Jesteś tutajForums / Pomoc dla inwestora / MPZP, w którym nie ma mowy o działalności gospodarczej, a dopuszczenie jej prowadzenia przez wójta gminy

MPZP, w którym nie ma mowy o działalności gospodarczej, a dopuszczenie jej prowadzenia przez wójta gminy


Obrazek użytkownika Zafra

By Zafra - Posted on 19 Czerwiec 2014

Szanowni Państwo,
Proszę o pomoc w następującej sprawie: czy możliwa jest interpretacja zapisu z MPZP dotycząca przeznaczenia podstawowego – zabudowa mieszkaniowa letniskowa,
przeznaczenie uzupełniające – zieleń urządzona, elementy małej architektury i rekreacji,
na korzyść sąsiada, który zbudował hotel i na szeroką skalę wynajmuje pokoje, organizuje wesela, imprezy okolicznościowe? (Kontrola PINB wykazała zgodność z MPZP pod kątem formalnym, ale nie ma zgodności pod kątem użytkowania).
W innych MPZP naszej gminy dopuszcza się nieuciążliwą działalność gospodarczą, w naszym takiego zapisu nie ma.
Wójt gminy na spotkaniu z kilkoma właścicielami działek i domów położonym w kompleksie 12 działek (wspólna droga i plaża),wyraził swoją opinię, że zapisy MPZP można interpretować i może dopuścić uciążliwą dla innych mieszkańców działalność.
Czy mamy szansę się bronić, jeśli tak, to w jaki sposób?
Wójt tłumaczył, że musi zwołać komisję urbanizacyjną, aby zinterpretować zapisy.
Czy z zapisów wprost nie wynika, że o działalności nie ma mowy, czyli się nie dopuszcza?
Czy w porozumieniu z hotelarzem mogą zmienić plan (zakładamy, że sfinansuje go hotelarz)i wg jakich procedur?
Wydaliśmy oszczędności całego życia, wzięliśmy kredyty, aby żyć w ciszy i spokoju, a teraz okazuje się, że będziemy mieć hotel (bądź działalność parahotelarską) za płotem, mimo, że starannie przeanalizowaliśmy zapisy MPZP przed zakupem działek i budową?
Z góry dziękuję za pomoc.

Obrazek użytkownika Łukasz Grzesiak

Bardzo trudno będzie się komukolwiek na tym forum odnieść do Pani/Pana problemu. Aby móc wyrazić jednoznaczną opinię w tej sprawie należałoby dokładnie przeanalizować przedmiot sprawy. Skoro jednak prosi Pan/Pani o odpowiedź, to kilka uniwersalnych zasad:

1. Plan miejscowy jest prawem miejscowym i nie powinien nigdy podlegać interpretacji, powinien być stosowany "jak jest" i tyle. Rola gminy ogranicza się tylko i wyłącznie do wydania wypisu i wyrysu z planu, nie ma prawa go interpretować. Niestety w praktyce, wiele zależy od konkretnych zapisów planu, jego formy, stosowanych pojęć, jednoznaczności zapisów (np. czy uchwała definiuje pewne pojęcia w słowniczku, czy w funkcji danego terenu wprost czegoś zakazuje etc.). Często władze gminy występują właśnie z wnioskiem o interpretację konkretnych zapisów do gminnej komisji urbanistyczno - architektonicznej.
2. Generalnie istnieją "dwie szkoły": jedna wskazuje, że jeśli coś nie jest wprost wyartykułowane to jest niedozwolone, inna "mówi", że jeśli nie jest także wprost zakazane, to jest dozwolone. Wszystko - niestety - zależy od interpretacji prawnej. Dlatego tak ważne są zapisy konkretnej uchwały planu.
3. Gmina ma władztwo planistyczne zagwarantowane ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (i co do zasady dobrze, że ma). Plan zmienia zawsze Wójt/Burmistrz lub Prezydent Miasta w drodze uchwały o przystąpieniu do zmiany planu, którą musi CHCIEĆ podjąć Rada Gminy/Miasta i to jej wola tak naprawdę decyduje o rozpoczęciu procedury zmiany planu. Procedura trwa około 9-11 m-cy. Macie Państwo prawo składać swoje wnioski do planu, a później uwagi do prawie gotowego planu oraz uczestniczyć w dyskusji publicznej, która musi się odbyć z mocy ustawy. Ale uwaga! Gmina nie ma obowiązku informowania nikogo listownie na adres o etapach procedury planistycznej. Musi natomiast ogłosić każdy ważniejszy etap procedury w lokalnej prasie, na tablicy ogłoszeń i na stronie www (BIPie) urzędu. Ważne jest więc, by śledzić przebieg procedury, brać w niej czynny udział, przedstawiać swoje racje (może nawet Radnym?). W najgorszym wypadku, w przypadku braku ich uwzględnienia, można skarżyć plan do sądu administracyjnego po jego uchwaleniu, ale ten sprawdza tylko przebieg procedury planistycznej i jej zgodność z ustawą, a nie merytoryczne zapisy planu (władztwo gminy). Polecam zapoznać się z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, tam jest opis m.in. tego co plan powinien zawierać i jak wygląda procedura planistyczna w kolejnych etapach. Jeszcze jedno - abstrahując od tego kto go sfinansuje, nie zmienia to faktu, że znów z mocy ustawy, plan MUSI BYĆ ZGODNY ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, tj. dokumentem określającym politykę przestrzenną gminy. Warto się z nim zapoznać, jakie daje wytyczne co do Państwa terenu i jego okolic.

A na sam koniec. Może warto zasięgnąć opinii jakiegoś wykwalifikowanego urbanisty (nie stricte architekta, bo to są dwie kompletnie różne profesje), tak aby pokierował Państwa problemem poprzez cały etap procedury planistycznej (wnioski, uwagi, opinie, analizy)?

Mam nadzieję, że informacje okażą się pomocne. Pozdrawiam.



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 48 gości.

Użytkownicy online