Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Wydanie decyzji na dwie działki

Wydanie decyzji na dwie działki


e_m's picture

By e_m - Posted on 28 lipiec 2014

Witam,

Mam do Was pytanie dotyczące wydania WZ na dwie działki (po jednym domu na każdą działek), z których jedna nie ma dostępu do drogi (nie ma również dostępu poprzez drogę wewnętrzną lub służebność). Czy istnieje taka możliwość? Przygotowałem odmowę, a SKO przekazał tą decyzję do ponownego rozpatrzenia z uwagi na to, że skoro jeden właściciel posiada dwie działki to ma dostęp do każdej działki. Według mnie nie ma do tego podstawy prawnej, ale jak zwykle SKO wie lepiej. Znalazłem nawet kilka wyroków sądów na potwierdzenie mojego stanowiska - znacie może jakieś inne przeciwne wyroki?

Dzięki za odpowiedzi.

adam's picture

Biorąc pod uwagę, że WZ można przenieść na inną osobę to ciekaw jestem jakby SKO wytłumaczyło wtedy dostęp do drogi tej działki bez służebności.
Ja bym konsekwentnie powoływał się na definicję dostępu do drogi: bezpośredni, przez drogę wewnętrzną albo przez służebność. Żadna z tych form tu nie występuje.
Ale z drugiej strony WZ wydajesz dla terenu, nie dla działki, poza tym definicja działki budowlanej nie jest równa definicji działki gruntu w znaczeniu geodezyjnym.
Generalnie SKO skasuje Ci tą decyzję prawie zawsze. Ale przecież taka nasza rola: zrobić projekt jak wiedza podpowiada, wydać i czekać aż SKO każe wydać po swojemu.

e_m's picture

Wiem właśnie, że SKO będzie się czepiało, dlatego też muszę przedstawić jakieś mocne argumenty.
Znalazłem artykuł na Rzeczypospolitej (http://prawo.rp.pl/artykul/733009.html). Przytoczone tam wyrok sądów jednoznacznie stoją w sprzeczności ze stanowiskiem SKO - zdaniem sędziów, niedopuszczalne jest, żeby tylko niektóre działki składające się na teren inwestycji miały dostęp do drogi publicznej.
Ciekawe co SKO stwierdzi na takie stanowisko sądów!?

Piotr Ha's picture

Jeśli będziesz wychodzić z kodeksu cywilnego, to mowa tam o nieruchomości, a wiec wszystkim, co jest wpisane do KW. Z tego też tytułu działki gruntu zapisane w jednej KW teoretycznie mają dostęp do drogi, jeśli choć jedna z nich taki dostęp fizycznie ma. Inna rzecz, że w KW mogą być przecież działki nie sąsiadujące ze sobą i nie stanowiące zwartego kompleksu - i wtedy koncept się nieco sypie.

Możesz spróbować podeprzeć się np. wyjaśnieniami sądu z wyroku II SA/Kr 221/13 - w uzasadnieniu piszą że za dostęp należy uznawać dostęp prawny (ten jest) i faktyczny - czyli rzeczywistą możliwość dotarcia do drogi publicznej poprzez np. drogę wewnętrzną, czyli pasek gruntu oznaczony w ewidencji gruntów jako "dr". (choć 3 m-ce wcześniej ten sam sąd choć w innym składzie twierdził co innego - II SA/Kr 129/13). Tu możesz próbować argumentu, iż dostęp musi być zagwarantowany w chwili ustalania warunków, a nie może być zdarzeniem przyszłym. Zatem - najpierw inwestor robi fizyczną drogę dojazdową, a potem dopiero warunki zabudowy.
W podobnym tonie jest wyrok II SA/Gd 98/12 - jeśli nie leży przy drodze, to musi być służebność albo droga wewnętrzna, a nie "po prostu działka".

Uwaga co do postu wyżej: nawet gdyby już dziś wydać warunki na taką działkę z zapisem, że w przypadku zbycia działka traci dostęp prawny do drogi i należy go zapewnić, to samo przeniesienie jej na inną osobę jeszcze niczego nie zmienia. Problem powstałby dopiero u rejenta podczas zbywania działki - i wtedy musiałaby być ustalona służebność albo zbyty udział w drodze dojazdowej.

ptaq's picture

pośpieszne wygłaszanie opinii nie pomaga logicznemu rozpatrzeniu sprawy. Nie jestem obrońcą SKO ale SKO ma rację i koniec.
Właściciel jest jeden więc logicznie patrząc nie za bardzo widzę, żeby musiał się legitymować dokumentem typu - sam sobie ustalam służebność na działce będącej moją własnością, na rzecz właściciela działki, którym jestem ja.
Poza tym podnoszenie dalej kwestii co zrobiłoby SKO gdyby decyzja została przeniesiona na rzecz innej osoby (podmiotu) wynika chyba z faktu, że ktoś nie rozumie elementarnych spraw. Przeniesienie decyzji na rzecz innej osoby niczego nie zmienia skoro nie idzie za nim przeniesienie własności (Przypomnę tutaj, że decyzja o warunkach nie rodzi prawa do terenu i nie narusza uprawnień osób trzecich). A jeśli pójdzie za decyzją przeniesie prawa własności wówczas obie strony sobie ustalą na jakich zasadach będzie dostęp do drogi. Więc jeszcze raz powtórzę ta dyskusja jest wg mnie o problemie, który stworzył forumowicz, a który nie istnieje!

e_m's picture

Gdyby to było takie proste nie zadawałbym pytania. Mam kilka wyroków sądów, które wyraźnie mówią, że każda działka musi posiadać dostęp do drogi publicznej.
Przykładem może być np. wyrok WSA w Krakowi (sygn. akt II SA/Kr 83/11)- "nie jest dopuszczalne przyjęcie, że dla spełnienia wymogu dostępu terenu inwestycji do drogi publicznej wystarczy, aby niektóre tylko działki składające się na teren inwestycji miały dostęp do drogi publicznej. Mogłoby to prowadzić do sytuacji, w której w istocie wystarczałoby objąć wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy jakąkolwiek działkę mającą dostęp do drogi publicznej a graniczącą z pozostałymi działkami objętymi wnioskiem, aby uznać, że cały teren inwestycji ma dostęp do drogi publicznej, a to z kolei nie odpowiadałoby ustawowej definicji "dostępu do drogi publicznej".

Jak się odnieść do takiego wyroku i takiej interpretacji?



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 22 gości online