Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Odrębna własność - worek absurdów

Odrębna własność - worek absurdów


Obrazek użytkownika Łukasz Grzesiak

By Łukasz Grzesiak - Posted on 03 Styczeń 2011

Witam!

Moje zdanie, bez zbędnego rozpisywania się na temat tzw. propozycji dotyczącej odrębnej własności obiektów budowlanych i gruntu (skąd to znamy?... pamięta ktoś wydzielanie działek po obrysach budynków?), jest jednoznacznie negatywne. Ale skoro szerzej opisujemy to na portalu to przypadek z Warszawy, z życia, opisywany w końcu grudnia 2010 r.:

Kobieta, mikro przedsiębiorca ma małą działkę, na której postawiła dawno temu kiosk. Tak się składa, że kiosk ten stoi pod wiaduktem Alei bodajże Jerozolimskich. Jednak sam kiosk stoi bezpośrednio przy ul. Paryskiej (o podrzędnym znaczeniu). Od 1.01 br. został już "przepisany" do Alei Jerozolimskich i w związku z tym horrendalnie wzrósł podatek od nieruchomości. Argumentacja?... no przecież kobieta ma kiosk na skrzyżowaniu ulic, więc wszystko jasne. Co ciekawe, decyzję podtrzymało SKO. Jakim skrzyżowaniu? Kiosk nie ma realnie nic wspólnego z Alejami.

Absurd?... niekoniecznie, polska rzeczywistość niespójnego prawa i niedopowiedzeń oraz prowizorek prawnych.

Obrazek użytkownika andrzejc

Znam ten przypadek. Kiosk znajduje się pod Al.St. Zjednoczonych albo jak kto woli wiaduktem Trasy Łazienkowskiej. Możliwe też, że dzielnica chce się pozbyć "brzydkich" obiektów ze swoich reprezentacyjnych miejsc za jakie uważa się m.in. ulicę Paryską. Niedaleko na Francuskiej wzrosły czynsze o kilkaset procent po tym jak ją odnowiono. Nie wiem czy to źle czy dobrze, ja osobiście nie widzę nic wyjątkowego w ul.Francuskiej, ale to już osobna kwestia.



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 1 gość.