Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Wiatraki inwestycją celu publicznego - wasze opinie
Wiatraki inwestycją celu publicznego - wasze opinie
Zachęcam do zapoznania się z informacją jaka ukazała się na portalu www.urbanistyka.info/content/wiatraki-inwestycj%C4%85-celu-publicznego i wyrażenia swojej opinii na temat proponowanej zmiany. Jesteście za czy przeciw? Jakie konsekwencje Waszym zdaniem przyniesie ta zmiana??
- Zaloguj się lub zarejestruj aby móc dodać komentarz

Dziwny zabieg i wg mnie bardzo szkodliwy. To rozwiązanie w duchu specustawy, czyli obchodzenie normalnotorowego procesu planowania. Myślę, że spowoduje to duży chaos, a wręcz zagrożenie dla ładu przestrzennego. Zamiast racjonalizować czy wprost ograniczać lokalizacje elektrowni wiatrowych (vide Europa Zachodnia), jeszcze się ułatwia ten niebezpieczny proces.
Mam nadzieje, że te zapisy nie wejdą w życie.
Pozdrawiam
W zasadzie to czego można się spodziewać po komisji Palikota, skoro kto chce to przychodzi i wnosi dla siebie napisaną ustawę? Jedna wielka intelektualna pustka i tyle dla pospólstwa - i to niestety pod hasłami liberalizmu, co nie ma z nim nic wspólnego, a cholernie mu szkodzi (dla zainteresowanych polecam książkę "Konstytucja wolności" Hayka, dział o rencie ekonomicznej i rencie gruntowej):
A teraz merytorycznie. Strach się bać. To oczywiście niesie za sobą następujące skutki:
a) termin "własność" można od razu wykreślić z kanonów konstytucyjnych, a akt notarialny jest nic nie warty
b) za oknem domu, na osiedlu teoretycznie będzie możliwe ulokowanie takiej inwestycji w myśl zasady "a kto mi zabroni? jak wszystkie warunki spełnię, a norm nie ma". Oczywiście nie ma też wymogu zgodności ze studium.
c) unormowanie wszystkich aspektów drogą decyzji jest nierealne, o kwestiach środowiskowych nie wspominam,
d) będziemy jedynym krajem EU z tak dziadowskim podejściem do tematu i złamaniem prawa europejskiego np. Europejskiej konwencji krajobrazowej,
Nie wierzę, że taki bubel mógłby przejść, ale jeśli to osobiście poruszę całą Izbę i napiszę wniosek do Trybunału Konstytucyjnego... i wcale w tym miejscu nie żartuję. Skandaliczne jest w ogóle takie myślenie, które jasno pokazuje jak debilny poziom merytorycznej debaty (?) toczy się w tym kraju. Pewnie lobby wiatrakowe dobrze działa. Mimo wszystko, inne komisje dały negat temu pomysłowi. Nie chciałbym uwierzyć w idiotyzm Polaków :/
"Mleko się rozlało" zgodnie z dyrektywą unijną z października 2009 roku o promowaniu i wykorzystaniu energii ze źródeł odnawialnych siłownie wiatrowe czyli wiatraki zostały uznane jako obiekty stanowiące inwestycje celu publicznego. Zgodnie z włąsciwymi przepisami stan prawny unijny winien być przeniesiony na niwę prawa krajowego w ciągu 2 - 5 lat. Czyli de facto za max. 5 lat siłownie wiatrową będzie można zlokalizować na mocy decyzji o lokalizacjia inwestycji celu publicznego. To teoria. Praktycznie siłownie wiatrowe uznaje sie za urządzenia infrastruktury technicznej i zgodnie z paragrafem 61 ust 3 uopizp można wydac decyzję o warunkach zabudowy. Jest to prkatykowane. Praktycznie wpierw trzeba zaliczyć procedurę środowiskową która nie jest prosta. Z doświadczenia wiem że uzyskanie decyzji lokalizacjnych na wiatraki do 3 szt to może jeszcze na decyzję, która winna byc najlepiej zgodna ze studium. Farmy wiatrowe to z powodu swojej rozległości (bardzo duże zajecie - zablokowania terenu - śred. 6-7 ha pod 1 wiatrak) powinny być lokalizowane na podstawie studium, planu i po uzyskaniu decyzji środowiskowej.