Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Ważność zapisu planistycznego w kontekście zmiany przepisów odrębnych

Ważność zapisu planistycznego w kontekście zmiany przepisów odrębnych


Łukasz Grzesiak's picture

By Łukasz Grzesiak - Posted on 01 październik 2013

Witam!

Krótki problem. Sytuacja jest następująca. Został np. w roku 2006 uchwalony plan miejscowy, zgodny z przepisami odrębnymi na ów czas. Dziś zmieniło się jedno rozporządzenie wskutek czego plan nie może być z nim zgodny (np. kwestia szerokości pasów technologicznych). Pytanie: jak wygląda teraz sytuacja prawna? co jest ważniejsze - nieaktualny w pewnym zakresie mpzp czy przepisy nowego rozporządzenia?

I druga sytuacja. Plan został uchwalony z wadą w kontekście rozporządzenia, które obowiązywało już w momencie uchwalenia tego planu (nie jest z nim zgodny). Plan obowiązuje. Co w takiej sytuacji? Działa przepis odrębny czy wadliwy zapis planu miejscowego?

Ciekaw jestem Waszej opinii, bo to przypadki z którymi się ostatnio spotkałem (administracja budowlana).

dorottea's picture
Łukasz Grzesiak's picture

... za link. Oczywiście mam świadomość hierarchiczności prawa. Niestety sytuacja opisana w artykule, jak wiemy jest de facto rzadko spotykana. Praktyka jest taka, że nikt nigdzie nie stwierdził nieważności planu, przepis wszedł w życie, a administracja budowlana coś blokuje, bo sama nie wie co robić. Formalnie bowiem plan obowiązuje...

adam's picture

Ja mam dwa podobne przypadki planów, ale oba odnosza się do zakazu zabudowy na OCHK w pasach 100 m od wód.
1. Plan został opracowany i nie respektował tej zasady, tzn. był jakiś zbiornik i linia zabudowy dopuszczała budowę bliżej niż 100 m (nie było przypadków wyłączeń zakazu). Ale plan był opracowywany w czasie, gdy RDOŚ (przynajmniej warmińsko - mazurski) przymykał oko na takie rzecz, o ile działka znajdowała się generalnie na jakimś terenie zabudowanym (niektórzy mówili, że wystarczyło przesunąć białe tablice z nazwą wsi i było git), albo ten zbiornik wodny był np. jakimś stawem. No więc RDOŚ uzgodnił plan, który rada uchwaliła a wojewoda opublikował. Ale orzecznictwo RDOŚiu się zmieniło i dziś już miałbym negat. Plan obowiązuje nadal.
2. Inny plan został opracowany i również nie respektował tej zasady, RDOŚ już dał negat, ale nie wyrobił się z terminem, rada plan uchwaliła, wojewoda opublikował. Plan obowiązuje.

W obu przypadkach starostwo wydaje pozwolenia na budowę bez marudzenia. Inna sprawa, że urzędnicy w tym starostwie z przepisów sprawdzają jedynie prawo budowlane + warunki techniczne dla budynków + zapisy planu (decyzji WZ).
We wszystkich tych przypadkach oczywiście powinna być uchwała rady w sprawie nieaktualności tych planów i zrobione zmiany. Ale kto się dziś w to bawi?

adam's picture

Nawinął mi się też taki wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 marca 2001 r. IV SA 385/99:
"Przepisy gminne mogą być wydawane wyłącznie w ramach obowiązujących przepisów wyższego rzędu (konstytucja, ustawa, rozporządzenie) i w zakresie upoważnień wyraźnie tam udzielonych organom gminy. Hierarchia źródeł prawa została wyraźnie określona w art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Akty prawa miejscowego nie mogą regulować materii należących do przepisów wyższego rzędu i nie mogą być sprzeczne z nimi."

A skoro plan nie może być sprzeczny z przepisami wyższego rzędu to wracamy do oceny aktualności planu przez radę :)

Łukasz Grzesiak's picture
adam napisał/a:

Nawinął mi się też taki wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 marca 2001 r. IV SA 385/99:
"Przepisy gminne mogą być wydawane wyłącznie w ramach obowiązujących przepisów wyższego rzędu (konstytucja, ustawa, rozporządzenie) i w zakresie upoważnień wyraźnie tam udzielonych organom gminy. Hierarchia źródeł prawa została wyraźnie określona w art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Akty prawa miejscowego nie mogą regulować materii należących do przepisów wyższego rzędu i nie mogą być sprzeczne z nimi."

A skoro plan nie może być sprzeczny z przepisami wyższego rzędu to wracamy do oceny aktualności planu przez radę :)

... której zwykle nie ma. Czy należy więc wywodzić, iż jeżeli plan (lub szerzej: prawo miejscowe) jest sprzeczne z nowym aktem wyższego rzędu, to można przyjąć, iż z automatu nie mają zastosowania przepisy tego prawa w zakresie zmienionym ustawą lub rozporządzeniem?

Przy czym to także nie jest rozwiązanie problemu, bo może to z kolei skutkować degradacją ustaleń planu miejscowego, co de facto wymaga sporządzenia nowego planu.

Martynian Szreder's picture

Art. 33 u.p.z.p. reguluje taką sytuację - "Jeżeli w wyniku zmiany ustaw zachodzi konieczność zmiany studium lub planu miejscowego, czynności,o których mowa w art. 11 i 17, wykonuje się odpowiednio w zakresie niezbędnym do dokonania tych zmian".

Łukasz Grzesiak's picture

... tyle, że jak wiemy, podobnie jak art. 32 to jest de facto fikcja. Dalej pozostaje pytanie, co w sytuacji, pomiędzy uchwaleniem nowego planu a obowiązywaniem już nowych przepisów odrębnych?

Mam świadomość, iż jest to problem interpretacyjny praktycznie nie do rozwiązania. Nawet uznanie nowych przepisów odrębnych "za wykładnię" niczego nie wyjaśnia, szczególności gdy wymagają one gruntownej zmiany planu miejscowego.

pozdrawiam



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 9 gości online