Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Wyścig mpzp kontra wz

Wyścig mpzp kontra wz


Tekla Kornowicz.'s picture

By Tekla Kornowicz. - Posted on 09 kwiecień 2010

Czy jest zgodne z prawem, aby toczyły się równocześnie: procedura realizacji mpzp i wydanie decyzji o warunkach zabudowy na ta samą inwestycję? Pytanie wydaje się banalne, ponieważ gmina dla własnego dobra winna zawiesić wydanie decyzji o wz. ,ale w tym przypadku nie chodzi o merytorykę tylko o czas. Wydawanie decyzji trwa już ponad rok ze względu na liczbę stron i niestety nie zanosi się na finał z tego względu inwestor zaproponował wszczęcie procedury realizacji mpzp. Teraz pozostaje czekać która z procedur zakończy się szybciej.

Maciej Hermanowski's picture

Jeśli gmina nie zawiesi postępowania to nie ma przeszkód dla takiej sytuacji. Ciekawa sprawa by była, gdyby plan przewidywał inne ustalenia niż decyzja. Gdyby decyzja została uchwalona tuż przed uchwaleniem planu, a zapisy planu by pozostały, to wnioskodawca mógłby się domagać odszkodowania w związku z pogorszeniem warunków. No ale to generalnie gmina sama sobie szkodzi.

Kuba Pieńkowski's picture

Wydaj mi się, że taka sytuacja może być usprawiedliwiona wyłącznie w przypadku, gdy zarówno decyzja jak i plan miejscowy przygotowywane są dla jednej i tej samej inwestycji. Dziwne - ale może mieć sens. Tak jak pisze Tekla - czasami wydanie decyzji może trwać wieki! Jeśli ma to miejsce, to jedynym wyjściem dla inwestora może być sporządzenie planu miejscowego. Niejednokrotnie opracowanie planu trwa krócej niż wydanie decyzji ... Pytanie tylko czy dla gminy jest to opłacalne?

OWCA's picture

Sytuację w której mpzp da się zrobić szybciej niż decyzje uważam za skrajnie patologiczną, wręcz nierealną. W mojej praktyce niejednokrotnie spotkałem sie z sytuacją, że w trakcie sporządzania mpzp były wydawane decyzje ze wzgledu na fakt że plany robi się latami a gminna ma prawo wstrzymać wydawanie decyzji jedynie na rok (choć i to zostało ostatnio zakwestionowane).
Efekt takich działań jest często fatalny ponieważ decyzja nie musi być zgodna ze studium a plan tak i zdarza się że w miejscu w którym jesteśmy zobowiązani zaprojektować np. zielń -bez prawa do zabudowy - ze względu na ustalenia studium, na decyzjach zdążyło wyrosnąć osiedle mieszkaniowe.
Z podobnymi sytuacjami spotkałem się już wielokrotnie ale długo by o tym opowiadać.



Polecamy

  

 

Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 1 użytkownik i 5 gości online

Zalogowani użytkownicy