Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Intensywność zabudowy

Intensywność zabudowy


Bartosz Maluga's picture

By Bartosz Maluga - Posted on 21 maj 2015

Czy określona w planie intensywność zabudowy musi dotyczyć wszystkich kondygnacji, tj. podziemnych i nadziemnych?

pozdrawiam.

Magdak's picture

TAK

Bartosz Maluga's picture

A jaki jest sens ustalania intensywności zabudowy dla kondygnacji podziemnych?

maluga.pl

knuraj's picture

Intensywność nie musi dotyczyć wszystkich kondygnacji, gdyż w ustawie jest napisane, że jest ona liczona jako "powierzchnia całkowita zabudowy".
Nie ma legalnej definicji powierzchni całkowitej zabudowy, więc można samemu ją zdefiniować w uchwale i organ nadzoru nie mógłby się do tego przyczepić.
Jedynie w normie budowlanej jest definicja powierzchni całkowitej, ale nie zabudowy, tylko BUDYNKU. Norma ta mówi o wszystkich kondygnacjach, również podziemnych.

I jest sens odnoszenia się do kondygnacji podziemnych w planie miejscowym, gdyż wskaźnik intensywności, jak sama nazwa wskazuje, ma ograniczyć intensywność zabudowy. Jeśli ustalimy go tylko dla kondygnacji nadziemnych, to znajdą się cwaniacy, którzy wybudują kilka dodatkowych kondygnacji podziemnych, tego niestety może nie wytrzymać np. zaprojektowana w planie komunikacja, infrastruktura techniczna, bądź liczba ogólnodostępnych miejsc parkingowych.

Bartosz Maluga's picture

Jeżeli chodzi o definicję powierzchni całkowitej zabudowy, to Wojewoda Dolnośląski oraz WSA we Wrocławiu mają inne zdanie, tzn. przyjmują, że powierzchnia całkowita zabudowy jest zdefiniowana w przepisach ustawowych i nie można jej definiować w uchwale :-)
Co do wskaźnika intensywności zabudowy (jeżeli obligatoryjnie miałby on dotyczyć wszystkich kondygnacji), to jak ktoś będzie "sprytny" i będzie miał kaprys, to wybuduje sobie budynek w całości usytuowany poniżej poziomu terenu, bo minimalną intensywność zabudowy wykorzysta do kondygnacji podziemnych, a że może być to miejsce, na którym gminie może bardzo zależeć i że chciałaby, żeby powstał tam budynek o określonej kubaturze, nawiązujący skalą do otaczającej zabudowy, to już inna sprawa, miało być na górze, a będzie na dole :-)

maluga.pl

knuraj's picture

W ustawie jest definicja wskaźnika intensywności zabudowy i pewnie Wojewodzie o to chodzi, by jej nie definiować, ale definicji powierzchni całkowitej zabudowy próżno szukać.
To byłyby jakieś dziwne ekstrema i ... chore żądze. Sądzę, że i takiemu przypadkowi dałoby się zaradzić np. powołując się na art. 15 ust. 2 pkt 2 ustalić liczbę kondygnacji nadziemnych (obowiązkową) - takie zapisy pojawiają się czasem w planach.

Bartosz Maluga's picture

Wojewoda twierdzi, że z literalnego brzmienia ustawy wynika, że powierzchnia całkowita zabudowy = powierzchnia kondygnacji nadziemnych i podziemnych.

maluga.pl

knuraj's picture

Ale na jakiej podstawie? Ja w literalnym brzmieniu nic takiego nie dostrzegam i nie uwierzę póki nie zobaczę, proszę o sygnaturę...

Bartosz Maluga's picture

Bardzo proszę, np. II Sa/Wr 601/12.

maluga.pl

knuraj's picture

Dla mnie to wyrok nadający się na skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny powołał się na wyrok NSA, w którym opisano jak przykładowo można policzyć wskaźnik intensywności zabudowy. Myślę, że to pojedynczy przypadek i nie trzeba z niego brać przykładu.

Ale mimo wszystko cieszę się, że jest taki wyrok, bo ustawodawca zapomniał wyjaśnić o co mu chodziło z powierzchnią całkowitą zabudowy. Przynajmniej można się nim podpierać, gdy faktycznie ktoś próbowałby sztuczek na terenach gdzie obowiązuje plan bez zdefiniowania powierzchni całkowitej zabudowy.

Ponadto znam plan, w którym autor zdefiniował wskaźnik intensywności jako powierzchnię zabudowy liczoną po obrysie wszystkich budynków na działce (czyli to samo co powierzchnia zabudowy) i plan przeszedł legalizację u wojewody.

Bartosz Maluga's picture

W woj. dolnośląskim jest wiele takich wyroków. W innych województwach powołują się na wyroki z Wrocławia.

maluga.pl



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 11 gości online