Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Ewidencja w skali 1:5000 i co teraz?

Ewidencja w skali 1:5000 i co teraz?


Obrazek użytkownika Filip Sokołowski

By Filip Sokołowski - Posted on 28 Wrzesień 2014

Sytuacja jest następująca:

1. Jedyna dostępna mapa ewidencyjna na tereny rolne to mapa w skali 1:5000

2. Mapy zasadniczej brak

I co teraz? Wymogi ustawowe wykluczają taką ewidencje (oczywiście mam na myśli cele budowlane). Przeskalowywanie na własną rękę jest niezgodne z prawem, poza tym UW do dokumentacji wymaga pieczątki na mapie bądź karty informacyjnej mapy. Do tego zawartosc mapy w skali 1:5000 rózni się od tej w skali 1:1000. Mapy ewidencyjne są tworzone przez ośrodki (ośrodek nie ma kasy), a geodeci nawet jakby się tego podjęli to ośrodek nie wie czy przyjmie taką mapę do zasobu. Poza tym kto miałby płacić za tą mapę. Przerabiał ktoś z Was taki temat? Czyżby sytuacja bez wyjścia?:)

 

Obrazek użytkownika duh

Kiedyś spotkałem się z podobną sytuacją, z tym że mapa ewidencyjna była w jakiejś dzikiej skali (1:2800 czy coś takiego - rysowana ręcznie). Gmina na własny koszt przeskalowała mapę i takowa została wciagnięta do zasobu - wtedy gmina mogła oczywiście tę mapę kupić od starostwa (!) i zrobić na niej plan. Nie brałem osobiście udziału w tym "przedsięwzięciu", ale to chyba było w podkarpackim albo w małopolskim, musiałbym dopytać byłego pracodawcę ... No ale skoro w Twoim przypadku starostwo nie wie czy przyjmie do zasobu przeskalowana mapę to rada raczej się nie przyda. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika adam

A obszar duży? Ja miałem kiedyś podobną sytuację dla planu 115 ha. Robiliśmy mapę do celów projektowych.

Obrazek użytkownika Martynian Szreder

Mam również podobną sytuację, a w perspektywie czeka kolejna. Planuję zlecić geodecie przeskalowanie, najlepiej jakiemuś lokalnemu żeby zminimalizować problemy z przyjęciem mapy do zasobu, bo u mnie oczywiście też nie wiedzą czy przyjmą. W przypadku ewentualnej odmowy przyjęcia zastanawiam się też nad ewentualnym uzyskaniem z zasobu potwierdzenia "za zgodność z oryginałem", choć nie wiem czy to możliwe, bo przeskalowanie mapy może być chyba też potraktowane jako jej modyfikacja?

Obrazek użytkownika Filip Sokołowski

Wydać kilkaset tyś złotych na mapę do celów projektowych, zeby potem sie dowiedzieć, że jej nie przyjmą do zasobu? :)

Martynian rozmawiałeś już z geodetą na temat tego przeskalowania? Treść mapy w skali 1:5000 jest uboższa niż tej w skali 1:2000, a tymbardziej 1:1000. Przeskalowanie może nie być takie oczywiste. Poza tym raster w skali 1:5000 sprowadzony do skali 1:2, 1:1 może być średnio użyteczny, bo mało wiarygodny. 

 

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Obrazek użytkownika p.m.
duh napisał/a:

Kiedyś spotkałem się z podobną sytuacją, z tym że mapa ewidencyjna była w jakiejś dzikiej skali (1:2800 czy coś takiego - rysowana ręcznie)

Nie dzikiej skali, tylko kataster austriacki. I dokładnie 1:2880 - co wynika z jednostek miar ówczesnych. Tak w ramach ciekawostki, żeby było wiadomo, na jakie dane w polskim katastrze można się napotkać.

Obrazek użytkownika Martynian Szreder

Geodeta jest w stanie to wykonać o ile widoczna jest siatka kwadratów. Użyteczność mapy będzie oczywiście pozostawiała wiele do życzenia, mnie jednak interesuje przede wszystkim wymóg zachowania odpowiedniej skali. Spodziewam się jednak problemów z przyjęciem mapy do zasobu, bo w sumie taka mapa raczej go nie wzbogaca, a jak wiemy ośrodki przyjmują tylko to co wzbogaca ich zasób.

Obrazek użytkownika Filip Sokołowski

Skala to nie jedyny problem - jak CI nie przyjmą jej do zasobu to nie dostaniesz pieczatki z POGDIK, a UW wymaga tego w dokumentacji planistycznej. Zanim zaczniesz wydawać kasę sugerowałbym się zorientować w PODGIK i potem ewentualnie w odpowiedim dla miejsca uchwalania planu UW. 

 

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Obrazek użytkownika adam

Filip, dlatego zapytałem o powierzchnię. Ja miałem plan na 115 ha, gdzie także nie było mapy, robiliśmy mapę dcp, a koszt planu + mapy + prognoz wyniósł 65 000 zł. Przed deregulacją, a urbanista był z 20-letnim stażem, tak dla jasności :)
Trochę się dziwię obawom, że nie przyjmą mapy dcp do zasobu. U mnie nigdy nie było z tym problemu.



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 12 gości.