanie informacji publicznej przetworzonej wymaga oceny pod kątem wystąpienia po stronie wnioskodawcy przesłanki szczególnie istotnego interesu publicznego. Prawo do uzyskania informacji publicznej przetworzonej ma bowiem jedynie taki wnioskodawca, który jest w stanie wykazać w chwili składania wniosku swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga. Z treści uzasadnienia, zawartej w Pana piśmie nie wynikają jednoznacznie realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznych. W ocenie tut. organu uzasadnienie to ma charakter zbyt ogólny."
I dorzucić, że w ocenie organu jego zapytanie nosi znamiona badania rynku w zakresie dostawy usług z dziediny inspire, gdyż zapisy dyrektywy inspire nie określają stricte sankcji z tytułu ich niepełnego wdrożenia. Kwestia też tego, jak odporna na takie pisemka będzie rada danej gminy, by jej wytłumaczyć, że jest to zwykła oferta handlowa i próba naciągnięcia gminy na opracowania wątpliwej jakości

adam's picture

Też to dostałem. Wyjątkowo kiepski pomysł na pozyskanie zleceniodawcy. Dawniej ta sama osoba rozsyłała swoje oferty na tworzenie metadanych, jak widać nikt nie chciał współpracować, więc próbuje innymi metodami.
Na szczęście w swoim wniosku (który jest nota bene bardzo nielogicznie napisany) powołuje się na przepisy, których nie ma. Można się z nią tym trochę pobawić :)

Luckas12's picture

Również zaobserwowałem ostatnio taką praktykę na reklamowanie się firm działających w urbanistyce poprzez zapytanie o informację publiczną. Krew się gotuje jak czytam te pytania oczywiście wszystko w trosce o jakość usług. Tylko pytanie, co firmę z Łodzi interesuje jakość usług na północy kraju? Brak gmin i miast w centralnej i południowej części Polski? Tu zgadzam się z założycielem tematu praktyka ta jest o tyle zła, że również nie wiem kto będzie chciał współpracować z taką firmą.

Artur



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 7 gości online