Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / niemożliwe a jednak prawdziwe

niemożliwe a jednak prawdziwe


Obrazek użytkownika Michał Mandziuk

By Michał Mandziuk - Posted on 16 Styczeń 2018

Myślałem, że tak się nie da, ale widać życie znów może zaskoczyć...
Pewna gmina w zachodniopomorskim ogłosiła zapytanie cenowe na sporządzanie dwz na 2018 rok. Złożyłem ofertę z przekonaniem, że pewnie ktoś lokalny da 130 zł i zlecenia nie dostanę. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że zwycięzca - firma z Łodzi, zaproponowała ceny z kosmosu - UWAGA: za zmianę decyzji o warunkach zabudowy (oczywiście włącznie z przeprowadzeniem analizy) 10,00 zł brutto.
Myślałem że tak się nie da... da się!

Obrazek użytkownika Piotr F

Myślę, że to jakaś niefortunna pomyłka. Nikt o zdrowych zmysłach nie dałby takiej oferty, nikt o zdrowych zmysłach nie powinien takiej oferty przyjmować. Szczerze mówiąc dziwię się wykonawcom, którzy składają oferty na sporządzanie decyzji WZ w województwach, w których nie mają siedziby. Opłacalność, rzetelność i sens takiego działania spada drastycznie powyżej 70km od siedziby firmy. Oczywiście im mniej decyzji gmina wydaje tym ta odległość powinna być mniejsza. Takie jest moje zdanie.

Obrazek użytkownika Michał Mandziuk

Zgadzam się, wszystko też zależy od stawki, jak jest dobra cena to można jeździć... Sprawy nie pozostawiłem samej sobie, napisałem do gminy aby się z tego wytłumaczyła i czy zdaje sobie sprawę że ktoś będzie pracować poniżej najniższej krajowej. Napisali lakonicznie że oni nie są kompetentni do wyceny takich rzeczy i że to na Wykonawcy leży obowiązek oszacowania ceny. O pomyłkę wykonawcy nie podejrzewam - słownie też było napisane "dziesięć złotych" :) ach...

Obrazek użytkownika Piotr F

Najwidoczniej wykonawca nie zrozumiał zadania. No nic, pozostaje życzyć powodzenia.

Obrazek użytkownika lodzman

Ja nie wykonuję już projektów decyzji WZ między innymi z powodu drastycznie niskich cen. Chciałbym jednak zauważyć w danej sprawie, że cena dotyczy projektu zmiany decyzji WZ. Nie wiemy jaka jest cena za projekt nowej decyzji WZ. Ja osobiście gdybym dostał odpowiednio wysoką cenę za projekt nowej decyzji WZ mógłym wykonać jej zmianę za np. 10zł lub nawet za mniej. W przypadku zmiany decyzji WZ nie przeprowadza się przecież nowej analizy urbanistycznej. Bazujemy już na wykonanej wcześniej.
Często zmiany decyzji dotyczą jakiejś kosmetyki lub błędów dokonanych z winy urbanisty lub wnioskodawcy. Niską cenę w tym przypadku traktowałbym raczej jako bonus.

Obrazek użytkownika Maja Perskiewicz
Michał Mandziuk napisał/a:

Zgadzam się, wszystko też zależy od stawki, jak jest dobra cena to można jeździć...

Nie wiem co by to musiała być za stawka, żeby się opłacało jeździć w teren ponad 400km. Takich stawek w Polsce nie ma, ja przynajmniej o nich nie słyszałam. A to oznacza, ze decyzje są robione za pomocą Google Maps, co nie powinno mieć w ogóle miejsca.

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

"Jesteś tutaj Forums / Urbanistyka w praktyce / niemożliwe a jednak prawdziwe"

Od dłuższego czasu obserwuję na tym portalu pełne emocji dyskusje na temat sporządzania WZZT i zastanawiam się, co temat WZZT ma wspólnego z urbanistyką lub planowaniem przestrzennym, które to dziedziny są podobno istotą tego portalu?
Przecież WZZT nie mają kompletnie żadnego związku z planowaniem przestrzennym i zawodem urbanisty (planisty przestrzennego)- WZZT to "działka" wyłącznie urzędników gminnych, SKO, WSA i NSA.

Obrazek użytkownika adam

Warunki zabudowy mają to wspólne z planowaniem przestrzennym, że reguluje je ta sama ustawa.
Co do pozostałych kwestii: lodzman słusznie zauważył. U mnie w gminie gdy jest robione postępowanie np. na wybór rzeczoznawcy majątkowego to zapytanie ofertowe jest przygotowywane poprzez podanie listy wycen oraz ich szacowanej ilości. Potem składający ofertę wpisuje kwotę jednostkową za każdą wycenę i po zsumowaniu przemnożonych kwot powstaje wartość całej oferty. Wykonawcy kombinują więc tak z wartością poszczególnych elementów oferty (rodzajów wycen), żeby sumarycznie oferta wyszła najniższa, a oni by mogli i tak zarobić. I właśnie bardzo często robią sobie analizę (albo pytają o to w urzędzie), ile jakich pozycji było robionych w poszczególnych latach i na tej podstawie konstruują ofertę. Znam przykład rzeczoznawcy, który w tak właśnie konstruowanej ofercie zaryzykował, że na dwa lata przed wyborami gmina nie będzie aktualizowała opłat rocznych za użytkowanie wieczyste i także wpisał 10 zł za jeden operat na ten cel. Niestety przeliczył się, bo gmina uznała, że skoro operat jest ważny rok, to w okresie niższej ceny wykorzysta to i zleciła kilkadziesiąt operatów.
Przenosząc to na grunt wuzetek. Szczerze, ile robicie tych zmian decyzji? Ja w ciągu roku może najwyżej dwie. W takiej sytuacji nie miałbym problemu złożyć ofertę na 10 zł za zmianę decyzji (skoro jak słusznie stwierdził lodzman, zmiana bazuje na już wykonanej analizie), jeśli np. za samą decyzję zaoferowałbym np. 300 zł, a całkowita oferta byłaby najniższa.

Obrazek użytkownika Filip Sokołowski

kontr-urbanista napisał/a:

WZZT to "działka" wyłącznie urzędników gminnych, SKO, WSA i NSA.

Zaklina Pan rzeczywistość. 

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

Zaklinają rzeczywistość osoby, które uważają, że są urbanistami sporządzając WZZT:)

Obrazek użytkownika adam

Albo ci, którzy przez brak pokory chcą decydować, kto jest a kto nie jest urbanistą.

Obrazek użytkownika kontr-urbanista

@adam, czw., 01/18/2018 - 20:41
Też tak uważam - rzeczywistość zaklinają suflerzy i zwolennicy pomysłów MIB na przywrócenie zawodu urbanisty, którzy przez brak pokory chcą decydować, kto jest a kto nie jest urbanistą.

Obrazek użytkownika adam

W kwestii decydowania:

kontr-urbanista napisał/a:

Zaklinają rzeczywistość osoby, które uważają, że są urbanistami sporządzając WZZT:)



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 33 gości.