Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Planowanie przestrzenne - o potrzebie i kierunkach zmian
Planowanie przestrzenne - o potrzebie i kierunkach zmian
Wszelkie dyskusje na temat zmian przepisów planistycznych dawno i na głucho zamknięte.
Planistyczne fora internetowe dawno wygasłe. Na stronach Poważnych: Izb, Towarzystw, Instytutów, Katedr, Departamentów – kompletna cisza (dość krępująca, niestety).
No cóż, jeśli dyskusje są już passé to może jakaś mała … kontrdyskusja. Na początek (mam nadzieje, że dobry) pierwszy głos na ten temat: Planowanie przestrzenne - o potrzebie i kierunkach zmian
http://kontrurbanista.webnode.com/news/planowanie-przestrzenne-o-potrzeb...
- Zaloguj się lub zarejestruj aby móc dodać komentarz

Przede wszystkim powinny zostać wypracowane jasne i czytelne wskaźniki urbanistyczne, bo to co wyprawiają projektanci nie mieści się w głowie. A to jak zapisy planu wykorzystują inwestorzy, to kolejny temat rzeka. Nie wspominając już, o sytuacjach gdy za interpretacje zapisow planu biorą się prawnicy w Kolegiach odwolawczych, adwokaci broniący swoich klientów...
A ja może od innej strony.. bardzo modne stało się ostatnio hasło konieczności zwiększenia partycypacji społecznej w planowaniu przestrzennym. Ilekroć to hasło słyszę to się zaczynam zastanawiać, czy nie lepiej by było po prostu zrezygnować z planowania czegokolwiek, bo i tak większość planów nie ryszy z miejsca (przynajmniej tych "bardziej kontrowersyjnych"). Nie chodzi o to, że jestem przeciwnikiem partycypacji, preferuję jednak model - nauczyć, a potem dać uprawnienia. Tymczasem ta polska partycypacja przypomina trochę nastolatka, który bardzo chce jeździć samochodem, czuje, że potrafi, ale do tej pory nikt mu nie powiedział, że nie wystarczy wiedzieć jak prowadzić swój samochód, ale przede wszystkim trzeba liczyć się z przepisami i innymi użytkownikami drogi. Niestety bez tej edukacji często zdarza się tak, że ów partycypacja ogranicza się do naszego podwórka i do wyobrażenia, że prawo własności to niczym nieograniczona swoboda i nikt nie powinien narzucać mi jak powinno być. Dlatego uważam, że zmiany nie powinny się ograniczać do zmian w ustawie, a powinny również uwzględniać edukację społeczną.
Pozdrawiam
Filip
Ps. Portal urbanistyka.info jest odpowiedzią na tą ciszę. Mam nadzieję, że bedzie nas tu coraz więcej, a dyskusje na forum będą coraz ciekawsze. Przy tej okazji chciałbym pogratulować tego bloga, przeczytałem wszystkie dostępne artykuły z duzym zaciekawieniem.
"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"
Mogę się z Tobą zgodzić a nawet coś dorzucić
Obserwuję, że w obecnych czasach gdzie dostęp do informacji jest coraz większy ludzie coraz bardziej interesują się tym co dzieje sie w ich otoczeniu.
Niestety interesują się zazwyczaj w tym celu aby przeszkodzić, zaszkodzić swojemu sąsiadowi. Ludziom przeszkadza wszystko. Każdy chciałby mieszkać najlepiej w centrum a mieć ciszę i spokój jak na wsi. Ludzie nie rozumieją pojęć, głośno protestują przeciwko wielu inwestycjom, zapominając o tym, że mieszkają w dużym mieście i to że on mógł kupić działkę i zrealizować inwestycję(czy to dom czy budynek usługowy) nie znaczy że nie może zrobić tego sąsiad- uwierzcie często bardzo odległy......
Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja.......
Pozdrawiam
Margo
Decyzja o warunkach zabudowy - kolejny temat rzeka, a ile to już razy przewidywano jej sromotny koniec. Tymczasem ma się dobrze, a czasem nawet potrafi zaskoczyć swoimi możliwościami - ja np. znam przypadek, gdzie decyzje robiono na uwaga 70 budynków mieszkalnych. Jak dodamy do tego fakt, że MPZP musi być zgodne ze studium, a decyzja nie, to można sobie łatwo wyobraźić na czym polega problem. Zresztą tutaj zahaczyłem o kolejny absurd - studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy - szumnie nazywane wyrazem polityki przestrzennej gminy - a to taki wyraz, który zmienia się przy każdej okazji, kiedy tylko "zaistnieje potrzeba" uchwalenia planu niezgodnego z tym studium.
Pozdrawiam
F.
"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"