Jesteś tutajPrzestrzeń publiczna w Phnom Penh

Przestrzeń publiczna w Phnom Penh


Maja Anusiak

PRZESTRZEŃ PUBICZNA W PHNOM PENH

             W Phnom Penh, stolicy Kambodży, pierwsza rzecz jaka nas zaskakuje to nieustający ruch. Ulice są zatłoczone i hałaśliwe a w powietrzu unoszą się zapachy jedzenia, które pochłaniają wszystkie nasze zmysły. Tutaj przestrzeń publiczna nie ma konkretnych granic, to mieszkańcy decydują jak ją dostosować do swoich potrzeb: czy na chodnik wystawić stół, pranie czy stragan. Życie prywatne i publiczne mieszają się a przestrzeń nabiera tu nowego sensu, stając się miejscem kreatywności.

 
Phnom Penh słynie także ze zdumiewającej różnorodności budowli : stare piękne domy kolonialne, luksusowe hotele i majestatyczne świątynie koabitują tu z 2 lub 3 piętrowymi chińskimi domkami i drewnianymi chatkami na palach. Większość tych domów jest bardzo zniszczona, czasem trudno uwierzyć, że ktoś w nich jeszcze mieszka ale i tak uznawane są za wygodne bo spora część mieszkańców żyje w slumsach, na wysypiskach śmieci lub na ulicy.
 

 

Tak więc Phnom Penh jest bez wątpienia, miastem pełnym kontrastów, wręcz chaotycznym. Lecz w porównaniu z innymi azjatyckimi stolicami, pozostaje miastem na ludzki wymiar, miastem kameralnym, a dość niskie budowle nie przytłaczają wielkością. Poza tym, Phnom Penh posiada również ten unikalny egzotyczny klimat który ujmuje nas swoim czarem. Dlatego właśnie chciałam opowiedzieć wam o Phnom Penh. Co dziś, 40 lat po kompletnym zniszczeniu tego miasta przez czerwonych Khmerów, zostało z jego ogrodów i pięknych domów i jak żyje to miasto.
 

  

Inwentarz Phnom Penh
 
            Badając takie miasto jak Phnom Penh, ważne jest by zapomnieć o całym dotychczasowym doświadczeniu i o wyobrażeniu miast europejskich, trzeba zgłębić tajemnicę miasta wyglądającego i funkcjonującego zupełnie inaczej niż te znane nam dotychczas. Trzeba mieć na względzie że ludzie mają tu inne potrzeby, nawyki i inny rytm życia. Klimat także gra bardzo ważną rolę, jest to kraj gdzie temperatura waha się od 10 do 40°C a od czerwca do października, deszcz pada praktycznie codziennie. Każde miasto ma także swoją historię która jest nieodłącznym elementem w badaniu miast a historia Phnom Penh mocno je okaleczyła.
Phnom Penh długo uznawano za perłę Indochin, miasto pełne ogrodów położone przy ujściu 3 rzek: Mekongu, Tonlé Sap i Bassacu. Od 1863 do 1953 roku, Kambodża była kolonią francuską. 15 lat po ogłoszeniu niepodległości w kraju powstała partia komunistyczna zwana Kampuchea demokratyczna. 17 kwietnia 1975 roku armia czerwonych Khmerów wkracza do Phnom Penh i przez 44 miesiące burzy wszystko co napotka. Niszczone są świątynie, szkoły, uniwersytety, szpitale, kościoły, i rezydencje. Ginie ponad 2 miliony osób, praktycznie wszyscy mieszkańcy Phnom Penh - to jedno z najdłużej trwających i najstraszliwszych ludobójstw na świecie. Dopiero w 1979 r po wypędzeniu przez Tajlandczyków czerwonych Khmerów, miasto powoli się odradza, zaludnia i rozprzestrzenia.
 
Dziś, Phnom Penh rozciąga się na 37.500 hektarach składając się w 80% z terenów naturalnych i rolniczych a w 20% z terenów zurbanizowanych.
 
Tereny naturalne widoczne są głównie na obrzeżach miasta gdzie rozprzestrzeniają się pola ryżowe, grunty rolne oraz wiele boeng, czyli zbiorników wody zużytej, na brzegach których osiedlili się mieszkańcy w domkach na palach. Miasto jest także bardzo bogate w roślinność gdyż klimat sprzyja takim drzewom jak : palmy skórzane, bananowce, drzewa kokosowe, drzewa mango, mahonie, bzy, drzewa lotosu i papai, figowce i drzewa migdałowe.

 
  

            Tereny zurbanizowane mieszczą się zaś na 6.200 hektarach i są w 2/3 zabudowane. trzeba liczyć 130 mieszkańców /hektar na terenach zabudowanych. Przestrzeń miejska gra więc bardzo ważną rolę w życiu mieszkańców. Istnieje kilka rodzajów przestrzeni publicznych:
·         Ulice i chodniki
·         Przestrzeń publiczna otwarta (esplanady, place, aleje, bulwary nadbrzeżne)
·         Przestrzeń zielona (parki, ogrody)
·         Przestrzeń pusta nie zidentyfikowana
 
 
Ulice i chodniki
 
            Miejsca publiczne są zazwyczaj zwierciadłem miasta. To one są w permanentnej ewolucji, pokazując zmiany, trendy i rozwój społeczeństwa. Zresztą, każde miasto postrzegamy poprzez emocje i wrażenia które są produkowane w przestrzeni publicznej i dlatego są one tak ważne.
 
Pierwsze miejsce publiczne na które wkraczamy w mieście to ulice. Stanowią one bardzo ważny element gdyż zapewniają płynność ruchu miasta i jego harmonię. W Phnom Penh mniej niż 10% terenu stanowią drogi które w dodatku często są bardzo wąskie (najszersza ulica ma 8metrów) i są w bardzo złym stanie. Głównym środkiem transportu w Phnom penh jest motor, skuter lub też tuktuk czyli ciągnięty przez motor rodzaj fiakra, ale rozwój ekonomiczny sprawia ze jest też coraz więcej samochodów. Średnia prędkość pojazdów w mieście osiąga od 6 do 20km/h co powoduje że miasto staje się bardzo hałaśliwe, zakorkowane i zanieczyszczone. Do tego ulice nie maja pasów ruchu a tylko na kilku większych skrzyżowaniach zainstalowano systemy sygnalizacji świetlnej co powoduje że jazda po mieście nie jest łatwa.

 
 

Dla pieszych, jest niestety jeszcze gorzej gdyż chodnik w Phnom Penh praktycznie nie istnieje. Większość chodników zajmują pojazdy zmotoryzowane, lub rowery gdyż w mieście parkingi są prawdziwą rzadkością. Nawet gdy nie stoją na nim pojazdy to chodniki są po prostu anektowane przez mieszkańców którzy wystawiają sobie na nich stoliki, krzesła i zupełnie naturalnie pranie.
Chodzenie po głównych ulicach w mieście jest więc niezłym wyzwaniem, ale jedna rzecz jest pewna: gdy człowiek zdoła przecisnąć się pieszo przez ulice i przejść na drugą jej stronę, wtedy może być pewnym, że uda mu się przejść już przez każdą ulice na świecie.

 
 

Kambodżański chodnik odgrywa też inne bardzo ważne role w życiu miejskim, ma on status zupełnie wyjątkowy : nie jest ani prywatny ani państwowy. W niektórych częściach miasta jest to miejsce do zabawy, głównie o zachodzie słońca, jak upal  mniej doskwiera można pograć w szachy lub karty, zaś w dzień chodnik jest głownie miejscem handlu i usług. Można na nim kupić po prostu wszystko ! Począwszy od specjałów kulinarnych : zupy z kluskami, szaszłyków, pączków, owoców, po karty telefoniczne książki, złotą biżuterię, papierosy lub wręcz benzynę. Są tu także „stragany usługowe“  i można na nich : wymienić pieniądze, skorzystać z telefonu, napompować koło, wypolerować buty, dorobić klucze ; a nawet można obciąć włosy, pójść do dentysty lub skorzystać z usług manikiurzystki. Można tez znaleźć sprzedawców drewna, węgla, metalu i żywych zwierząt w klatkach.

 

 
Ale każdy sprzedawca ma wyznaczoną godzinę bo trzeba wiedzieć ze w Kambodży klimat odgrywa bardzo ważną role i są dania które je się tylko o pewnych porach dnia. Na przykład owocowy shake pije się po zachodzie słońca a zupę z kluskami i warzywami na śniadanie. Konsumpcja podlega także pewnym tradycjom i rytuałom, sprzedawcy uliczni są wiec bardzo mobilni i nie widuje się tych samych rano co wieczorem. Istnieje także bardzo ciekawy podział na kategorie oferowanych towarów i związaną z tym lokalizacje sprzedawców. Na przykład na ulicy 310 znajdują się sami sprzedawcy materiałów, dalej jest ulica z częściami do motorów. Żeby znaleźć drewno trzeba iść na ulice obok instytutu francuskiego a po kartki obok Pagody.

 
 
Ci których nie stać na stragan maja swoje stragany na kolkach, a raczej wózeczki z których sprzedają jedzenie smażone na przewoźnych grillach, lub soki owocowe i łakocie. Ci wędrowni handlarze stali się nieodłączną częścią miasta i w pewnym sensie jego strażnikami. Ich obecność do późnych godzin daje poczucie bezpieczeństwa na nieoświetlonych nocą, pustych ulicach.
 
            Chodniki i ulice staja się więc dekoracją miasta. Od rana do wieczora tętnią życiem i zmieniają krajobraz miejski ale co zrobić z ich podstawową rolą poruszania się po mieście?
 
Nieustający wzrost liczby ludności niedługo sparaliżuje miasto. Brak ulic i chodników, brak oświetlenia, pasów oraz sygnalizacji świetlnej i brak jakiegokolwiek transportu publicznego...tyle ważnych problemów którymi trzeba sie szybko zająć.
 
Przestrzeń otwarta
 
 

            Mimo pędzącego ruchu na ulicach, można tez znaleźć miejsca do spacerów w Stolicy Kambodży. Duże przestrzenie przed Pagodami i zamkiem, na których podczas rożnych świat skupiają się mieszkańcy lub też od niedawna rozbudowane esplanady i aleje spacerowe wzdłuż rzeki. Khmerzy uwielbiają spotykać się w tych miejscach z początkiem zachodu słońca, gdy jest jeszcze widno ale temperatura już znośniejsza, grają wtedy w Badmintona, spacerują i jędzą różne przysmaki kupowane u wędrujących z wózeczkami sprzedawców. Jest to w pewnym sensie ich rytuał ale nigdy nie zostają zbyt późno, po 21szej mieszkańcy znikają z ulic a wejście do każdego domu zamykane jest na łańcuch i na kłódkę aby nikt niepożądany nie mógł się tam dostać. Phnom Penh ma reputację bardzo niebezpiecznego miasta, a przestrzeń miejska tylko mu w tym pomaga gdyż nocą na ulicach robi się pusto i czarno przez brak oświetlenia publicznego. Miasto po prostu zamiera, nikt nie patrzy, nie pilnuje, i pozostają tylko sprzedawcy i turyści, czyli dwa idealne łupy dla złodzieja.
 
Innym miejscem spotkań są bazary i ich okolice. W Phnom Penh jest około 20 bazarów i odgrywają one bardzo ważną role. Można na nich coś zjeść, kupić wszystko (od żywności, ryb, mięsa, po korale, ubrania i meble) Największy kryty bazar znajduje się w centrum miasta (Psar Thmei na zdjęciu ) ale zamyka się po 17stej. Inne zaś zostają otwarte dłużej lub też montują się tylko nocą. Jest jeden który pojawia się po 18 tej i wtedy parking zapełniony samochodami przeistacza się w tętniący życiem bazar na którym gotuje się pachnące potrawy. Każdy wystawia stoliki i stołki a ludzie przychodzą jeść kolacje. Jedzenie pod gołym niebem jest normalnym obyczajem, jest to moment dużej integracji społecznej, wszyscy rozmawiają i jedzą wspólnie. Bazary są wiec głównymi elementami życia miejskiego, ekonomicznego i społecznego.

 
 

Przestrzeń Zielona
 
            Innym bardzo ważnym elementem w mieście są tereny zielone (czyli parki i ogrody). Zieleń w mieście chroni nas przed zanieczyszczeniami, oczyszcza środowisko, ochładza nadaje estetyki otoczeniu, poprawia samopoczucie, wpływa zbawiennie na koncentrację. Lista jest jeszcze długa a mimo tego oglądając współczesne projekty dla miast na całym świecie, można zauważyć ze często zieleń stanowi minimalny procent po prostu zieleń w mieście to luksus, a jej utrzymanie jest bardzo drogie.
 
Tak wiec kiedyś bardzo obecne w mieście, ogrody i parki znikneły z karty Phnom Penh ; przypada mniej więcej 0,2m² zielonych terenów na każdego mieszkańca ! (średnia międzynarodowa to generalnie 10m²) Powodem jest to ze obserwujemy dzisiaj w Phnom Penh fizyczną saturacje zagospodarowania gruntów. Wolne tereny stają się rzadkością a te które pozostały są rozchwytywane przez zagranicznych inwestorów. W miejsce ogrodów buduje się dzisiaj banki. Drewniane domki na palach coraz częściej zamieniane są na betonowe domy. Tereny rolnicze wokół miasta stają się wyspami pawilonów, a tereny podmokłe są zasypywane by móc na nich budować nieracjonalnie luksusowe rezydencje. Tylko kto w nich będzie mieszkał bo przeciętnego mieszkańca ledwo stać na dach nad głową i często sześcioosobowe rodziny mieszkają w jednym pokoju. A pytani o nowe projekty, mieszkańcy odpowiadają: „ale my nie chcemy mieszkać w niebie”. Z kolei, prawo w tym kraju zabrania cudzoziemcom kupowania nieruchomości. Kto więc korzystać będzie z tych luksusów?

 
 

Puste przestrzenie
 
Ostatnim elementem przestrzeni miejskiej są opuszczone tereny, które nie nadają się do zabudowy, a jednak są tu i nie wiadomo jak z nich korzystać. Są to często tereny podmokłe, ronda i pozostałości po budowie dróg. Niektóre z tych terenów są zamieniane w parkingi lub też na Beer Garden, czyli restauracje pod gołym niebem. A te które są zbyt małe zamieniają się często w śmieciowiska, gdyż w Phnom Penh nie ma kontenerów na śmieci i każdy radzi sobie jak może. Na pewno warto byłoby włączyć je w krajobraz przestrzenny gdyż każda zmiana estetyczna dodaje wartości przestrzeni i miastu. Istnieją rożne rozwiązania : poszerzyć o nie drogi, zasiać trawę, posadzić drzewa, stworzyć skwery, postawić ławki.

 
 

Podsumowanie
 
            Bez wątpienia, miejsca publiczne odgrywają bardzo ważną role w życiu społecznym Phnom Penh. Tutaj wszystko dzieje się na zewnątrz, miejsca publiczne tętnią życiem a każde z nich ma swoją funkcje, swój użytek i swój rytm. Niestety często inwestorzy nie biorą tego pod uwagę i od kilku już lat zagospodarowanie przestrzenne Phnom Penh rozwija się bez żadnych reguł. Nikt nie czuje się odpowiedzialny za losy miasta a puste tereny sprzedawane są inwestorom zagranicznym którzy budują banki oraz bogate rezydencje. Nikt nie zastanawia się nad potrzebą zachowania przestrzeni w mieście na budowę podstawowych elementów życia miejskiego. W Phnom Penh brakuje dróg, chodników, wodociągów i sieci kanalizacyjnych, brakuje szkół więc wiele dzieci do nich nie chodzi, brakuje szpitali (najbliższy duży szpital jest dopiero w Bangkoku), brakuje zieleni, parków które są płucami każdego miasta, brakuje także mieszkań. Pomimo tego, każdego dnia, miasto staje się coraz większe, powstają wielkie budowle jak 32 piętrowe banki, a granice miasta rozciągają się bez żadnej kontroli by budować luksusowe rezydencje i tereny do gry w golfa. I Tak, Phnom Penh znalazło się w sytuacji w której rozwój ekonomiczny i ambicje inwestorów rosną tak szybko że stan miasta i styl życia nie nadążają za nimi.
 
 

I tu znów pytanie: czy istnieje jedna i właściwa wizja miasta? Jak modernizować takie miasto jak Phnom Penh zachowując jego charakter i urok ? jak tworzyć miasto od podstaw gdy rozpędzona ewolucja nie chce czekać?
 
Jedno jest pewne, Miasto jest tworzone dla ludzi wiec potrzeby mieszkańców są ważniejsze od potrzeb globalnych. Każde Miasto musi być funkcjonalne, posiadać drogi, systemy kanalizacyjne, szkoły, szpitale, oraz powinno być przyjemne dla ludzi i współgrać z ich rytmem i sposobem życia. Przy tworzeniu projektów zagospodarowania przestrzennego najważniejsza jest wiec ta równowaga pomiędzy rozwojem miasta i zachowaniem przestrzeni naturalnej i społecznej. Konieczne jest przy tym rozumienie przestrzeni jaką mamy zmieniać. Zrozumieć potrzeby mieszkańców, ich codzienne wędrówki, zwyczaje i rytm życia powinno stanowić nieodłączny element każdej pracy specjalisty.
 
Mocno zaniepokojonych sytuacją Phnom Penh, wielu urbanistów, architektów i inżynierów pomogło w tym roku stworzeniu przez Urząd miasta, nowego dokumentu rozporządzenia zagospodarowania przestrzennego. Dokument ten przedstawia schemat spójności terytorialnej i ma na celu chronić tereny przeznaczone na wszystkie konieczne infrastruktury w mieście, drogi, kanalizacje, sieci wodne, trasy kolejowe, porty, lotniska, tereny zieleni, jeziora i rzeki oraz podstawowe obiekty użyteczności publicznej. Jest to przewodnik dla inwestorów publicznych i prywatnych. Mam wiec nadzieję że Phnom Penh stanie na nogi nim będzie za późno i ze odzyska na nowo reputacje perły Indochin, bo niewątpliwie ma wielki potencjał !
 
Maja Anusiak

 

 
 
 

 

 

 
 
 
 

 
Your rating: None Average: 5 (5 votes)


Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 38 gości online