Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Oznaczenia i pytanko

Oznaczenia i pytanko


kruszon's picture

By kruszon - Posted on 06 wrzesień 2010

Witam

Chciałbym się dowiedzieć jak oznaczacie niektóre tereny, chodzi mi o oznaczenia literowe
Np
- nieużytki rolne
- łąki
- tereny kolejowe
A drugie pytanie ile wynosi odległość zabudowy mieszkaniowej od przepompowni kanalizacji ściekowej podziemnej?? ( nie jestem pewien czy to nie jest 20m)
A pytanie trzecie czy usługi dzielicie na na jakieś klasy czy wszytko do jednego "worka"??

Pozdrawiam

Piotr

Monika Skrzypczak's picture

Łąki, nieużytki rolne w przypadku kiedy mają pozostać terenami rolnymi oznaczamy literą R. Wszystko zależy od tego jakie projektujemy przeznaczenie.

Jeśli chodzi o tereny kolejowe zamknięte to takie nie powinny znaleźć się w granicach naszego opracowania. Chociaż na dniach wejdzie zmiana do naszej ustawy, która będzie nakładała obowiązek określenia  w mpzp  granic terenów zamkniętych i  granic  ich stref ochronnych (warto się bardziej zagłębić, bo nie mam pewności). zaproponowałabym oznaczenie:  TK - tereny kolejowe.

Plan będzie będzie zdecydowanie czytelniejszy kiedy na rysunku planu zróżnicujemy symbole np. dla usług kultu religijnego - Uk, czy usług oświaty - Uo.

m.s

Urbanistyka , komunikacja

.'s picture

Użytki gruntowe dzielą sie m.in. na użytki rolne i nieużytki. Nie istnieją nieużytki rolne (wszystko na ten temat w rozporządzeniu z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków - Dz.U.Nr 38, poz. 454). Jeśli chodzi o tereny kolejowe "otwarte" to KK, natomiast tereny kolejowe zamknięte to TZ. Trzecie pytanie traktuję jako intelektualną prowokację - istotą planowania przestrzennego jest unikanie wszelkich "wielofunkcyjnych worków" będących jedynie źródłem konfliktów przestrzennych i przestrzennego chaosu.

Filip Sokołowski's picture

Podobnie jak Monika uważam, że tereny kolejnowe zamknięte powinny pozostawać poza granicami opracowania, natomiast jeśli są otwarte to KK - bo to było nie było tez komunikacja.

"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"

.'s picture
Filip Sokołowski napisał/a:

Podobnie jak Monika uważam, że tereny kolejnowe zamknięte powinny pozostawać poza granicami opracowania, natomiast jeśli są otwarte to KK - bo to było nie było tez komunikacja.

Art. 4 ust. 3 ustawy planistycznej: "W odniesieniu do terenów zamkniętych W MIEJSCOWYM PLANIE ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO ustala się (…) granice tych terenów oraz granice ich stref ochronnych. (…)."

Alexia's picture

Właśnie mam to na tapecie. Temat o tyle nietypowy, ze owe tereny kolejowe, wcale nie widnieja na wypisach jako tereny zamkniete, tylko jako dzialki kolejowe, na ktorych w rzeczywistosci jest i mieszkaniowka, uslugi, drogi publiczne (posiekane - kawalek kolei, kawalek miasta itd), no i jeszcze obszar jest objety strefa konserwatorska:)Jak to zamalowac na bialo????? Poki co zaryzykowalismy i zrobilismy z tego tereny o normalnym przeznaczeniu w planie (tym bardziej, ze wiekszosc tych dzialek jest w trakcie przekazywania miastu) i wyznaczone zostala strefa uciazliwosci od kolei. Jak pojdzie do uzgodnien to sie zobaczy:) Jak myslicie uwala to?:)

Co do usług to rozdrobnienie na UPo, UPz, UPa itd. (koscioły i sport wyłaczam z tego) jest pozniej o tyle klopotliwe, ze nie mozna z automatu ze szkoly zrobic np. strazy pozarnej.
Moze po prostu UP jako oznaczyc uslugi publiczne (gdzie np.przez usługi publiczne należy przez to rozumieć usługi należące do zadań własnych gminy oraz zadań państwowych z zakresu administracji, bezpieczeństwa, oświaty i kultury, zdrowia i opieki społecznej, których celem jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb ludności w sposób nieprzerwany i ogólnodostępny) - i tak to teraz opisalam:)

A mam pytanie jak sobie radzicie ze strefami technicznymi wokol sieci i urzadzen infr. technicznej - wpisujecie, czy nie? Czy 5,0 m od stacji trafo to za duzo? Czy wogole jest to zbedne? No i strefy ograniczonego użytkowania - czy jesli ich nie ma, a wg mnie powinny byc to nalezy wpisac, ze trzeba je ustanowic? Mam z tym problem

Pozdr.

.'s picture

O statusie „ tereny zamknięte” rozstrzyga wpis w ewidencji gruntów i budynków – jeśli w rejestrze nie istnieje zapis „tereny zamknięte” to jest oczywistym, że są to „otwarte” tereny kolejowe pozostające planistycznie w gestii gminy, dla których ustalenia planistyczne sporządza się na ogólnych zasadach. O kwalifikacji poszczególnych "otwartych" nieruchomości kolejowych i ich statusie w planie miejscowym powinno się rozstrzygać w porozumieniu z zarządcą tych terenów.
Formuła uzgodnień nie ma tu zastosowania.
Katalog usług i zakres ich „rozdrobnienia” w planie miejscowym powinien wynikać bezpośrednio z przyjętej w tym planie koncepcji urbanistycznej. Opisanemu sposobowi rozwiązania problemu usług nie wróżę sukcesu.Wszelkie „katalogi dopuszczalnych przeznaczeń” danego obszaru planistycznego uważam za „antyplanowanie”. Metoda taka, często spotykana i radośnie stosowana przez gminy, to realizacja filozofii „planu elastycznego” a przez to ponadczasowego - raz sporządzonego i nie wymagającego jakichkolwiek nowelizacji i korekt. Przy takim podejściu do tematu wolę brak planu i wzzt.
Wszelkie strefy techniczne to „ustawowo obowiązkowe” szczególne warunki zagospodarowania terenów oraz ograniczenia w ich użytkowaniu, w tym zakaz zabudowy.
„Strefy ograniczonego użytkowania” nie istnieją – są natomiast obszary ograniczonego użytkowania, ustanawiane dla istniejących inwestycji na podstawie art. 135 ustawy Prawo ochrony środowiska. Ustanowione w tym trybie obszary powinny być uwzględnione w ustaleniach planu miejscowego.
Odrębny problem planistyczny to istniejące oddziaływanie inwestycji wykraczające poza granice terenu pozostającego w gestii inwestora, dla której nie ustanowiono obszaru ograniczonego użytkowania. Procedura planistyczna pozwala na skuteczne rozwiązanie tej kwestii w planie miejscowym: poprzez planistyczne włączenie obszaru oddziaływania do terenu inwestycji lub poprzez wprowadzenie planistycznych "środowiskowych" ograniczeń na obszarze „oddziałującego” inwestora.

Alexia's picture

Dziekuje:)
No tak, co urbanista to inne zdanie - i poruszaj sie tu czlowieku po tych obszarach:)
Mysle, ze gdyby dany plan poddac pod opinie 3 odrebnych Komisji to za kazdym razem trzeba by robic nowe poprawki (albo zmieniac to, co wskazala poprzednia Komisja).
Co do owego "rozdrobnienia" to mysle, ze w malych miejscowosciach warto zostawic taka furtke, chocby tylko z tego wzgledu, ze czesto samorzady zmieniaja koncepcje co do swoich jednostek, ze wzgledow czysto ekonomicznych.
Oczywiscie mialam na mysli "obszary ogr. użytkowania", nie "strefy".

.'s picture

Ustalenia planu miejscowego po jego wejściu w życie stają się m. in. także ważną informacją o dopuszczalnym sposobie zabudowy i zagospodarowania terenu, nie tylko konkretnego zainteresowania inwestorskiego ale też, w równej mierze, terenu w sąsiedztwie tego zainteresowania.
Jako potencjalny inwestor nie chciałbym mieć planistycznego sąsiedztwa z "furtkami". Nigdy nie kupiłbym działki pod np. zabudowę mieszkaniową przy takich "furtkach" i w takiej "zmiennej" gminie.
Zostawianie "furtek" jest zjawiskiem powszechnym w polskiej rzeczywistości i trudno tego nie dostrzegać tyle tylko, że przy takiej filozofii nie ma tu nic do roboty dla urbanisty.

Alexia's picture

Tak:) Ale tu pojawia sie kwestia "byc", czy "miec":)

.'s picture

:)



Polecamy

  

 

Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 7 gości online