Jesteś tutajForums / Zmiany legislacyjne / O KU-B profetycznie

O KU-B profetycznie


Obrazek użytkownika kontr-urbanista

By kontr-urbanista - Posted on 15 Lipiec 2017

Obrazek użytkownika Piotr F

Myślę, że może mieć Pan rację, ale żeby tak od razu się tego obawiać. Likwidacja WZ, redukcja etatów w wielu gminnych wydziałach planowania, utrudnienia dla inwestycji to nie są tematy na rok wyborczy. A potem wybory parlamentarne i prezydenckie. Czyżbyśmy się mieli nigdy nie doczekać zmian? Szkoda i nie szkoda. Część z proponowanych zmian jest potrzebna, choć wszystko zależy jak zostaną wprowadzone.

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

Zwrot "obawiam się" odnosił się wprost do zapewnień MIB - osobiście jestem przekonany, że kodeks nie zostanie wprowadzony w życie. Nie w roku wyborczym. Ponadto uważam, że żadnej szkody nie będzie jeśli tak się stanie. Pomysły na taki sposób regulacji otoczenia prawnego procesu inwestycyjnego od początku (tj. od 2009 r.) uważałem za błędny. Szkoda tylko, że osiem lat zmarnowano na tego typu eksperymenty. Natomiast w dalszym ciągu pozostaje kwestią otwartą, jak skutecznie zreformować te regulacje prawne (planistyczno-budowlane).

Obrazek użytkownika adam

Wiadomość z dzisiaj: nie będzie kodeksu. Zbyt duże lobby z ministerstwa środowiska oraz premiera Morawieckiego powodują, że prace nad kodeksem będą markowane i prowadzone przewlekle tylko po to, żeby mieć co odpowiadać ludziom skarżącym się na stan polskiej przestrzeni (zawsze można napisać "przecież pracujemy nad tym, ale to bardzo ciężki temat"). I tak aż do wyborów, a potem nowy rząd, nowa kadencja i zasada dekontynuacji.
Wiadomość z kręgów bliskich twórcom kodeksu, aczkolwiek nie bezpośrednio.

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

Raczej wiadomość z 24.10.2016 r.: nie będzie kodeksu.

Wiadomość "bezpośrednio" od premiera Morawieckiego:
https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12290463/12382112/12382115/dokumen...

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

Panie Filipie, w zakładce Aktualności pisząc o KUB stwierdza Pan: "(...) Działania te pozwoliły na opracowanie i skierowanie do konsultacji publicznych pierwszej wersji projektu kodeksu urbanistyczno-budowlanego. W wyniku wielomiesięcznych konsultacji wpłynęły tysiące zgłoszeń,(...)". Po co to Panu potrzebne (takie pisanie) - przecież w kwestii pierwszego projektu KUB nie było żadnych konsultacji.

Obrazek użytkownika Filip Sokołowski

 To nie moje słowa, to słowa Rzecznika Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Widząc kolejne notatki na stronie MIB na temat zakończenia prac nad drugą wersją kodeksu postanowiłem zapytać u źródła, kiedy ta druga wersja ujrzy światło dzienne i jakie będą kolejne kroki, które MIB nazywa pracami rządowymi. Byłem ciekawy czy planowane są konsultacje społeczne. Odpowiedź Rzecznika opublikowałem w aktualnościach. 

Ps. Poprawiłem notatkę, zeby bylo to jasne.

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Obrazek użytkownika jennyr

z moich informacji wynika że cały czas są prowadzone konsultacje tylko są zamknięte - trzeba mieć na nie zaproszenie a nie zaprasza się projektantów tylko teoretyków, uwagi złożone na spotkaniach otwartych zostały odrzucone, zobaczymy co czas przyniesie

Obrazek użytkownika ptaq

Po pobieżnym zapoznaniu się z tym projektem (jestem za słaby żeby dać radę sześciuset artykułom), mogę powiedzieć, że jak coś jest do wszystkiego, to jest zwyczajnie do niczego. Kolejna próba kodyfikacji wg postanowień tego projektu, to nie jest żadne ujednolicenie, poprawienie i przyspieszenie, tylko zwyczajny bełkot ludzi, którym zapłacono za przygotowanie czegoś takiego a którzy, jak tu spora część forumowiczów podkreśla, nie mają nawet bladego pojęcia o praktyce planowania ani od strony urbanisty ani urzędnika ani inwestora. Wg mnie ciągle ustawodawca próbuje z planowania miejscowego zrobić na wzór poprzedniej demokracji planowanie centralne, tylko już chyba na to za późno. Likwidacja WZ i próba zastąpienia ich jakimiś dziwnymi przepisami lokalnymi, jakieś analizy co pół roku które wójt musi przedkładać radzie, konieczność analizy wszystkich dokumentów strategicznych posiadanych przez gminę i nakładanie ich na siebie to prowadzi wg mnie do ogólnego CHAOSU. Zmuszanie samorządów do tego typu działań zwłaszcza na obszarach z progresywnie ujemnym wskaźnikiem migracji, na których mamy recesję inwestycyjną jest kompletnie niepojęte. Jeżeli WZ są złe, słabe, niepotrzebne może wystarczy tylko sprecyzować pewne rzeczy lub zwyczajnie się ich pozbyć i tyle, zamiast tworzyć taki bełkot bo inaczej tego nie umiem określić.

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

Ładnie powiedziane :)

Obrazek użytkownika ptaq

Przychodzi blondynka na pocztę, podchodzi do okienka i mówi:
- chciałbym nadać telegram
- jakiej treści?
- proszę napisać bla, bla, bla
Pani w okienku spogląda na nią z błyskiem w oku i pyta:
- a może by dopisać jeszcze jedno bla ??
- nie, nie, nie ..., to by było bez sensu



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 21 gości.