Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / droga wewnętrzna a teren publiczny

droga wewnętrzna a teren publiczny


Maciej Hermanowski's picture

By Maciej Hermanowski - Posted on 12 styczeń 2012

Witam mam 2 pytania dotyczące dróg wewnętrznych i ciekaw jestem Waszej opinii w tej sprawie, otóż:

1. czy droga wewnętrzna może być uznana w planie za teren publiczny?
2. czy na terenie należącym do gminy można wyznaczyć drogę wewnętrzną, albo inaczej czy gmina może być właścicielem drogi wewnętrznej?

Monika Skrzypczak's picture

Drogę wewnętrzną nalezy uznać za teren publiczy wówczas gdy jest ogólnie dostępna. Kwetia własności nie ma tutaj znaczenia, weżmy np. parking przy supermarkecie, korty tenisowe czy basen, mogą być one własnością prywatną, a są terenami publicznymi.

Co do drugiego pytania to mam wątpliwości, na pierwszy "rzut oka" wydawałoby się dlaczego nie? Ustawa o drogach publicznych w art. 8. definiuje czym jest droga wewnętrzna ..." Drogi niezaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi w osiedlach mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, dojazdowe do obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców, place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami oraz pętle autobusowe, są drogami wewnętrznymi...."  A zatem skoro jest to droga, która nie zalicza się do żadnej z kategorii dróg publicznych ze względu tylko na parametry, to dlaczego nie może ona być własnością gminy.

Często borykamy się z problem, jak nazwać w mpzp drogi, które z założenia mają mieć szer. np 6 m na gruntach gminnych. Powstają wówczas ciągi pieszo-jezdne, ciagi komunikacyjne itp, które nie mają odzwierciedlenia w zakresie odpowiednich parametrów w ustawie o drogach, a przecież pełną dokładnie tą samą funkcję co droga dojazdowa.

Z drugiej jednak strony jeśli doga wewnętrzna  będzie realizowana przez gminę to wówczas nie będzie ona stanowiła celu publicznego w myśl ustawy o gospodarce nieruchomościami.

 

 

Urbanistyka , komunikacja

Łukasz Grzesiak's picture

Pytanie brzmi: czy w myśl art. 8 w/w ustawy droga np. 6 m prowadząca na teren rolniczy lub np. do terenów leśnych albo ciekawiej - jako ewidencyjnie wyznaczona w terenach wiejskich (mam konkretny przykład - właścicielem jest powiat), a należąca do gminy/powiatu może być drogą wewnętrzną "ogólnodostępną"? Mi wydaje się, że pojęcie to niejako się wzajemnie wyklucza. Myślę, że intencją zapisu ustawy były drogi dojazdowe np. terenów rolniczych będące we władaniu osoby prywatnej, no co wskazują kolejne ustępy tego artykułu, a w szczególności ust. 1a "Podjęcie przez radę gminy uchwały w sprawie nadania nazwy drodze wewnętrznej wymaga uzyskania pisemnej zgody właścicieli terenów, na których jest ona zlokalizowana.", czyli wykluczony jest udział np. gminy.

Reasumując:
1/ w przypadku właściciela(i) prywatnego(ych) nie mam wątpliwości
2/ w przypadku właściciela publicznego - mam duże wątpliwości
3/ wydaje mi się, że bezpieczniej jest rozgraniczać zapisy odpowiednio na KDW i np. KDX (jako pozostałe drogi i ciągi pieszo-jezdne)

Ponadto uznawanie drogi wewnętrznej "za ogólnodostępną" jest niezgodne z art. 3 ust. 1 ustawy o drogach publicznych.

Ponadto w mojej wersji ustawy ;) ściągniętej z ISAP art 8 ust 1. ma węższą definicję drogi wewnętrznej:
"Drogi, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi."

Oczywiście cała dyskusja toczy się tylko dlatego, że ustawa nie przewidziała takich sytuacji, zamiast wprost je dookreślić.

Pozdrawiam
Łukasz

Iwo Fisz's picture

Gmina może być właścicielem drogi wewnętrznej (inaczej mówiąc, nieruchomość gminna możne stanowić drogę wewnętrzną). Art. 7 ust. 2 ustawy o drogach publicznych stanowi, że aby uznać coś za drogę gminną, potrzebna jest uchwała - jeśli jej nie ma, to nie ma drogi gminnej.

Własność nieruchomości to odrębna sprawa. Są sytuację, gdy np. od drogi publicznej odchodzi droga wewnętrzna, stanowiąca własność gminy, prowadząca do kilku zabudowanych nieruchomości. Nieruchomość gminna jest obciążona służebnościami drogowymi na rzecz właścicieli tych nieruchomości.

Jako przykład sytuacji, gdy gmina jest właścicielem drogi wewnętrznej można podać okoliczności opisane w rozstrzygnięciu nadzorczym wojewody z 4 listopada 2009 r., znak NK.II.KK.0911-156/09 (Nowe Zeszyty Samorządowe 2010, Nr 1, poz. 19, str. 107).

Łukasz Grzesiak's picture
Iwo Fisz napisał/a:

Gmina może być właścicielem drogi wewnętrznej (inaczej mówiąc, nieruchomość gminna możne stanowić drogę wewnętrzną). Art. 7 ust. 2 ustawy o drogach publicznych stanowi, że aby uznać coś za drogę gminną, potrzebna jest uchwała - jeśli jej nie ma, to nie ma drogi gminnej.

Własność nieruchomości to odrębna sprawa. Są sytuację, gdy np. od drogi publicznej odchodzi droga wewnętrzna, stanowiąca własność gminy, prowadząca do kilku zabudowanych nieruchomości. Nieruchomość gminna jest obciążona służebnościami drogowymi na rzecz właścicieli tych nieruchomości.

Jako przykład sytuacji, gdy gmina jest właścicielem drogi wewnętrznej można podać okoliczności opisane w rozstrzygnięciu nadzorczym wojewody z 4 listopada 2009 r., znak NK.II.KK.0911-156/09 (Nowe Zeszyty Samorządowe 2010, Nr 1, poz. 19, str. 107).

Moje zdanie jest jak wyżej i kompletnie nie mogę zgodzić, z taką interpretacją, mimo iż wiem, że są i takie wyroki (co nie oznacza, że są a) poprawne b) odnoszą się do każdej sytuacji). To, że nie ma drogi publicznej objętej uchwałą nie oznacza, że nie ma drogi której właścicielem jest gmina. Aby było jasne: nie neguję takich rozstrzygnięć planistycznych, ale sam się z taką sytuacją nie zgadzam. Przeszkadza mi tu art. 8 i brak dookreślenia przepisów odnośnie "trzeciego rodzaju dróg oprócz publicznych i wewnętrznych". Uważam, że mówienie w takim przypadku o ogólnodostępnych ciągach pieszo-jezdnych nie jest żadnym błędem planistycznym.

Pozdrawiam

Adam Rodziewicz's picture

Jak traktować działkę "dr" stanowiącą własność gminy, ale nie tej w granicach administracyjnych, których się znajduje?

Ja potraktowałem jak własność prywatną, bo rada gminy uchwalającej plan nie może dysponować ją w sposób jak własne drogi.

Monika Skrzypczak's picture

Adam Rodziewicz napisał/a:

Jak traktować działkę "dr" stanowiącą własność gminy, ale nie tej w granicach administracyjnych, których się znajduje? Ja potraktowałem jak własność prywatną, bo rada gminy uchwalającej plan nie może dysponować ją w sposób jak własne drogi.

Też bym tak ją potraktowała, skoro nie ma statusu drogi publicznej, a gminie nie zależy na jej przejęciu to po co ma się obciążać dodatkowymi kosztami utrzymania.

Ja mam sytuację w której dr są własnością gminy, ale nie mają statusu drogi publicznej, a ich szerokość to niekiedy 3 m. Zastanawiam się czy mogę  oznaczyć je w planie jako wewnętrzne?

Status drogi publicznej nakłada na drogę szereg obostrzeń związanych z konstrukcją jak również samym użytkowaniem, mam namyśli  przepisy o ruchu drogowym, oznakowanie itp. Jeżeli kilometrowa droga prowadzi tylko do jednego gospodarstwa, a plany nie zakładają rozbudowy w tym obszarze to nie ma sensu inwestować w  szerokość i inne parametry narzucone przez ustawodawcę. Problem tkwi w tym jak ją nazwać. Jak w wspomniał Łukasz nie ma nic pośredniego.  Nie mam przekonania co do stwierdzenia inne drogi publiczne, przecież ustawa tego nie określa.

 

 

 

 

 

Urbanistyka , komunikacja

Gdabski's picture

A co by się stało, jakby tej drogi w ogóle nie wydzielić?

Iwo Fisz's picture
Łukasz Grzesiak napisał/a:

Moje zdanie jest jak wyżej i kompletnie nie mogę zgodzić, z taką interpretacją, mimo iż wiem, że są i takie wyroki (co nie oznacza, że są a) poprawne b) odnoszą się do każdej sytuacji). To, że nie ma drogi publicznej objętej uchwałą nie oznacza, że nie ma drogi której właścicielem jest gmina. Aby było jasne: nie neguję takich rozstrzygnięć planistycznych, ale sam się z taką sytuacją nie zgadzam. Przeszkadza mi tu art. 8 i brak dookreślenia przepisów odnośnie "trzeciego rodzaju dróg oprócz publicznych i wewnętrznych". Uważam, że mówienie w takim przypadku o ogólnodostępnych ciągach pieszo-jezdnych nie jest żadnym błędem planistycznym.

Pozdrawiam

Zgadzam się, że ta regulacja nie jest idealna. Z punktu widzenia przechodnia jedna i druga droga jest taka sama i tak samo można na nią wjechać samochodem... a w papierach wszystko wygląda inaczej. Pewnym rozwiązaniem byłoby potraktowanie wszystkich dróg, stanowiących własność gminy, a nie będących innymi drogami publicznymi, jako drogi gminne. Wtedy wszystko byłoby jasne, tylko czy gminy dałyby radę doprowadzić je do standardów dróg gminnych i należycie utrzymywać?

Filip Sokołowski's picture

Przyznam, że do mnie nie przemawia ten twór "droga publiczna inna". Definicja drogi publicznej znajduje się w ustawie o drogach publicznych, gdzie w art. 2 są wymienione kategorie dróg publicznych. Nie ma tam słowa o drogach publicznych innych, a więc czy coś takiego ma w ogóle racje bytu. Rozumiem intencje - chciecie stworzyć drogę, która byłaby drogą publiczną, ale nie musiała spełniać parametrów ustawowych. Właściwie nikt nam nie broni stworzyć określenie i je zdefinioać w słowniku, ale ja bym raczej zrezygnował z nazewnictwa "publiczna" - bo bycie, drogą publiczną, tak jak wspomniała Monika, rodzi szereg konkretnych konsekwencji, jak np. konieczność jej utrzymywania przez zarządce. Z drugiej jednak strony droga wewnętrzna też nie jest idealnym rozwiązaniem, bo może ona zostać zamknięta. Poza tym dlaczego ktoś ma utrzymywać drogę, która jest do użytku publicznego. Myślę, że problem utrzymania drogi jest tu problemem  kluczowym. Padło na samym początku pytanie czy droga wewnętrzna może być terenem publicznym. Odpowiedź brzmiała tak, a ja się zastanawiam nad konsekwencjami. Załóżmy, że właścielami drogi wewnętrznej jest kilka osób, które tą drogę utrzymują. My określamy, że ten teren jest terenem publicznym, ogólnodostępnym i każdy z niego moze korzystać. Czy wówczas nie jest możliwa sytuacja, że te kilka osób płacących za drogę zarząda od gminy jej wykupienia, ponieważ jest ona użytkowana publicznie??

"Na początku niepewnego przedsięwzięcia nasza wiara jest jedyną rzeczą, która może nam zapewnić powodzenie"

PiotrOlejnik's picture

Ad.1) droga wewnętrzna może zostać uznana w planie jako "teren publiczny" o ile prezyzyjnie zdefiniujemy pojęcie terenu publicznego. Tylko pozostaje pytanie po co? Jaki ma być tego efekt w przestrzeni? Nie uważam za konieczne definiowanie jednego terenu jako droga wenętrzna i dodatkowo okreslaniem go mianem "terenu publicznego", bo to i tak nie będzie miało skutku że stanie się ona np, celem publicznym w rozumieniu us o gosp n. Czy w planie własciwa jest próba rozstrzygania o sposobie sprawowania zarządu nad układem komunikacyjnym? Moim zdanie generalnie lepiej jest mówić o ogólnodostępności takiej drogi ponieważ słowo "publiczna kieruje oczekiwania na publiczne pieniądze, a tak wcale być nie musi, np w enklawach zabudowy jednorodzinnej wzdłuż drogi wewnętrznej, np. o szer.6m, a stanowiącej współwłasność i o ograniczonym dostepie (brama, domofon).Zresztą z pomoca chyba troche przychodzi EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA w wyroku SPRAWA BUGAJNY I INNI przeciwko POLSCE
(Skarga nr 22531/05) WYROK – 6 listopada 2007, z którego można czytać, że o tym czy droga jest publiczna czy nie decyduje jej sposób wykorzystywania i wychodzi na to, że krajowe przepisy (szczególnie ustawa o drogach publicznych) są w tym temacie daleko w polu. Droga wewnętrzna jest narzędziem planistycznym, natomiast przepisy sa niejasne. I tak samo jak o drogę wewnętrzna można pytać o dojazd do działki budowlanej z warunków tech.
2) Na terenie gminy można wyznaczyć drogę wewnętrzną, natomiast na prywatnym już nie. wynika to z faktu, że dr wew nie jest celem publicznym. To jest wniosek ze sposobu interpretacji prepisów przez Łódzki UW, który stoi na stanowisku, że na gruntach prywatnych nie wolno nam projetować dróg wewnętrznych, ciągów pieszych i innych kombinacji nie będącycj drogami publicznymi. Nie koniecznie się z tym zgadzam, ale ŁUW stwierdza nieważnośc planów jeżeli taka sytuacja ma miejsce.
3)... piszę 3) ponieważ dostrzegam tu trzecie pytanie. Gmina może być właścicielem drogi wewnętrznej, nawet o szerokości 15m. To ze droga ma 10.0m nie musi oznaczać z autoamtu, ze jest publiczną. O tym decyduje uchwała RM. Praktukujemu nawet zdejmowanie kategorii drogi publicznej z drogi np 10m (spełniającej warunki drogi publicznej), np. w rejonie starego miasta, po to aby np, własciciele ogródków przy resteuracjach nie płacili opłaty za zajęcie pasa drogowego drogi publicznej, tylko tańszą dzierżawę gruntu drogi wew - taki ukłon w stronę resteuratorów.

Genetalnie dlla mnie wnioskek jest taki: mamy narzędzie w postaci drogi wewnętrznej, które by w wielu sytacjach pomagało rozwiazywać niższym kosztem niż drogi publiczne pewne problemy z obsługa komunikacyja terenów, ale nie do końca prawoi pozwala nam je stosować.

student007's picture

co w sytuacji kiedy zaprojektuje się w mpzp drogi wewnętrzne przebiegające przez działki prywatnych właścicieli? Czy mają prawo żądać odszkodowania od miasta? Będzie tu miał zastosowanie art. 36 pizp? Drogi wewnętrzne zostały zaprojektowane w celu skomunikowania terenów, miastu nie zależy na kolejnych drogach publicznych.

Maciej Hermanowski's picture
PiotrOlejnik napisał/a:

Ad.1) droga wewnętrzna może zostać uznana w planie jako "teren publiczny" o ile prezyzyjnie zdefiniujemy pojęcie terenu publicznego. Tylko pozostaje pytanie po co? Jaki ma być tego efekt w przestrzeni? Nie uważam za konieczne definiowanie jednego terenu jako droga wenętrzna i dodatkowo okreslaniem go mianem "terenu publicznego", bo to i tak nie będzie miało skutku że stanie się ona np, celem publicznym w rozumieniu us o gosp n. Czy w planie własciwa jest próba rozstrzygania o sposobie sprawowania zarządu nad układem komunikacyjnym? Moim zdanie generalnie lepiej jest mówić o ogólnodostępności takiej drogi ponieważ słowo "publiczna kieruje oczekiwania na publiczne pieniądze, a tak wcale być nie musi, np w enklawach zabudowy jednorodzinnej wzdłuż drogi wewnętrznej, np. o szer.6m, a stanowiącej współwłasność i o ograniczonym dostepie (brama, domofon).Zresztą z pomoca chyba troche przychodzi EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA w wyroku SPRAWA BUGAJNY I INNI przeciwko POLSCE
(Skarga nr 22531/05) WYROK – 6 listopada 2007, z którego można czytać, że o tym czy droga jest publiczna czy nie decyduje jej sposób wykorzystywania i wychodzi na to, że krajowe przepisy (szczególnie ustawa o drogach publicznych) są w tym temacie daleko w polu. Droga wewnętrzna jest narzędziem planistycznym, natomiast przepisy sa niejasne. I tak samo jak o drogę wewnętrzna można pytać o dojazd do działki budowlanej z warunków tech.
2) Na terenie gminy można wyznaczyć drogę wewnętrzną, natomiast na prywatnym już nie. wynika to z faktu, że dr wew nie jest celem publicznym. To jest wniosek ze sposobu interpretacji prepisów przez Łódzki UW, który stoi na stanowisku, że na gruntach prywatnych nie wolno nam projetować dróg wewnętrznych, ciągów pieszych i innych kombinacji nie będącycj drogami publicznymi. Nie koniecznie się z tym zgadzam, ale ŁUW stwierdza nieważnośc planów jeżeli taka sytuacja ma miejsce.
3)... piszę 3) ponieważ dostrzegam tu trzecie pytanie. Gmina może być właścicielem drogi wewnętrznej, nawet o szerokości 15m. To ze droga ma 10.0m nie musi oznaczać z autoamtu, ze jest publiczną. O tym decyduje uchwała RM. Praktukujemu nawet zdejmowanie kategorii drogi publicznej z drogi np 10m (spełniającej warunki drogi publicznej), np. w rejonie starego miasta, po to aby np, własciciele ogródków przy resteuracjach nie płacili opłaty za zajęcie pasa drogowego drogi publicznej, tylko tańszą dzierżawę gruntu drogi wew - taki ukłon w stronę resteuratorów.

Genetalnie dlla mnie wnioskek jest taki: mamy narzędzie w postaci drogi wewnętrznej, które by w wielu sytacjach pomagało rozwiazywać niższym kosztem niż drogi publiczne pewne problemy z obsługa komunikacyja terenów, ale nie do końca prawoi pozwala nam je stosować.

Co do pkt 1) nie miałem na myśli celu publicznego. Moja wątpliwość wiąże się z tym, że gdy droga wewnętrzna, która została sfinansowana przez osobę (osoby) prywatne jest uznawana w planie za przestrzeń publiczną, czy, jak proponujesz, ogólnodostępną, to czy właściciel nie może domagać się od gminy odszkodowania z tego tytułu - bo on finansuje budowę i utrzymanie czegoś co jest publicznie czy też ogólnie dostępne. Nazwa ma dla mnie w tym przypadku drugorzędne znaczenie - myślę raczej nad konsekwencjami, a wydaje mi się, że w przypadku jednego i drugiego rozwiązania, konsekwencje mogą być podobne - odszkodowanie.

PiotrOlejnik's picture

Interpretacja organu (Urząd Wojewódzki) jest wg dość jednoznaczna. Nie ma podstaw prawnych do projektowania na gruntach prywatnych jakichkolwiek dróg inne niż publicznye w rozumieniu ustawy o drogach. Jeżeli to zrobimy wojewoda uchyla uchwałę. Oznacza to również, że jeżeli dziś w planie na prywatnym terenie jest zaprojektowana droga wew to można bez problemu skutecznie obalić plan przed sądem. Gminy nie mają prawa wypłacać odszkodowań za grunty pod dr.wewnętrznymi.
Ja osobiście nie jetem zadowoliny z takiej intepretacji przepisów, ponieważ drogi wewnętrze są narzędzie w w kreowaniu przestrzeni, a zabrania mi się ich stosować, ale niestety takie mamy przepisy.
Dochodzić przes sądami odszkodwania za KDW nie ma za bardzo podstaw, chyba że z tytułu ograniczenia możliwości dysponowania swoją nieruchomościa lub spadku wartości nieruchomośc w skutek uchwalenia planu.

adam's picture

Pomyślcie logicznie: gdyby każda droga będąca własnością gminy była publiczna to gminy nie miałaby innych pozycji w budżecie, tylko na modernizacje dróg. W skrócie: każda droga "bez uchwały" jest drogą wewnętrzną. Gdyby było inaczej to przy drodze o szerokości 3 m można by było uzyskać WZ a potem żądać od gminy poszerzeń, wykupu, modernizacji itp. Teraz gmina może powiedzieć: to jest droga wewnętrzna i wypad.
A pomyślcie, co by było z zimowym utrzymaniem dróg, jakby tak wszystkie gminne były publiczne (czas dojazdu i zapewnienie stopnia przejezdności).

morgenrood's picture

Witam,
wlasnie sie dowiedzialam ze musze ustanowic sluzebnosc drogi co do wlasnosci gminy. Jest to maly kawalek gruntu przez ktory przebiega droga, dodam ze dwie osoby ktore budowaly dom nie mialy do czynienia z czyms takim, i oczywiscie kolejne min 3 mce czekania na uzyskanie pozwolenia na budowe i nie wspomne o kosztach!!!! Czy oni moga tego rzadac? Ile wynosi jednarozowe wynagrodzenie?
za dopowiedz dziekuje



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 0 gości online