Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Odległość od lasów w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego

Odległość od lasów w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego


Filip Sokołowski's picture

By Filip Sokołowski - Posted on 07 czerwiec 2010

Odległość ta regulowana jest prawem. Jak wiadomo może być ona różna. Mówi o tym § 271 Rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Jak podchodzicie do sprawy:

1. Pomijacie temat, uznając, że regulowany jest innymi przepisami,

2. Wskazujecie na rysunku jako informację obszar z zakazem zabudowy - jeśli tak to jaki obszar?

3. Niezależnie od przytoczonego przepisu ustalacie tą odległość w planie jako obowiazującą - jeśli tak to jaka to odległość?

Tomasz Wojciechowski's picture

Odległości od lasów dotyczące sieci gazowych i otworów wiertniczych:

- z rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz specjalistycznego zabezpieczenia przeciwpożarowego w zakładach górniczych wydobywających kopaliny otworami wiertniczymi: art. 43;

- z rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe: §9 ust. 7;

Odległości od lasów dotyczące lokalizowania siłowni wiatrowych:

- z dokumentu "Tymczasowe wytyczne dotyczące oceny oddziaływania elektrowni wiatrowych na nietoperze" (wersja II, grudzień 2009): "Nie należy stawiać elektrowni wiatrowych w odległości mniejszej niż 200 m od granic lasów i niebędących lasem skupień drzew o powierzchni 0,1 ha lub większej".

Łukasz Grzesiak's picture

A żeby było jeszcze ciekawiej. Konkretny przypadek - pewna działka należy do właściciela X. W planie jest ustanowione, że wtórny podział na mniejsze działki pod zabudowę MN musi zachować pas drogi przeciwpożarowej wzdłuż granicy lasu (teren wolny od zabudowy, coś jak dostęp do linii brzegowej jeziora). No i tak się dzieje. Po kilku latach działki podzielone i sprzedane. Gość X zostaje z kilkunasto arowym kawałkiem terenu wzdłuż lasu. Idzie do gminy, ta tego nie chce w zarząd, idzie do straży pożarnej - też nie chce, występuje do powiatu i województwa - nie ma mowy. Co gość ma teraz zrobić?... Dziś od 2 lat sądzi się w sprawie wyzbycia terenu na rzecz gminy. Nie ma wprost przepisów, które to regulowałyby - tak mi się wydaje :)

Pozdrawiam

Filip Sokołowski's picture

Panowie Panowie, zadałem konkretne pytania!:)

 

"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"

Łukasz Grzesiak's picture

Nie lubię Filipie niedomówień i ustaliłbym odległość na poziomie 25-30 m, wg budynków z dachami rozprzestrzeniającymi ogień, czyli "najbardziej palnymi". Zaleca to Korzeniewski. Oczywiście w planach bardziej merytorycznie skomplikowanych, można dać przepisy odrębne. Jednak dla mnie to za mało.

Łukasz Piwnicki's picture

Wg mnie powinieneś zostawić ten temat zgodnie z Twoją propozycją nr 1 - czyli przepisy odrębne. Z drugiej natomiast strony, jeśli zależy Ci aby się zabudowa nie zbliżała do krawędzi lasu - wrysuj nieprzekraczalną - wg mnie odległość ta powinna mieć minimum 20 m jeśli oczywiście warunki na to pozwalają.

Człowiek z branży...
Zapraszam na ZleceniaProjektowe.pl

Filip Sokołowski's picture

Do Łukasza Piwnickiego i Łukasza Grzesiaka:

Panowie czy ustalenie w planie odległości większej niżeli to wynika z przepisów prawa jest zgodna z prawem?

"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"

Monika Skrzypczak's picture

pozwolę sobie wtrącić i odpowiedzieć na pytanie.

Oczywiscie,  że można ustalić odległość większą niż wynika to z przepisow prawa, z tego względu że przepisy ustalają minimalną odległość jaką trzeba zachować od ściany lasu.  Linia zabudowy wskazuje na teren możliwy do zabudowania, jeśli urbanista z jakiś względów uzna, że należy zachować 30 m  to nie wiedzę przeciwskazań dlaczego nie mógłby tego zrobić. Przecież podobnie robimy z drogami!

Co do wyznaczenia w planie linii zabudowy od ściany lasu to zdecydowanie zalecam. Ja stosuję odległość  minimalną 12,00 m, ale to wszystko zależy w jakim miejscu projektujemy i jaki charakter zabudowy przewiduje plan. Trzeba również zwrócic uwagę na SUIKZP tam często znajdują się odpowiednie zalecenia .

 

 

Urbanistyka , komunikacja

Filip Sokołowski's picture

Fakt, w przytoczonym przepisie jest nawet napisane, że ta odległość nie powinna być mniejsza niż podana w tabeli.

"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"

Łukasz Grzesiak's picture

Filipie, właśnie dziś wpadł mi w ręce wniosek Nadleśnictwa Kłodawa, w którym odwołując się do przepisów z rozp. o budynkach mówią o konieczności zachowania minimalnej odległości 12,0 m. Podobnie jak Monika uważam, że dawanie większej odległości nie jest łamaniem przepisów, bo plan po uchwaleniu sam jest prawem... szczególnym prawem miejscowym.

Adam Rodziewicz's picture

Od kilku lat wszędzie gdzie mogę nie wpisuję odległości wynikających z przepisów odrębnych do projektów planów. Przeżyłem już kilka zmian i dywagacji czy plan w takiej sytuacji, kiedy przepis się "zaostrzył" automatycznie traci ważność czy nie. Również zaobserwowałem opinie prawników co do niezbędnej potrzeby natychmiastowego przystąpienia do zmiany planu w celu dostosowania go do zaistniałej zmiany danej ustawy, rozporządzenia czy jeszcze czegoś.
Nie widzę potrzeby (poza celowym odsunięciem zabudowy z innych przyczyn projektowych) narażać danego planu na taką niejasną sytuację prawną.

Co do kwestii czy można "zaostrzać" ograniczenia wynikające z aktów wyższego rzędu to chyba już udzielono odpowiedzi. Dodam tylko - przestrzegam, aby tego nie robić kiedy ustalono dokładną wielkość, a nie minimalną lub maksymalną - jest różnica i lepiej trzy razy sprawdzić dane rozporządzenie przed.

Aleksandra Gałązka's picture

Ja mam obecnie podobny problem jeśli chodzi o odległość zabudowy od lasu w projekcie planu miejscowego. Najprostszym rozwiązaniem wydawało mi się w danej sytuacji naniesienie nieprzekraczalnej linii zabudowy w odległości 12 m od lasu. I teraz pojawia się problem - jak rozumieć słowo las? Czy jako granicę lasu należy traktować granicę użytku z mapy ewidencyjnej, czy też rzeczywiste zagospodarowanie - granicę terenu z istniejącymi drzewami?
Spotkałam się ostatnio z informacją, że minimalna odległość zabudowy od lasu zależna jest również od wielkość kompleksu leśnego. Podobno wynika to przepisów. Nie udało mi się jednak nigdzie zapisu takowego odszukać. Gdzie można tego szukać?

Adam Rodziewicz's picture

Trzymam się tezy, że lasem jest tylko użytek tak oznaczony (Ls), więc liczę te 12m od granicy uzytku (nawet jeśli lasu de facto tam nie ma! - konsekwentnie). Granica faktyczna lasu to twór zmieniający się w czasie tak jak linia brzegowa wód morskich i powierzchniowych (śródlądowych), a podkład ma być aktualny na moment wysłania do uzgodnień i opiniowania. Coś trzeba przyjąć. :)

Drugie pytanie to chyba pewnie niedopowiedzenie. Domyślam się, że chyba chodzi o to, że "byle lasek" zawsze ma tą linie zabudowy odsunięta na min. 12m (przynajmniej aktualnie tak to wynika z przepisów), natomiast lasy w jakiejś formie chronione (np. w OChK lub PK) mogą w stosownych dokumentach dla właściwego ich obszaru oraz obszaru ich otulin mieć większą tą odległość. Taki las to już nie raz bór, a więc nie taki mały lasek ;)
Spotkałem się tu z zapisami np. o 20 i 30 m.

Filip Sokołowski's picture

Ja przymuję tą odległość od terenu oznaczonego sybolem ZL na rysunku planu, a granice tego terenu wynikają z ewidencji. Niestety las w ewidencji to las, bez względu na to czy tam są drzewa czy ich nie ma.

"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"

veverka's picture

Witam,
Właściwie można w tym temacie też zwrócić uwagę na to że odległości wskazane w § 271 warunków technicznych dotyczą ścian budynków niebędących ścianami oddzielenia przeciwpożarowego. Oznacza to że przepisy przewidują lokalizację obiektu budowlanego w bliższej odległości niż wynikające z w § 271 (czyli 12 m) w przypadku kiedy będziemy mieli do czynienia ze ściną oddzielenia pożarowego (od strony sąsiadującej z lasem).

W związku z powyższym wydaje mi się, że sensowniej jest w ustaleniach planu odsyłać do przepisów odrębnych niż ustalać nieprzekraczalną linię zabudowy w jakiejkolwiek odległości od lasu.

veverka

lelekwp's picture

Pracuję jednocześnie jako planista i architekt w dwóch różnych miejscach. Zdarzają mi się nawet budynki na planach, które robiłem i wychodzi na to, że wiele rzeczy w planie powinienem robić inaczej. Do rzeczy - jak widzę ten przypadek:
- przynajmniej nieprzekraczalna linia zabudowy i tak musi być, (nie uznaję linii nie zamkniętych) daję ją w odległości wynikającej z 75-tki czyli 12m
- te 12 metrów daję od granicy działki zawierającej las, bo jest bardziej stała i wyznaczalna niż linia która wyniknie z rozciągnięcia liny między skrajnymi pniami, nie trzeba się będzie też zastanawiać czy dana sadzonka to jeszcze las, czy już nie
- rzecz wg mnie rozstrzygająca: czy powołam się na przepisy odrębne, czy ustalę linię samemu na te 12 metrów, NIE ma znaczenia, ponieważ projekt budowlany od architekta i tak musi być zgodny z "rozporządzeniem", więc: albo architekt zastosuje dach nierozprzestrzeniający ognia i da ścianę 12 metrów od lasu albo zrobi inny dach i będzie musiał się z budynkiem jeszcze o 4 metry odsunąć. Może, bo linia nieprzekraczalna na to pozwala. Gorzej będzie z obowiązującą linią, wtedy dach będzie MUSIAŁ być nierozprzestrzeniający ognia, tudzież trzeba będzie kombinować z odstępstwami. Taki plan będzie zgodny z prawem ale uciążliwy i "głupi" a przecież nie o to chodzi.

lelekwp's picture

takich rzeczy jest więcej. wiele różnego rodzaju odległości (nie wszystkie) zapisane w planie jako minimalne tak na prawdę niewiele znaczą bo za zgodność z przepisami odrębnymi i tak odpowiada architekt na etapie projektu budowlanego.
wg mnie takie sprawy należy ustalać wg własnego uznania i ze zdrowym rozsądkiem ale zostawiając projektantom pewne pole manewru szczególnie przez stosowanie jak najczęściej wartości minimalnych lub maksymalnych ale nie dokładnych typu: obowiązujące linie tam gdzie nie mają uzasadnienia, wskazywanie konkretnej liczby kondygnacji itp...

oluś's picture
Filip Sokołowski napisał/a:

Ja przymuję tą odległość od terenu oznaczonego sybolem ZL na rysunku planu, a granice tego terenu wynikają z ewidencji. Niestety las w ewidencji to las, bez względu na to czy tam są drzewa czy ich nie ma.

No dobrze, ale zapis w ewidencji gruntów można przecież zmienić. Jeśli faktycznie teren nie jest porośnięty lasem, zgłasza się chęć zmiany wpisu, następuje weryfikacja w terenie i jeśli istnieją ku temu przesłanki dokonuje się zmiany w ewidencji gruntów. I jeśli taka sytuacja nastąpi dla obszaru, gdzie jest obowiązujący plan to wyznaczona w planie linia zabudowy od lasu przecież nadal pozostaje ustaleniem obowiązującym, mimo że lasu faktycznie i formalnie już nie ma. Jest co prawda teren oznaczony w planie jako ZL, a przepisy ustawy o lasach definiują las m.in. jako "grunt przeznaczony do produkcji leśnej". No właśnie -"przeznaczony".... Przeznaczony w planie miejscowym, czy w planie urządzeniowym lasu?

Dlatego wydaje mi się, że rysowanie linii zabudowy od lasu nie jest właściwe. Skoro regulują to przepisy odrębne (które zresztą mogą ulec zmianie w trakcie obowiązywania planu) do lepiej wpisać nich odesłanie . Tak też prktykujemy w pracowni, w której pracuję.

Norka's picture
Aleksandra Gałązka napisał/a:

Ja mam obecnie podobny problem jeśli chodzi o odległość zabudowy od lasu w projekcie planu miejscowego. Najprostszym rozwiązaniem wydawało mi się w danej sytuacji naniesienie nieprzekraczalnej linii zabudowy w odległości 12 m od lasu. I teraz pojawia się problem - jak rozumieć słowo las? Czy jako granicę lasu należy traktować granicę użytku z mapy ewidencyjnej, czy też rzeczywiste zagospodarowanie - granicę terenu z istniejącymi drzewami?
Spotkałam się ostatnio z informacją, że minimalna odległość zabudowy od lasu zależna jest również od wielkość kompleksu leśnego. Podobno wynika to przepisów. Nie udało mi się jednak nigdzie zapisu takowego odszukać. Gdzie można tego szukać?

Co do lasów i lasków spotkałam się z zapisem, że lasów o powierzchni poniżej 0,1 ha przepisy dot. lasów nie obowiązują. Nie potrafię wskazać przepisów, ale taki zapis jest w wytycznych (to tylko zalecenia) dot. oddziaływania na nietoperze.



Polecamy

  

 

Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 4 gości online