Jesteś tutajForums / Mity urbanistyczne / Urbanista nie musi znać przepisów prawa - od tego są prawnicy.

Urbanista nie musi znać przepisów prawa - od tego są prawnicy.


Obrazek użytkownika Pavulon

Tak jest i po 01.01.1995. Niektóre urbanistki uważają, że planowanie przestrzenne to malowanie akwarelek i bełkotanie o "spójności struktury funkcjonalno-przestrzennej".

Wie soll man da ernst bleiben?

Obrazek użytkownika kontr-urbanista
Pavulon napisał/a:

Tak jest i po 01.01.1995. Niektóre urbanistki uważają, że planowanie przestrzenne to malowanie akwarelek i bełkotanie o "spójności struktury funkcjonalno-przestrzennej".

Myślę, że jest jeszcze "ciekawiej" - wyrosło już nowe, zaskakująco liczne pokolenie miłośników akwarelek - "komputerowych akwarelkowców".

Obrazek użytkownika dorottea
Pavulon napisał/a:

Tak jest i po 01.01.1995. Niektóre urbanistki uważają, że planowanie przestrzenne to malowanie akwarelek i bełkotanie o "spójności struktury funkcjonalno-przestrzennej".

Czemu tylko urbanistki? Czy wszyscy urbaniści płci męskiej to już od razu wysokiej klasy specjaliści? ;)

Obrazek użytkownika kontr-urbanista
dorottea napisał/a:
Pavulon napisał/a:

Tak jest i po 01.01.1995. Niektóre urbanistki uważają, że planowanie przestrzenne to malowanie akwarelek i bełkotanie o "spójności struktury funkcjonalno-przestrzennej".

Czemu tylko urbanistki? Czy wszyscy urbaniści płci męskiej to już od razu wysokiej klasy specjaliści? ;)

Trochę to przydługie:D

Obrazek użytkownika kontr-urbanista
dorottea napisał/a:
Pavulon napisał/a:

Tak jest i po 01.01.1995. Niektóre urbanistki uważają, że planowanie przestrzenne to malowanie akwarelek i bełkotanie o "spójności struktury funkcjonalno-przestrzennej".

Czemu tylko urbanistki? Czy wszyscy urbaniści płci męskiej to już od razu wysokiej klasy specjaliści? ;)

Jeśli urbanista płci męskiej to zapewne także urbanista płci żeńskiej.
A jakby tak nieco uprościć i zamiast w/w używać określenia "urbanidło" a zamiast plan miejscowy (wyraźnie rodzj męski) stosować "planidło miejscowe"?
Nie wiem tylko czy nazwa "Izba Urbanideł" się przyjmie...

Obrazek użytkownika Pavulon

Gdy spotkam takich urbanistów - zaraz o tym poinformuję :D Jakoś tak się moje życie układa, że spotykam tylko urbanistki...

Wie soll man da ernst bleiben?

Obrazek użytkownika P l a n i s t a
Pavulon napisał/a:

Gdy spotkam takich urbanistów - zaraz o tym poinformuję :D Jakoś tak się moje życie układa, że spotykam tylko urbanistki...

To ja mam zgoła inne doświadczenia.. mnie zaskakują urbaniści "starej daty" - głównie są to panowie (nie mówię tu o wieku, a nawykach), którzy mam wrażenie zatrzymali się ze swoją wiedzą i podejściem do zawodu, na początku lat 90 tych - i nie mówię tu tylko o sprawności posługiwania się nowymi narzędziami, a też nadążaniem za zmianami w prawie. Zresztą nie ma się co oszukiwać, my jako społeczność zawodowa, nie podążamy z duchem czasu, nie rzadko nie zdając sobie sprawy, że są narzędzia, które mogą nam usprawnić pracę.

Swoją drogą twórcy Portalu mogliby przeprowadzić statystyki wśród użytkowników, pewnie wnioski byłbym ciekawe.



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 29 gości.