Jesteś tutajStan prac nad Kodeksem urbanistyczno – budowlanym i innymi przepisami regulującymi proces inwestycyjno – budowlany

Stan prac nad Kodeksem urbanistyczno – budowlanym i innymi przepisami regulującymi proces inwestycyjno – budowlany


5
Average: 5 (5 votes)
Your rating: None
Źródło: 
Redakcja Urbanistyka.Info
Dzisiaj we Wrocławiu zakończyło się dwudniowe Seminarium, cyklicznie organizowane przez Stowarzyszenie Urbanistów ZOIU, poświęcone jak zawsze bieżącym problemom planistyczny. Gościem specjalnym Seminarium był Pan Tomasz Żuchowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, który omówił bieżący stan prac m.in. nad Kodeksem urbanistyczno – budowlanym oraz przepisami wprowadzającymi, a także nad ustawą regulującą ponownie zawód urbanisty oraz nad ustawą zmieniającą m.in. ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w związku z uproszczeniem procesu inwestycyjno – budowlanego. Postaramy się przedstawić najważniejsze informacje w tym zakresie.
 
Co z Kodeksem?
 
Pan Tomasz Żuchowski powiedział, że ma nadzieję, że na początku listopada br. projekt Kodeksu urbanistyczno – budowlanego wraz z przepisami wprowadzającymi zostanie zaprezentowany publicznie. Jednocześnie zaznaczył, że chciałby, aby na początku 2018r. projekt KUB trafił do sejmu, ale zdaje sobie sprawę, że często oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością, szczególnie w przypadku tak złożonych i skomplikowanych regulacji. W związku z tym Ministerstwo zdecydowało się na - jak to określił - „wypuszczenie przedskoczków”. Tymi przedskoczkami są projekty ustaw okołokodeksowych, włącznie z ustawą regulującą zawód urbanisty oraz ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku z uproszczeniem procesu inwestycyjno – budowlanego. Ta ostatnia ma „przetestować” wybrane rozwiązania KUB. Na 30 października zaplanowane jest posiedzenie Głównej Komisji Urbanistyczno – Architektonicznej w sprawie projektów ustaw okołokodeksowych.
 
Regulacja zawodu urbanisty jest priorytetem
 
Zdaniem Przedstawiciela Ministerstwa nie można mówić o usprawnieniu procesu inwestycyjno – budowlanego bez regulacji zawodu urbanisty. Jest to priorytet dla Ministerstwa, który powinien zostać wprowadzony w życie najpóźniej na początku 2018r. Dotyczy to również pozostałych ustaw okołokodeksowych. Znaczących zmian w tym zakresie nie będzie poza tym, że „automatyczny” wpis na listę ministerialną będzie dotyczył osób, które przed deregulacją posiadały uprawnienia (były członkami samorządów zawodowych) do samodzielnego wykonywania zawodu i w okresie ostatnich 5 lat pozostawały czynne zawodowo. Nie jest jeszcze znany sposób dokumentowania tej aktywności zawodowej. Wszystkie pozostałe osoby będą musiały podejść do egzaminu państwowego. Ustawa nie będzie regulowała kierunku studiów po jakim będzie można przystąpić do egzaminu państwowego. W wybranych przypadkach być może będą dodatkowo wymagane studia podyplomowe. Egzamin będzie dwuetapowy. Wymagana będzie praktyka zawodowa, która będzie opierała się najprawdopodobniej na przejściu całej procedury zmiany planu i studium. Okres jej trwania ma wynieść 2 lata. Nie jest jasne, czy osoby, które przed 2014r. nie były członkami izby urbanistów, a wykonywały czynnie zawód, będą zobowiązane również do odbycia takiej praktyki czy będzie wymagane jedynie potwierdzenie samodzielnego wykonania studium i planu. Każdy urbanista wpisany na listę uprawniającą do wykonywania zawodu, będzie miał obowiązek stałego doskonalenia zawodowego poprzez uczestnictwo w szkoleniach. Projekt ustawy zawiera również bardzo rozbudowany katalog kar dyscyplinarnych.
 
Urbaniści odpowiadają za niską jakość planów
 
Odpowiedzialność zawodowa jest konieczna, ponieważ urbaniści w dużej mierze odpowiadają za ten chaos przestrzenny i złe opracowania planistyczne. Pan Żuchowski narzekał, że jego Ministerstwo jest zawalone wnioskami o odstępstwa od warunków technicznych ponieważ urbaniści w planach miejscowych nie regulują w sposób jednoznaczny np. odległości od lasów, zrzucając odpowiedzialność na Ministerstwo. Przedstawiciel Ministerstwa zarzucił również urbanistom, że przygotowują projekty decyzji o warunkach zabudowy niezgodnie z warunkami technicznymi. Przez co do Ministerstwa trafia dużo skarg na poczynania samorządów. To jest poważny błąd. Oczywiście było to spore zaskoczenie dla uczestników Seminarium, ponieważ ugruntowana linia orzecznicza w tym zakresie mówi coś zupełnie odmiennego.  W nowych warunkach techniczno – budowlanych ma być to uregulowane jasno. Zdaniem Pana Żuchowskiego urbaniści nagminnie stosują nieostre regulacje w planach miejscowych. Konieczne są szkolenia. Na pytanie o sposób ich finansowania, padła odpowiedź, że najpewniej będą to szkolenia finansowane wyłącznie przez uczestników tych szkoleń. Zgodnie z pierwotnym projektem ma to być 40h szkoleń w roku. 
 
Co z WZtkami?
 
Wiceminister przyznał, że pierwsze podejście do tematu WZ, w projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z uproszczeniem procesu inwestycyjno – budowlanego miało za zadanie wywołać dyskusję na temat możliwych rozwiązań. Tak się też stało i na podstawie analizy różnych opinii zaproponowano nieco inne rozwiązanie, które nie zostało jeszcze formalnie zaprezentowane. To rozwiązanie będzie polegało na wyznaczeniu tzw. Obszarów zurbanizowanych, w granicach których będzie można wydawać decyzje o warunkach zabudowy. Poza tymi obszarami będzie to niemożliwe. Obszar zurbanizowany będzie wyznaczany przez gminę za pośrednictwem urbanisty w drodze uchwały rady gminy. Te działania nie będą poprzedzone żadną procedurą. Z założenia ma być to obszar istniejącej zabudowy, na którym będzie można jedynie uzupełniać zabudowę, co spowoduje zaprzestanie jej chaotycznego rozprzestrzeniania się. Jeśli chodzi o zasięg tego obszaru to decyzję o nim będzie podejmowała Gmina. Nie jest do końca jasne, czy będą jakieś z góry ustalone kryteria postępowania. Przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy będzie trzeba brać pod uwagę funkcję dominującą na danym obszarze. Jeśli wnioskowana funkcja nie będzie zgodna z funkcją dominującą lub nie będzie stanowiła jej uzupełnienia to nie będzie można wydać takiej decyzji. Jedna z uczestniczek spotkania słusznie zadała pytanie o sposób określania tej funkcji dominującej – czy będzie to określane na podstawie powierzchni zabudowy, powierzchni działki czy może intensywności zabudowy. Pan Żuchowski odpowiedział, że to my urbaniści jesteśmy w tej materii specjalistami i to my powinniśmy wiedzieć jak to określić. Oczywiście będzie należało postępować w taki sposób, żeby na etapie ewentualnej skargi do SKO móc skutecznie obronić swój wybór. Wydane decyzje będą ważne przez 2 lata. Do spraw wszczętych a nie zakończonych przed wejściem w życie ustawy będą stosowane przepisy odrębne. 


Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 10 gości.