Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Opiniowanie i uzgadnianie MPZP

Opiniowanie i uzgadnianie MPZP


Filip Sokołowski's picture

By Filip Sokołowski - Posted on 15 lipiec 2010

Czy opiniujecie i uzgadniacie swoje projekty tylko i wyłącznie z instytuacjami, które są przewidziane prawem? Co w sytuacji, kiedy przez plan przebiega linia elektroenergetyczna? Czy wówczas prosicie o uzgodnienie czy opinię? Na jaką podstawę prawną się powołujecie?

Łukasz Grzesiak's picture

Mój rozdzielnik jest zawsze głosem rozsądku ;)... tzn. instytucje ustawowe + własne, tak by uniknąć problemów w przyszłości i tak by nikt nie mógł powiedzieć, że o czymś nie wiedział (chociaż to nieznajomość prawa szkodzi). Zwykle powołuję się na art. 17 pkt 7c, tj. przepisy odrębne. Wiem jednak, że niektórzy postępują wedle zasad innej szkoły prawnej ;)

Filip Sokołowski's picture

Łukasz Grzesiak napisał/a:

Mój rozdzielnik jest zawsze głosem rozsądku ;)... tzn. instytucje ustawowe + własne, tak by uniknąć problemów w przyszłości i tak by nikt nie mógł powiedzieć, że o czymś nie wiedział (chociaż to nieznajomość prawa szkodzi). Zwykle powołuję się na art. 17 pkt 7c, tj. przepisy odrębne. Wiem jednak, że niektórzy postępują wedle zasad innej szkoły prawnej ;)

No tak, ale jakie przepisy odrębne zobowiązują Cię np do opiniowania czy uzgadniania z energetyką? Też tak postępuję jak Ty, ale zastanawiam się czy wpisywanie art. 17 pkt 7c jako podstawy prawnej jest zgodne z prawem?

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

maja g's picture

Ja zawsze mam opiniowanie i uzgadnianie oficjalne(to co wynika wprost z ustawy i to co wynika z przepisów odrębnych) i oddzielnym pismem i oddzielnym rozdzielnikiem opiniowanie pozaustawowe. Tak jest też całe pismo i rozdzielnik zatytułowane.Tam wrzucam wszystko co moim zdaniem jest dodatkowo potrzebne. Oficjalne i nieoficjalne opiniowanie załączam na koniec do procedury.

Filip Sokołowski's picture

maja g napisał/a:

Ja zawsze mam opiniowanie i uzgadnianie oficjalne(to co wynika wprost z ustawy i to co wynika z przepisów odrębnych) i oddzielnym pismem i oddzielnym rozdzielnikiem opiniowanie pozaustawowe. Tak jest też całe pismo i rozdzielnik zatytułowane.Tam wrzucam wszystko co moim zdaniem jest dodatkowo potrzebne. Oficjalne i nieoficjalne opiniowanie załączam na koniec do procedury.

Jaką podstawę prawną ma te pismo?

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Oczywiście Filip masz rację, co do kwestii prawnych i gdyby się ich trzymać "jak ustawodawca nakazał" to można wysyłać tylko do instytucji imiennie wymienionych w ustawie. Ja jednak uważam, że wychodzę z własnej inicjatywy ponad to. Oczywiście jeśli jakaś instytucja przyczepi się "że nie ma podstawy prawnej", to po prostu nie musi mi odpowiadać i tyle. Ale ja mam dowód, że wysłałem i nigdy nie może powiedzieć "że nie wiedziała". Taką po prostu mam filozofię - ograniczania do minimum ryzyka uwalenia planu/studium. Ale co do meritum - zgoda. Pytanie tylko, czy nie można chcieć czasami czegoś poprawić? ;)

Filip Sokołowski's picture

Łukasz Grzesiak napisał/a:

Oczywiście Filip masz rację, co do kwestii prawnych i gdyby się ich trzymać "jak ustawodawca nakazał" to można wysyłać tylko do instytucji imiennie wymienionych w ustawie. Ja jednak uważam, że wychodzę z własnej inicjatywy ponad to. Oczywiście jeśli jakaś instytucja przyczepi się "że nie ma podstawy prawnej", to po prostu nie musi mi odpowiadać i tyle. Ale ja mam dowód, że wysłałem i nigdy nie może powiedzieć "że nie wiedziała". Taką po prostu mam filozofię - ograniczania do minimum ryzyka uwalenia planu/studium. Ale co do meritum - zgoda. Pytanie tylko, czy nie można chcieć czasami czegoś poprawić? ;)

Ja też jestem za tym, żeby nie ograniczać się do tych instytucji, które wymienione są w ustawie. Niemniej uważam, że nie ma co powoływać się na art. 17 pkt 7c w przypadku instytucji, z którymi uzgodnienia nie wynikają z przepisów odrębnych. Moim zdaniem lepiej jest nie wpisywać podstawy.

Powiedz mi jeszcze czy z tymi dodatkowymi instytucjami opiniujesz czy uzgadniasz?

Pozdrawiam

F.

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Zwykle wysyłam to w formie prośby o "uzgodnienie", w przypadku studium o "opinię". Natomiast zdaję sobie sprawę, że nie jest "to do końca właściwe".

Miałem jednak inny przypadek. Problem jest gdzie indziej. Wysłałem kiedyś dodatkowe uzgodnienie do kogoś i ten ktoś w ramach DODATKOWEGO (nieobowiązującego w ustawie) powiedział mi, że się nie zgadza. Sam sobie narobiłem problemów. Bo jak nie uwzględnić uzgodnienia skoro poszło oficjalnie? a nie mam z drugiej strony wymogu jego uwzględnienia... mały klops. Skutek był taki, że musiałem uzgadniać do otrzymania pozytywa. No ale każdy kij ma dwa końce. ;)

kontr-urbanista's picture

A tak na marginesie - myślę, że w sprawach uzgadniania i opiniowania warto kierować się zdrowym rozsądkiem, którego podstawowym źródłem powinny być jednoznaczne przepisy. Jeśli brak takich przepisów - nie ma problemu.
À propos granic "ostrożności procesowej": osobiście widziałem rozdzielnik, w którym projektant uznał, że nie zaszkodzi sprawie zasięgnięcie opinii Kurii. I co ciekawe - stanowisko tejże uzyskał!

Łukasz Grzesiak napisał/a:

Zwykle wysyłam to w formie prośby o "uzgodnienie", w przypadku studium o "opinię". Natomiast zdaję sobie sprawę, że nie jest "to do końca właściwe".

Miałem jednak inny przypadek. Problem jest gdzie indziej. Wysłałem kiedyś dodatkowe uzgodnienie do kogoś i ten ktoś w ramach DODATKOWEGO (nieobowiązującego w ustawie) powiedział mi, że się nie zgadza. Sam sobie narobiłem problemów. Bo jak nie uwzględnić uzgodnienia skoro poszło oficjalnie? a nie mam z drugiej strony wymogu jego uwzględnienia... mały klops. Skutek był taki, że musiałem uzgadniać do otrzymania pozytywa. No ale każdy kij ma dwa końce. ;)

maja g's picture
Filip Sokołowski napisał/a:

maja g napisał/a:

Ja zawsze mam opiniowanie i uzgadnianie oficjalne(to co wynika wprost z ustawy i to co wynika z przepisów odrębnych) i oddzielnym pismem i oddzielnym rozdzielnikiem opiniowanie pozaustawowe. Tak jest też całe pismo i rozdzielnik zatytułowane.Tam wrzucam wszystko co moim zdaniem jest dodatkowo potrzebne. Oficjalne i nieoficjalne opiniowanie załączam na koniec do procedury.

Jaką podstawę prawną ma te pismo?

Bez podstawy Jest tylko informacja,że tych i tych dniach projekt będzie udostępniony i gdzie. Wszystko.

Łukasz Grzesiak's picture

À propos granic "ostrożności procesowej": osobiście widziałem rozdzielnik, w którym projektant uznał, że nie zaszkodzi sprawie zasięgnięcie opinii Kurii. I co ciekawe - stanowisko tejże uzyskał!
[quote=Łukasz Grzesiak]Zwykle wysyłam to w formie prośby o "uzgodnienie", w przypadku studium o "opinię". Natomiast zdaję sobie sprawę, że nie jest "to do końca właściwe".

No ale co dziwnego w tym, że ktoś poprosił Kurię o opinię?... jeśli mpzp dotyczył pośrednio kościoła, to warto zapytać. Rzadko się to zdarza, ale ja bym tego nie wykluczał. :)

kontr-urbanista's picture

Nie wszystkie świątynie mają Kurie. ;) I co w takich sytuacjach?

Łukasz Grzesiak]À propos granic "ostrożności procesowej": osobiście widziałem rozdzielnik, w którym projektant uznał, że nie zaszkodzi sprawie zasięgnięcie opinii Kurii. I co ciekawe - stanowisko tejże uzyskał!
[quote=Łukasz Grzesiak
napisał/a:

Zwykle wysyłam to w formie prośby o "uzgodnienie", w przypadku studium o "opinię". Natomiast zdaję sobie sprawę, że nie jest "to do końca właściwe".

No ale co dziwnego w tym, że ktoś poprosił Kurię o opinię?... jeśli mpzp dotyczył pośrednio kościoła, to warto zapytać. Rzadko się to zdarza, ale ja bym tego nie wykluczał. :)

Filip Sokołowski's picture

Łukasz Grzesiak]À propos granic "ostrożności procesowej": osobiście widziałem rozdzielnik, w którym projektant uznał, że nie zaszkodzi sprawie zasięgnięcie opinii Kurii. I co ciekawe - stanowisko tejże uzyskał! [quote=Łukasz Grzesiak napisał/a:

Zwykle wysyłam to w formie prośby o "uzgodnienie", w przypadku studium o "opinię". Natomiast zdaję sobie sprawę, że nie jest "to do końca właściwe". No ale co dziwnego w tym, że ktoś poprosił Kurię o opinię?... jeśli mpzp dotyczył pośrednio kościoła, to warto zapytać. Rzadko się to zdarza, ale ja bym tego nie wykluczał. :)

Warto zwrócić uwagę na to, że po coś istnieje ogłoszenie i obwieszczenie. To z nadesłanych wniosków przy przystąpieniu powinno wynikać kto jest tematem zainteresowany. No chyba, że wychodzimy z założenia, że wszystkich należy informować i pytać o zdanie osobiście. Kiedyś miałem taką sytuację, że podczas wizji terenowej zagadaliśmy jakiegoś gospodarza, że jest robiony plan, będzie można składać wnioski i wyrazić swoje zdanie co się chce mieć na danym terenie. Na to on odpowiedział, że on się zastanowi i żebyśmy do niego zadzwonili tak za ok 2 tygodnie:) Partycypacja społeczna na całego!;)

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 17 gości online