Jesteś tutajForums / Mity urbanistyczne / Uprawnienia urbanistyczne jako wyraz uznania posiadanych kwalifikacji zawodowych

Uprawnienia urbanistyczne jako wyraz uznania posiadanych kwalifikacji zawodowych


kontr-urbanista's picture

By kontr-urbanista - Posted on 08 listopad 2010

Istniejący system przyznawania uprawnień uniemożliwia pełną weryfikację posiadanych kwalifikacji do wykonywania zawodu urbanisty.

Łukasz Piwnicki's picture

Dla pewności zadam tylko pytanie? czy rozmawiamy o Uprawnieniach Urbanistycznych czy może o wpisie do Izby Urbanistów? 

Bo jeśli chodzi o system weryfikacji przy Wpisie do IU oczywiście się zgadzam...

 

Człowiek z branży...

Filip Sokołowski's picture

Łukasz Piwnicki napisał/a:

Dla pewności zadam tylko pytanie? czy rozmawiamy o Uprawnieniach Urbanistycznych czy może o wpisie do Izby Urbanistów? 

Bo jeśli chodzi o system weryfikacji przy Wpisie do IU oczywiście się zgadzam...

 

 

Zgadzasz się? Pytam dla pewności?

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

kontr-urbanista's picture

Zgodnie z obowiązującym prawem obecnie jedyną formą uprawnień jest wpis na listę IU.
Często stosowana "maniera" równoczesnego podawania numeru starych uprawnień (nadawanych przez ministerstwo) oraz numeru tzw. wpisu na listę IU jest wyłącznie przejawem nieznajomości obowiązującego prawa.

Łukasz Piwnicki's picture

Dla Twojej Pewności Filip - Zgadzam się ze stwierdzeniem, że "Istniejący system przyznawania uprawnień uniemożliwia pełną weryfikację posiadanych kwalifikacji do wykonywania zawodu urbanisty." w kontekście mitu - "Uprawnienia urbanistyczne jako wyraz uznania posiadanych kwalifikacji zawodowych" - oczywiście zamienić należy słowa "uprawnień urbanistycznych" na "wpis na liste członków IU".

Uważam również, że należy sobie zadać pytanie jaki system weryfikacji byłby dobry, lepszy czy też doskonalszy? Czy też może ktoś już wymyślił taki system?

 

 

Człowiek z branży...

Filip Sokołowski's picture

Łukasz Piwnicki napisał/a:

Dla Twojej Pewności Filip - Zgadzam się ze stwierdzeniem, że "Istniejący system przyznawania uprawnień uniemożliwia pełną weryfikację posiadanych kwalifikacji do wykonywania zawodu urbanisty." w kontekście mitu - "Uprawnienia urbanistyczne jako wyraz uznania posiadanych kwalifikacji zawodowych" - oczywiście zamienić należy słowa "uprawnień urbanistycznych" na "wpis na liste członków IU".

Uważam również, że należy sobie zadać pytanie jaki system weryfikacji byłby dobry, lepszy czy też doskonalszy? Czy też może ktoś już wymyślił taki system?

 

 

 

 A sorry.. źle przeczytałem - umożliwia zamiast uniemozliwia. Stąd moje zdziwienie:)

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

kontr-urbanista's picture
Łukasz Piwnicki napisał/a:

Dla Twojej Pewności Filip - Zgadzam się ze stwierdzeniem, że "Istniejący system przyznawania uprawnień uniemożliwia pełną weryfikację posiadanych kwalifikacji do wykonywania zawodu urbanisty." w kontekście mitu - "Uprawnienia urbanistyczne jako wyraz uznania posiadanych kwalifikacji zawodowych" - oczywiście zamienić należy słowa "uprawnień urbanistycznych" na "wpis na liste członków IU".

Uważam również, że należy sobie zadać pytanie jaki system weryfikacji byłby dobry, lepszy czy też doskonalszy? Czy też może ktoś już wymyślił taki system?

 

 

W polskiej urbanistycznej rzeczywistości funkcjonujący uprawnieni urbaniści posiadają uprawnienia uzyskiwane w co najmniej trzech "systemach weryfikacji" umiejętności, wzajemnie rozłącznych.Taki jest stan istniejący.

Jedynym sposobem uporządkowania "rynku" uprawnień urbanistycznych jest wprowadzenie systemu, który przesunie punkt ciężkości z kwestii "skąd przybywasz?" na kwestię "co potrafisz?".

Tyle tylko, że to "co potrafisz?" będzie się odbywało poprzez weryfikację praktyczną a nie poprzez selekcję "izbową" (komisje kwalifikacyjne).

Co to znaczy "weryfikacja praktyczna"?
Najkrócej ujmując to jest to czego obecnie nie ma - setki planów jest unieważnianych przez organy nadzoru i sądy administracyjne a ich autorzy, bez jakichkolwiek konsekwencji projektują i funkcjonują sobie dalej na rynku.

Na równi z urbanistami, którzy takich wpadek "nie zaliczyli".

Jeśli projektant jest praktycznie "dobry w te klocki" to może być nawet kowalem z zawodu - dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia.

Każdy towar, jeśli jest deficytowy podlega reglamentacji. Dzisiaj pracy dla urbanistów jak na lekarstwo; jest więc "reglamentowana" - to obecnie jedyne uzasadnienie dla istnienia uprawnień urbanistycznych.

Jakość dużej części tzw. planów miejscowych wprowadzanych do obiegu prawnego, świadczy o jednym - do ich sporządzenia nie były potrzebne jakiekolwiek uprawnienia (czyt.: umiejętności).



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 20 gości online