Jesteś tutajForums / Pomoc dla inwestora / jakie mam szanse w starciu z urzędem?
jakie mam szanse w starciu z urzędem?
Jestem zainteresowany zakupem działki, na której chciałbym wybudować dom jednorodzinny. Na tym terenie brak jest planu zagospodarowania przestrzennego, a w miejscowym wydziale urbanistyki uzyskałem ustną informację, że w studium teren ten jest zakwalifikowany jako "teren zabudowy mieszkaniowej dla rekreacji indywidualnej" i w związku z tym mogę się liczyć z odmowną decyzją wzzit. Ponieważ mam świadomość, że studium nie jest podstawą do wydawania decyzji o warunkach zabudowy, a działka spełnia wszystkie wymagania do wydania tychże warunków (jest sklasyfikowana jako budowlana w rejestrze gruntów, posiada dostęp do drogi publicznej, są zapewnione media, posiada bezpośrednią zabudowę sąsiedzką domami jednorodzinnymi) więc moje pytanie brzmi. Jakie są moje szanse w "walce" z urzędem o wydanie korzystnej dla mnie decyzji?
Poszukuję tutaj fachowej porady ponieważ mam mało czasu na podjęcie decyzji co do działki.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby móc dodać komentarz

Proszę poczytać o tym jak się ma decyzja o warunkach zabudowy do studium www.urbanistyka.info/content/glosa-do-wyroku-nsa-dot-relacji-mi%C4%99dzy-wz-studium
"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"
Znam dość kontrowersyjny wyrok NSA z sierpnia 2009 i z tego co wiem nie spowodował on rewolucyjnej zmiany w orzecznictwie sądów administracyjnych.
Dodam jeszcze że jest to teren osiedla domów jednorodzinnych, w środku którego powstał budynek wielorodzinny (w studium zabudowa jednorodzinna) a w innym miejscu przeznaczonym na pozaprzemysłową działalność gospodarczą stoją domy jednorodzinne. Ciekaw jestem czy wynika to z determinacji inwestorów czy może przychylniejszej decyzji urzędników.
Nie wydaje mi się abym zamierzoną inwestycją chciał zakłócić ład przestrzenny.
Zastanawiam się tyko czy warto korzystać z tej okazji (licytacja komornicza)
Znam dość kontrowersyjny wyrok NSA z sierpnia 2009 i z tego co wiem nie spowodował on rewolucyjnej zmiany w orzecznictwie sądów administracyjnych.
Dodam jeszcze że jest to teren osiedla domów jednorodzinnych, w środku którego powstał budynek wielorodzinny (w studium zabudowa jednorodzinna) a w innym miejscu przeznaczonym na pozaprzemysłową działalność gospodarczą stoją domy jednorodzinne. Ciekaw jestem czy wynika to z determinacji inwestorów czy może przychylniejszej decyzji urzędników.
Nie wydaje mi się abym zamierzoną inwestycją chciał zakłócić ład przestrzenny.
Zastanawiam się tyko czy warto korzystać z tej okazji (licytacja komornicza)
Zdania są podzielone, występują różne orzeczenia.. wniosek, jak nie spróbujesz to się nie przekonasz, choć z tego co piszesz o stanowisku urzędu, to pewnie sprawa skończy się w sądzie i będziemy mieć kolejne w tej sprawie orzeczenie, a ustawa pozostanie niezmieniona.
W moim pojęciu baardzo duuuże szanse.
Niestety niekiedy opór urzędników może być znaczny i nie do przebicia.
Pozdrawiam