Jesteś tutajForums / Zmiany legislacyjne / Deregulacja zawodów: Urbanista ?

Deregulacja zawodów: Urbanista ?


Damian P's picture

By Damian P - Posted on 01 październik 2012

Witam

Tym razem chciałbym zasięgnąć opinii na ten temat (pozycja 41)

http://prawo.rp.pl/artykul/838825,938339-Lista-otwieranych-zawodow-z-tzw...

Powiem szczerze, że szukałem informacji na ten temat, ale nie udało mi się nic ciekawego odkopać. Czy ktoś mógłby to jakoś wytłumaczyć ? na czym ma ta "deregulacja" polegać ? lub jak to miałoby wyglądać z pozycji osoby doświadczonej w tej profesji ?

Pozdrawiam

-----
dodane 2 pazdziernika:

cyt z rp
Na nowej liście zawodów do otwarcia są też m.in. architekci, inżynierowie budownictwa i urbaniści. Ci ostatni nie będą już musieli należeć do samorządu zawodowego[ źródło: http://www.rp.pl/artykul/17,938449-Druga-szarza-deregulacyjna.html ]

Filip Sokołowski's picture

Nikt tego nie wie, mało kto sobie jest w stanie to wyobrazić. Pożyjemy zobaczymy.  

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Oczywiście, że trzeba dokonać modyfikacji działania samorządów zawodowych (np. egzaminy państwowe?), no ale teraz wychodzi na to, że Kowalski po socjologii po Wyższej Szkole Jakiejśtam założy firmę w zakresie projektowania urbanistycznego i oczywiście będzie wygrywał przetargi kwotą 2500 zł brutto, bo rynek podaży - o czym rząd już nie mówi przyszłym kadetom - nie zostanie uwolniony. Super.

Aha no i trzeba jeszcze uważać, bo przed wjazdem na most, sprawdzić czy czasem nie został on zaprojektowany w ramach ćwiczeń na studiach przez jakiegoś gościa, który wygrał konkurs za 5000 zł...

Gdyby to faktycznie miało miejsce (w co nie wierzę do końca, to jedynym efektem będzie to, że staniemy się jedynym krajem w Europie, gdzie architekta lub urbanistę zrównano z przewodnikiem po Warszawie (nie uwłaczając nikomu, ale wpływ na życie jednak jest zupełnie inny). Pomijam już fakt takich organizacji jak ECTP... faktycznie abstrakcja.

Monika Kozanecka's picture

Teraz każdy będzie mógł robić wszystko - nie trzeba wybierać ciężkich studiów, bo po co? - niczym kameleon będziemy mogli wczuwać się w rolę konstruktora, architekta, urbanisty i pilota :)  poczekajmy aż uwolnią zawód lekarza, to co drugi będzie Doogie Howserem :)

Wydaje mi się, że zabieg Pana Gowina będzie miał efekt tz. jojo, zamiast zmniejszyć liczbę bezrobotnych raczej powiększy ich szeregi.

Jak tak dalej pójdzie to wszyscy specjaliści i tak wyjadą, wówczas zajmą się nami hobbyści.

 

Urbanistyka , komunikacja

Tomasz Wojciechowski's picture

Jest wiele zawodów, które można wykonywać bez stosownego wykształcenia ... teraz takim zawodem będzie również urbanista. Strach myśleć jakie będą skutki dla samorządów, które na tym zamieszaniu niewątpliwie ucierpią. Na efekty nie będzie trzeba długo czekać.

Michał_'s picture

Analizując projekt Gowina, pozostaje mieć tylko nadzieję, że:

a) w gminach nie zmienią wymogów dla przetargów i zapytań ofertowych i nadal GŁÓWNYM i PODSTAWOWYM wymogiem będzie tak zwana w projekcie "dobrowolna" przynależność do izby urbanistów,
b) przynależność do izby nadal będzie możliwa tylko dla osób posiadających odpowiednie wykształcenie i posiadających praktykę itp. - cyt. z projektu zmiany „3. Izby urbanistów zrzeszają osoby na podstawie dobrowolnego zgłoszenia. Wymagania stawiane kandydatom określają statuty izb.”

Natomiast jeśli każdy Kowalski będzie mógł uczestniczyć w przetargu to kiepsko widzę jakość projektów i przyszłość zawodu...

Rozumiem zmiany idące w kierunku egzaminów państwowych, zamiast egzaminów w izbach, do tego pozostawienie konieczności 2 - letniej praktyki, ale projekt w obecnym kształcie jak dla mnie jest nie do przyjęcia...

Czy ktoś może wie cokolwiek na temat działalności izb w tym temacie?

Łukasz Grzesiak's picture
Michał Chlebowski napisał/a:

Analizując projekt Gowina, pozostaje mieć tylko nadzieję, że:

a) w gminach nie zmienią wymogów dla przetargów i zapytań ofertowych i nadal GŁÓWNYM i PODSTAWOWYM wymogiem będzie tak zwana w projekcie "dobrowolna" przynależność do izby urbanistów,
b) przynależność do izby nadal będzie możliwa tylko dla osób posiadających odpowiednie wykształcenie i posiadających praktykę itp. - cyt. z projektu zmiany „3. Izby urbanistów zrzeszają osoby na podstawie dobrowolnego zgłoszenia. Wymagania stawiane kandydatom określają statuty izb.”

Natomiast jeśli każdy Kowalski będzie mógł uczestniczyć w przetargu to kiepsko widzę jakość projektów i przyszłość zawodu...

Rozumiem zmiany idące w kierunku egzaminów państwowych, zamiast egzaminów w izbach, do tego pozostawienie konieczności 2 - letniej praktyki, ale projekt w obecnym kształcie jak dla mnie jest nie do przyjęcia...

Czy ktoś może wie cokolwiek na temat działalności izb w tym temacie?

I właśnie w tym jest problem - że nic nie ma w zamian. Po prostu polonista (podaję jako przykład bez żadnych pejoratywnych konotacji), który stwierdzi, że nie ma dla niego pracy w szkole z powodu niżu demograficznego, jutro założy firmę i oferując najniższą cenę w przetargu, go wygra, po czym zaprojektuje układ przestrzenny. Lub lepiej w ogóle nie będzie przetargów - bo plan zrobią urzędnicy i już. Takie coś to tylko w Polsce.

Michał_'s picture
Łukasz Grzesiak napisał/a:

I właśnie w tym jest problem - że nic nie ma w zamian. Po prostu polonista (podaję jako przykład bez żadnych pejoratywnych konotacji), który stwierdzi, że nie ma dla niego pracy w szkole z powodu niżu demograficznego, jutro założy firmę i oferując najniższą cenę w przetargu, go wygra, po czym zaprojektuje układ przestrzenny. Lub lepiej w ogóle nie będzie przetargów - bo plan zrobią urzędnicy i już. Takie coś to tylko w Polsce.

dodatkowo, jeśli dobrze rozumiem, każdy - nawet po gimnazjum, będzie mógł zostać urbanistą...

pjotrek's picture
Jagodek's picture

Przeanalizowałam ustawę i wnioski mam takie:
1. jak już wcześniej pisaliście znikają wszelkie wymagania odnośnie tego kto może projektować mpzp,suikzp, decyzje itd., nie są do tego potrzebne żadne uprawnienia,

2. możesz potwierdzić swoje kwalifikacje zawodowe przynależnością do izby ale nie musisz i to izba decyduje na jakich zasadach co oznacza że może być dużo trudniej i drożej niż dzisiaj,

3. osoby które stworzyły projekt tej ustawy na pewno nie wiedzą nawet kto to jest urbanista i czym się zajmuje,

4. ten projekt to porażka,

Zgadzam się w kwestii że lepszym rozwiązaniem był by egzamin państwowy i praktyka. Co do obecnych wymagań dotyczących studiów czy studiów mam mieszane odczucia. Skończyłam podyplomowe na renomowanej politechnice, nic się na nich nie nauczyłam (planem miejscowym nawet nam nie machnęli przed oczami), straciłam kupę kasy i czas ale mam papierek do izby.

Tomasz Wojciechowski's picture

A na stronie Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie ma ani jednego słowa komentarza do projektowanych zmian - czy to oznacza pełną akceptację? Dlaczego kolejny raz wprost podaje się uzasadnienie, że zmiany są kierowane głównie dla architektów? Nie rozumiem w jaki sposób zmiany mają zwiększyć ilość miejsc pracy - przecież każdy urzędnik będzie mógł samodzielnie przygotować projekt decyzji i samodzielnie będzie mógł go podpisać. A może pójdzie to jeszcze dalej i każdy petent występujący o decyzję o warunkach zabudowy sam przyniesie sobie do urzędu projekt decyzji napisany i podpisany własnoręcznie? No pewnie - będzie wzrost zatrudnienia, poprawa jakości i spadek cen (do zera). Nie będzie decyzji odmownych, rozwiąże się problem z SKO bo już nie będzie miało tyle pracy może. To ja poproszę zwrot kosztów poniesionych na te państwowe studia i chcę żeby ministerstwo pokryło nam koszty dowolnie wybranego nowego kierunku studiów. Przecież gdybyśmy wiedzieli, że zmiany pójdą w takim kierunku, to nikt z nas nie poszedłby na kierunek "gotowanie na gazie" bo przecież to takie proste i każdy to potrafi - a widzę że takie jest podejście ministerstwa do naszego zawodu.

Michał_'s picture

ja właśnie przygotowuję maile do ZOIU i KIU i mam nadzieję, że zrobią z tym coś więcej niż tylko przygotują pisma lub podejmą kolejną uchwałę. Przecież to wymaga wytłumaczenia łopatologicznie i najlepiej na jakimś spotkaniu w ministerstwie na czym polega zawód urbanisty...

Jeśli możecie to też piszcie do swoich izb i KIU, to może to ich trochę zaktywizuje. Ponadto poniżej przesyłam linka do ankiety dostępnej na stronie MS na temat zmian, jest tam też możliwość wypowiedzenia się na forum i przesłania opinii do MS.

http://www.ankietka.pl/ankieta/93099/deregulacja-dostepu-do-zawodu-urban...

Monika Kozanecka's picture

 Po przeczytaniu tej przygnębiającej lektury poczułam się jak "nikt". Wydawało mi się, że robię coś ważnego, w końcu projekty jakie przygotowujemy kreują przestrzeń, w której będą żyły kolejne pokolenia. Niestety okazało się ze, wysiłek kilku tysięcy ludzi którzy kształcili się w tym kierunku, zdobyli doświadczenie, otrzymali wpis do izby i każdego dnia zmagają się z trudami tego zawodu,  był niepotrzebny. W świetle legislatorów, wykonujemy tak banalne czynności, że dosłownie każdy może zrobić to samo i niepotrzebne są do tego jakiekolwiek kwalifikacje i doświadczenie. To jakiś absurd!

 

Urbanistyka , komunikacja

Szymon Piotr's picture

Witam!
Ja za to po 3letniej praktyce opiniowania dokumentów planistycznych i decyzji lokalizacyjnych z jednej strony oraz pracą w zespołach projektowych z drugiej widzę, że członkostwo w Izbie nie jest żadną gwarancją dla samorządu, że pracuje dla niej i w jej interesie fachowiec. Najwyraźniej to widać przy projektach SUiKZP oraz projektach DWZ i ICP. W przypadku projektów SUiKZP istotne wady prawne i logiczne ma ok. 50% projektów (a większość z nich jest uchwalana).

Problem w zapowiadanymi zmianami jest taki, że nie widać żadnej propozycji w zamian, choć zaprzestanie konserwowania systemu jaki funkcjonuje obecnie to już coś.

Pozdrawiam

e_m's picture

Witam na forum,
przykro mi, że pojawiłem się tu dopiero po usłyszeniu tak nieciekawych wiadomości dotyczących naszego zawodu. Jak najbardziej jestem za tym, aby wprowadzić zmiany w działaniu zawodu urbanisty, ale nie w taki sposób. Projekt którego twarzą jest m. Gowin jest skrajnie nieodpowiedzialny. Zastanawiam się jakim ignorantem trzeba być, aby wpaść na takie pomysły. Rozumiem - dobrowolność w przynależności do Izb, egzamin państwowy, ale całkowicie "wolna amerykanka" w planowaniu przestrzennym !? Nam, osobą z wykształceniem i wiedzą kierunkową, jest ciężko połapać się w meandrach naszego cudownego prawa. Często chcemy zaprojektować jedno, a musimy zrobić coś zupełnie innego ze względu na literę prawa (swoją drogą - zastanawiam się czy w przyszłości nie zacząć się kierować "duchem prawa" i rozumieć go po swojemu).
Boję się, że po chwilowym boomie po wprowadzeniu tych przepisów dojdzie do całkowitej degradacji przestrzeni w Polsce, większość planów tworzonych przez piekarzy, ślusarzy itp., którzy w przetargach dali najniższe ceny pójdzie do kosza i proces inwestycyjny nie będzie mógł mieć miejsca. Chyba że ... Chyba że kolejnym krokiem będzie całkowita dowolność w zabudowie w Polsce i każdy będzie mógł się budować tam gdzie będzie chciał i jak będzie chciał...
Bardzo jest to smutne i nawiązują do postu Moniki jest mi bardzo smutno i czuję się bardzo mały...

Pozdrawiam

Michał_'s picture

widzę że redakcja portalu już odniosła się do proponowanych zmian, może warto byłoby przesłać to stanowisko do MS?

http://ms.gov.pl/pl/deregulacja-dostepu-do-zawodow/ii-transza/podziel-si...

w końcu po to są te wszystkie konsultacje społeczne prawda?

e_m's picture

Pismo redakcji urbanistyka.info bardzo mi się podoba i rzeczywiście warto je wysłać w kilka miejsc. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że podzwoniłem w kilka miejsc - ministerstwo, izby. Jak na razie brak zdecydowanej reakcji z ich strony - w ZOIU zajmą się tym tematem w sobotę, w POIU dopiero się o tym dowiedzieli, a do reszty dodzwonić się nie można. W "naszym" ministerstwie odpowiedzieli, że przygotowali zupełnie inny projekt, który zakładał, że zawód urbanisty będzie zawodem zaufania publicznego regulowanym na poziomie ustawy. Nie wiedzieli jeszcze nic na temat ostatecznego projektu deregulacji, dowiedzieli się dopiero ode mnie i prosili o kontakt mailowy z dyrektorem Departamentu Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa.
Nie wiem czy moje telefony przyniosą jakiś skutek, lecz myślę, że warto pokazać, że są osoby zainteresowane temtem...

Michał_'s picture

zaczyna to wyglądać tak jakby Gowin postanowił puścić projekt bez uzgodnienia z kimkolwiek i naszym ministerstwem...

e_m skontaktowałeś się z dyrektorem Departamentu Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa? prześlij mu linka do tego cudownego projektu i może jeszcze kilka linków - m.in. do stanowiska portalu urbanistyka.info?

Łukasz Grzesiak's picture

Mamy nadzieję, że podzielacie nasze stanowisko ws. proponowanych zmian ustawowych. Stanowisko te zostało już wysłane do KRIU w Warszawie i do ZOIU. Razem z propozycjami wyjścia naprzeciw zmianom Ministerstwa Sprawiedliwości. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie odpowiedzi na konsultacje społeczne Ministra Gowina. Co jednak nie wyklucza Waszych pism, telefonów i działań w tej kwestii - szczególnie do b. Ministerstwa Infrastruktury, któremu formalnie planowanie przestrzenne na szczeblu lokalnym podlega i do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego - któremu podlega na szczeblu regionalnym i krajowym.

Pozdrawiam
Łukasz Grzesiak i pozostała część Redakcji :)

e_m's picture

Jeszcze nic nie napisałem zajmę się tym wieczorem. Oczywiście będę się opierał na stanowisku portalu, gdyż w pełni się z nim zgadzam.

Wiecie może co z pierwszą częścią deregulacji zaproponowanych przez filozofa ? Przeszło to już czy nie ? Jakiś czas temu czytałem, że utknęła u premiera, gdyż nie chce on w ten sposób wzmacniać pozycji Gowina.

abcabc's picture

Projekt tej ustawy to jakiś twór pseudoprofesjonalistów. Poza tym sądzę, że jeśli zawód urbanisty zostanie otwarty to już tylko kwestią czasu będzie zlikwidowanie izb.

abcabc's picture
e_m napisał/a:

[...] zaproponowanych przez filozofa ? [...]

Tak, to jest właśnie niebywałe, że filozof (Gowin skończył filozofię) zajmuje się takimi sprawami. Co zresztą pasuje jak ulał do koncepcji deregulacji zawodów - po co komu kompetencje?

Jagodek's picture

Jeżeli chodzi o pierwsza transze deregulacji w dniu 25 września 2012 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który w najbliższym czasie zostanie przekazany do Sejmu RP.
Chyba ostateczne zamiany nie były tak drastyczne jak w pierwotnym projekcie.
Także popieram stanowisko Urbanisty.
Dodam jeszcze że o ile w wyniku takiej zmiany nie doszło by do całkowitej likwidacji zawodu urbanisty to prawdopodobne wykluczone zostały by z wykonywania tego zawodu osoby które ukończyły studia wyższe inne niż Architektura i Urbanistyka np. Gospodarkę Przestrzenną, Geografię czy inne pokrewne gdyż, nic poza dyplomem ukończenia studiów nie potwierdzało by wymaganej wiedzy. Prosto interpretując po architekturze i urbanistyce jesteś architektem i urbanistą, po geografii - geografem, po gospodarce przestrzennej ...(nie wiem jakie sformułowanie tu użyć).
Aby mocniej uderzyć w ministerstwo proponuje zebrać osoby które dopiero ubiegają się o uprawnienia urbanisty i wspólnie wystosować opinie odnośnie dej deregulacji. Może stanowisko osób którym miała by właściwie służyć ta deregulacja wywrze lepszy efekt na ministerstwie.

pjotrek's picture

Chwila, czyli kolega uważa, że po geografii nie można być urbanistą? :) Przecież jest bardzo dużo urbanistów po geografii - od projektantów po dyrektorów biur wojewódzkich. Czyli jednym teraz mamy zabrać by drugim dać. To absolwent po geografii czy po gospodarce przestrzennej, który ukończył studia podyplomowe, oraz z kilkuletnią praktyką, nie mógłby być urbanistą? tylko osoba po studiach urbanistyki ale bez doświadczenia? Brawo !!! Czyli taki urbanista zrobi studium sam?:)

urban.legend's picture

Jeśli byście przypadkiem zbierali podpisy to możecie liczyć i na mój. Projekt ustawy to jakaś groteska. Planowanie przestrzenne w Polsce na tle innych państw i tak już teraz pozostawia wiele do życzenia, to po "uwolnieniu zawodów" będzie jeszcze gorzej. Nie wyobrażam sobie, że osoba kompletnie bez przygotowania będzie sporządzała plany miejscowe bo będzie miała najtańszą ofertę i wygra konkurs (przetarg). Mam nadzieję, że uda się coś wywalczyć.

Jagodek's picture

Jeżeli ta odpowiedz do mnie to koleżanka ;) ja nie uważam iż urbanistą może być osoba tylko po architekturze i urbanistyce tylko zwracam uwagę iż deregulacja może doprowadzić do dyskryminacji w tym zawodzie osób które pokonczyły inne kierunki. Znam świetnych urbanistów po różnych kierunkach i także takie osoby co skończyły architekturę i urbanistykę a o planowaniu przestrzennym nie mają zielonego pojęcia (niestety). Same studia z nikogo nie zrobią urbanisty moim zdaniem najważniejsza jest praktyka no i dobre chęci :)

Michał_'s picture
urban.legend napisał/a:

Jeśli byście przypadkiem zbierali podpisy to możecie liczyć i na mój. Projekt ustawy to jakaś groteska. Planowanie przestrzenne w Polsce na tle innych państw i tak już teraz pozostawia wiele do życzenia, to po "uwolnieniu zawodów" będzie jeszcze gorzej. Nie wyobrażam sobie, że osoba kompletnie bez przygotowania będzie sporządzała plany miejscowe bo będzie miała najtańszą ofertę i wygra konkurs (przetarg). Mam nadzieję, że uda się coś wywalczyć.

Myślę, że każdy chętnie się podpisze, tylko tak się zastanawiam nad formą takiej uwagi do projektu ustawy...

jennyr's picture

Przesyłam link do całkiem sensownego opracowania, dotyczącego możliwości deregulacji, gdzie nasz zawód opisany został jako ten bez możliwości deregulacji,
tylko osoby które pisały to idiotyczne i świadczące o najwyższej ignorancji uzasadnienie do ustawy chyba niestety tego nie przeczytały,

http://www.cafr.pl/?file_id=7

Łukasz Grzesiak's picture

Informujemy wszystkich, że właśnie wysłaliśmy swoją, ale chyba także naszą wspólną opinię, w trybie konsultacji społecznych do Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie ustawy deregulacyjnej.

Ale ponadto skontaktowaliśmy się z dwoma innymi ministerstwami odpowiedzialnymi za politykę przestrzenną na szczeblu krajowym i regionalnym oraz lokalnym. Swoją opinię wysłaliśmy także do Departamentu Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w MTB i GM jako merytorycznie odpowiedzialnego za obecne ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz o samorządach zawodowych, jak także do Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej w MRR, który pełni rolę przewodnią przy koordynacji programów strategicznych (np. KPZK 2030), jako dokumenty pomocne przy konsultacjach międzyresortowych projektu ustawy. Wszystko wyślemy też do naszej Izby.

Opinia niedługo ukaże się na łamach Portalu.

Pozdrawiamy

Michał_'s picture
Łukasz Grzesiak napisał/a:

Informujemy wszystkich, że właśnie wysłaliśmy swoją, ale chyba także naszą wspólną opinię, w trybie konsultacji społecznych do Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie ustawy deregulacyjnej.

Ale ponadto skontaktowaliśmy się z dwoma innymi ministerstwami odpowiedzialnymi za politykę przestrzenną na szczeblu krajowym i regionalnym oraz lokalnym. Swoją opinię wysłaliśmy także do Departamentu Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w MTB i GM jako merytorycznie odpowiedzialnego za obecne ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz o samorządach zawodowych, jak także do Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej w MRR, który pełni rolę przewodnią przy koordynacji programów strategicznych (np. KPZK 2030), jako dokumenty pomocne przy konsultacjach międzyresortowych projektu ustawy. Wszystko wyślemy też do naszej Izby.

Opinia niedługo ukaże się na łamach Portalu.

Pozdrawiamy

Bardzo się cieszę, że tak szybko zadziałaliście, w takim razie czekamy teraz na reakcję izb...

Damian P's picture

Trochę to smutne, że "deregulacja" chcąc stworzyć stanowiska pracy szuka tego wśród urbanistów... przy okazji wysyłając na bezrobocie izby oraz obecnie TŁUMY studentów np. gospodarki przestrzennej do których się zaliczam... Strat finansowych podatników z okazji np."kolorowanek pt. mpzp" nie chce przeliczać. Jedno co mam teraz przed oczami to nazwijmy to po imieniu: żenujący poziom elity która to opracowała.

...oby się udało.

dionizy's picture

A może poprosic o pomoc Zwiazek Miast Polskich?. Im również zalezy na jak najlepszej jakości opracowań planistycznych.

Łukasz Grzesiak's picture

Wyślę taką sugestię do ZOIU

Dane kontaktowe ZMP:
http://www.zmp.poznan.pl/strona-10-biuro_zmp.html

pjotrek's picture

A może powysyłać prośbę do rektorów uczelni i do wojewódzkich biur planowania przestrzennego, co Wy na to?

Michał Szatybełko's picture

No, niestety TK nie zalicza naszej profesji do "zawodu zaufania publicznego". Populistyczne stwierdzenie Gowina, że na deregulacji zawodu urbanisty skorzysta kilkanaście tysięcy architektów jest - jak wiemy - głupie. Nie uwierzę, że architekt rzuci się nagle na procedurę planistyczną, uprawiając dotychczasową profesję, w której sam ma do czynienia z meandrami nadinterpetacji przepisów.
Pomijając wszelkie aspekty takie jak m.in. możliwość tworzenia aktów prawa miejscowego przez każdego, największe zainteresowanie wzbudziło we mnie stwierdzenie Gowina, że wszelkie zaskarżenia/roszczenia będą odbywały się przez sądy powszechne i kierowane będą do urbanisty, co każe domniewywać (w aspekcie utraty statusu "zawodu zaufania publicznego" i dopuszczenia "zkomercjalizowanych" architektów), że nasz zawód będzie MUSIAŁ MIEĆ charakter czysto komercyjny. A to oznacza, że pełna odpowiedzialność urbanisty będzie wymagać zupełnie komercyjnego OC. Od jakiej wartości takie OC będzie obliczane? Od wartości ziemi i budynków? To powinno prowadzić ... do radykalnego - wręcz kosmicznego - wzrostu cen zleceń, ale i jeszcze większej odpowiedzialności - odpowiedzialności majątkowej.
Oczywiście, znowu należy sobie zadać pytanie, czy akt prawa miejscowego może tworzyć każdy? Odpowiedź jest tu zbędna.
Jestem przeciwny tego typu deregulacji, ale dlaczego z drugiej strony mam należeć (i płacić 9 dych/m-c) do IZBY, z której de facto nic nie mam. Wolę od czasu do czasu poznać różne opinie na Urbanistyka.info ;) A najlepszym szkoleniem jest ciągła praktyka zawodowa.
Idąc za pośrednikami w obrocie nieruchomościami, którzy na jednej z pikiet przed którymś z Ministerstw w Warszawie wykrzykiwali pewne hasło dot. deregulacji ich zawodu, proponuję przeszczepić następujące hasło: NIE CHCĘ BYĆ GOWINIANYM URBANISTĄ!

Michał Szatybełko

pjotrek's picture

Zastój w budownictwie to architekci chcą zająć się teraz planowaniem, tylko i tak teraz bardzo duża ilość architektów zajmuje się WZ. Może tu chodzi o to, że jak zlikwidują WZ, to co oni by robili?:), a tak będą plany i studia... ja wiem jedno, wszystkie ustawy są pisane pod kogoś.

Filip Sokołowski's picture

Michał Szatybełko napisał/a:

No, niestety TK nie zalicza naszej profesji do "zawodu zaufania publicznego". Populistyczne stwierdzenie Gowina, że na deregulacji zawodu urbanisty skorzysta kilkanaście tysięcy architektów jest - jak wiemy - głupie. Nie uwierzę, że architekt rzuci się nagle na procedurę planistyczną, uprawiając dotychczasową profesję, w której sam ma do czynienia z meandrami nadinterpetacji przepisów. Pomijając wszelkie aspekty takie jak m.in. możliwość tworzenia aktów prawa miejscowego przez każdego, największe zainteresowanie wzbudziło we mnie stwierdzenie Gowina, że wszelkie zaskarżenia/roszczenia będą odbywały się przez sądy powszechne i kierowane będą do urbanisty, co każe domniewywać (w aspekcie utraty statusu "zawodu zaufania publicznego" i dopuszczenia "zkomercjalizowanych" architektów), że nasz zawód będzie MUSIAŁ MIEĆ charakter czysto komercyjny. A to oznacza, że pełna odpowiedzialność urbanisty będzie wymagać zupełnie komercyjnego OC. Od jakiej wartości takie OC będzie obliczane? Od wartości ziemi i budynków? To powinno prowadzić ... do radykalnego - wręcz kosmicznego - wzrostu cen zleceń, ale i jeszcze większej odpowiedzialności - odpowiedzialności majątkowej. Oczywiście, znowu należy sobie zadać pytanie, czy akt prawa miejscowego może tworzyć każdy? Odpowiedź jest tu zbędna. Jestem przeciwny tego typu deregulacji, ale dlaczego z drugiej strony mam należeć (i płacić 9 dych/m-c) do IZBY, z której de facto nic nie mam. Wolę od czasu do czasu poznać różne opinie na Urbanistyka.info ;) A najlepszym szkoleniem jest ciągła praktyka zawodowa. Idąc za pośrednikami w obrocie nieruchomościami, którzy na jednej z pikiet przed którymś z Ministerstw w Warszawie wykrzykiwali pewne hasło dot. deregulacji ich zawodu, proponuję przeszczepić następujące hasło: NIE CHCĘ BYĆ GOWINIANYM URBANISTĄ!

Dokładnie, stwierdzenia o korzyści dla architektów są kompletnie bez sensu. Gdyby o to miało chodzić to wystarczyłoby połączyć izby, a nie otwierać całkowicie dostęp do tego zawodu. Nie wiem jakie korzyści miał tu Gowin na myśli, bo po pierwsze to są 2 kompletnie rózne zawody i nie da się tak po prostu przebranżowić z dnia na dzień. A po drugie to nie zapominajmy, że architekci korzystają na co dzień z pracy urbanistów, więc jakość opracowań ma dla nich bardzo duże znaczenie. Myślę, że deregulacja zaszkodzi zarówno urbanistom jak i architektom i doszukiwanie się drugiego dna w tej decyzji i tworzenie niepotrzebnych konfliktów między tymi grupami zadowodowymi jest bez sensu. Ja bym raczej liczył na połączenie sił.

Co do 90zł na Izby to niedawno Portal UI prowadził "Akcję składkową". Do każdej akcji potrzeba jednak dużego zaangazowania środowiska. Cieszy fakt, że coraz więcej Urbanistów korzysta z Portalu. Niestety nie możemy za to przyznawać punktów, choć staraliśmy się o to w Izbie Krajowej, niestety przez 1,5 roku nikt nie zechciał pochylić się nad naszym postulatem. Szkoda, bo przecież dyskusje na UI to świetna okazja do wymiany poglądów i poszerzania swojej wiedzy...bez konieczności płacenia za swój udział.

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Ależ litości, dyskusja o rozdzielności urbanisty i architekta w uzasadnieniu do ustawy MS nie ma sensu, bo dla całej masy prawników (i nie tylko) oba zawody są równoznaczne i nie wiedzą czym się różnią. Tak myśli większość ludzi.

Hm... rektorzy uczelni i biura wojewódzkie?

Tylko cholera, tak naprawdę, to wszystko leży w gestii naszej Izby!... a więc podsyłać takie pomysły na adresy izbowe:

biuro@izbaurbanistow.pl

deregulacja@zoiu.pl

Izba to tak naprawdę partner do dyskusji z podmiotami mającymi osobowość prawną. Wysłałem te pomysły do ZOIU i do krajówki.

Piotr F's picture

Panie Filipie nie wiem czy Pan słyszał czym się ostatnio krajówka zajmowała i na co wydawała pieniadze?Nic dziwnego, że nie mieli czasu na przyziemności.
To co mnie najbardziej w tej całej sytuacji zaskakuje to bierność naszych reprezentantów i instytucji, którym powinno zależeć na jakości przestrzeni...choć to nie tylko o przestrzeń chodzi, bo plany miejscowe mają wpływ na inwestycje, a więc pośrednio na gospodarkę. Nikt się prawdobodobnie nad tym w taki sposób nie zastanawiał. To temat długi jak rzeka, ale nie chce go rozwijać, każdy myślący człowiek bez trudu jest w stanie dostrzec pewne zależności. Wrócę natomiast do tego powszechnego braku zainteresowania tych co to pierwsi powinni być zaonteresowani. Uderzyło mnie to co piszecie, że nikt nigdzie nic nie wiedział i wszyscy byli zaskoczeni. Pochodziłem dzisiaj po stronach izb, tylko północna ma u siebie wzmianki na ten temat, a wlasciwie linki do portalu. Sprawa wydawałoby sie priorytetowa..nie dla wszystkich. W tym kontekście cieszę się, że przynależność do izb nie bedzie obowiazkowa bo osobiście bym wolał od czasu do czasu wesprzeć portal żeby się rozwijał a nie ładować kase w izbowe błoto gdzie pieniadze wydawane są na nikomu niepotrzebne opinie. Sama deregulacja jest bardzo przykra i obnaża brak logicznego myslenia i przewidywania ministra sprawiedliwosci a z drugiej całkowita biernosc szeregu instytucji na izbach zaczynajac i na odpowiednim ministerstwie kończąc.

Łukasz Grzesiak's picture

Ależ tu właśnie Piotrze F jest to najgorsze, że projekt ustawy nie przewiduje żadnych rozwiązań alternatywnych, np. wyspecyfikowania kierunków studiów predysponowanych do urbanistyki i corocznych egzaminów zawodowych... i jeszcze brak żadnej praktyki!... jest to dla mnie niepojęte, jak można być takim ignorantem... A swoją drogą to ja faktycznie jestem diabelnie ciekawe, jaka bedzie reakcja i odzew samej Izby, bo przecież to jest najbardziej uprawniony organ do dyskusji z ministerstwami i z innymi instytucjami. Urbanistyka.info to portal społeczny, ideowy ale nie umocowana prawnie (jak dotychczas;) ) instytucja!

Pozdrawiam

Michał Szatybełko's picture

Co za problem, aby urbanistyka.info była np. stowarzyszeniem? Jest sobie SARP, jest sobie TUP, to może być i Urbanistyka.info. Zresztą po deregulacji zaistnieje życiowa konieczność powoływania federacji, czy stowarzyszeń zawodowych. (Tylko siła wyższa sprawi, że do deregulacji naszego zawodu nie dojdzie).

Michał Szatybełko

Łukasz Grzesiak's picture

... być stać się stowarzyszeniem ;)

Nie wiem czy dojdzie do deregulacji czy nie, ale rzecz toczy się o to, czy powinno dojść w takiej postaci, jak obecnie proponuje MS. Ta forma jest dla większości nie do zaakceptowania.

Bartosz Maluga's picture

1. Ktoś słusznie zauważył, że sama przynależność do Izby nie gwarantuje sukcesu. Dowód - wystarczy spojrzeć na jakość sporządzanych dokumentów, wiele z nich, choć sporządzana przez urbanistów, w ogóle nie powinna ujrzeć światła dziennego.
2. Jaki można podać dowód na poparcie tezy, że po deregulacji zawodu urbanisty wykonawcy innych zawodów będą chcieli sporządzać dokumenty planistyczne? Wg mnie branie tego "na wyczucie" to żaden argument. Wydaje się, że argumentem nie mogą być również pieniądze - one są dzisiaj w branży IT, nie w planowaniu.
3. Tak naprawdę chyba nie do końca można przewidzieć, jaki byłby ewentualny efekt deregulacji. Paradoksalnie może być dużo lepiej. Ale również dużo gorzej. Cieszy mnie to, że coś się dzieje. Martwi, że zmiany chce się wprowadzić w ten sposób, tj. bez konsultacji, analiz, rzetelnej dyskusji.

Pozdrawiam.

maluga.pl

Filip Sokołowski's picture

Bartosz Maluga napisał/a:

1. Ktoś słusznie zauważył, że sama przynależność do Izby nie gwarantuje sukcesu. Dowód - wystarczy spojrzeć na jakość sporządzanych dokumentów, wiele z nich, choć sporządzana przez urbanistów, w ogóle nie powinna ujrzeć światła dziennego. 2. Jaki można podać dowód na poparcie tezy, że po deregulacji zawodu urbanisty wykonawcy innych zawodów będą chcieli sporządzać dokumenty planistyczne? Wg mnie branie tego "na wyczucie" to żaden argument. Wydaje się, że argumentem nie mogą być również pieniądze - one są dzisiaj w branży IT, nie w planowaniu. 3. Tak naprawdę chyba nie do końca można przewidzieć, jaki byłby ewentualny efekt deregulacji. Paradoksalnie może być dużo lepiej. Ale również dużo gorzej. Cieszy mnie to, że coś się dzieje. Martwi, że zmiany chce się wprowadzić w ten sposób, tj. bez konsultacji, analiz, rzetelnej dyskusji. Pozdrawiam.

Ja również nie podzielam opinii o tym, że nagle przedstawiciele wszystkich innych zawodów rzucą się na robienie planów. Niemniej jednak trudno mi sobie wyobrazić pozytywne aspekty tak przeprowadzonej deregulacji. Co Pan ma na myśli pisząc, że może być dużo lepiej?? Sądzi Pan, że większa konkurencja pozytywnie wpłynie na jakość opracowań? A kogo obchodzi jakość skoro niezmiennie jedynym kryterium przetargowym jest cena. Często pojawiają się opinie, które wskazują, że pozytywnym aspektem deregulacji będzie zniesienie konieczności przynależności do izb. Problem w tym, że ta deregulacja idzie dużo dalej. Osobiście mam duże wątpliwości co całkowitego uwolnienia zawodu, niemniej jednak uważam, że środowisko powinno się zorganizować by mieć wpływ na to, w którym kierunku pójdzie ta deregulacja.

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture
Filip Sokołowski napisał/a:

Ja również nie podzielam opinii o tym, że nagle przedstawiciele wszystkich innych zawodów rzucą się na robienie planów. Niemniej jednak trudno mi sobie wyobrazić pozytywne aspekty tak przeprowadzonej deregulacji. Co Pan ma na myśli pisząc, że może być dużo lepiej?? Sądzi Pan, że większa konkurencja pozytywnie wpłynie na jakość opracowań? A kogo obchodzi jakość skoro niezmiennie jedynym kryterium przetargowym jest cena. Często pojawiają się opinie, które wskazują, że pozytywnym aspektem deregulacji będzie zniesienie konieczności przynależności do izb. Problem w tym, że ta deregulacja idzie dużo dalej. Osobiście mam duże wątpliwości co całkowitego uwolnienia zawodu, niemniej jednak uważam, że środowisko powinno się zorganizować by mieć wpływ na to, w którym kierunku pójdzie ta deregulacja.

Dokładnie. I to jest najgorsze w tym wszystkim.

Bartosz Maluga's picture

Ale nie od razu. Może za jakieś 2-3 lata. Po pierwsze plan czy studium też jest produktem, a zatem, tak samo jak w przypadku innych produktów, większa konkurencja niewątpliwie może wpłynąć na jakość. Po drugie, jeżeli nic się nie zmieni, dalej najważniejszym i w zasadzie jedynym kryterium przetargowym pozostanie cena. No i tu widzę pewną szansę, tj. jak za 2-3 lata, w wyniku deregulacji, do gmin trafią jeszcze gorsze produkty, to może przynajmniej co niektóre gminy, aby chociażby samym sobie ułatwić pracę, oprócz ceny postawią jeszcze jakiś warunek. A tym warunkiem może być ... dobrowolna przynależność do izb :-)

Pozdrawiam.

maluga.pl

delta's picture

Proponuje wycieczkę do Warszawy;) Oczywiście z odpowiednimi transparentami. Niestety w tym kraju to jedyny sposób, aby usłyszano nasz głos. Na formę papierową nie liczę...

Łukasz Grzesiak's picture
Bartosz Maluga napisał/a:

Ale nie od razu. Może za jakieś 2-3 lata. Po pierwsze plan czy studium też jest produktem, a zatem, tak samo jak w przypadku innych produktów, większa konkurencja niewątpliwie może wpłynąć na jakość. Po drugie, jeżeli nic się nie zmieni, dalej najważniejszym i w zasadzie jedynym kryterium przetargowym pozostanie cena. No i tu widzę pewną szansę, tj. jak za 2-3 lata, w wyniku deregulacji, do gmin trafią jeszcze gorsze produkty, to może przynajmniej co niektóre gminy, aby chociażby samym sobie ułatwić pracę, oprócz ceny postawią jeszcze jakiś warunek. A tym warunkiem może być ... dobrowolna przynależność do izb :-)

Pozdrawiam.

Ależ pokrętna logika Panie Bartoszu ;) (mówię to z uznaniem, żeby nie było wątpliwości :))

Michał Szatybełko's picture

Też odnoszę takie wrażenie. Gdy dopuszczano architektów do decyzji o wz, to wówczas sytuacja na rynku zleceń dla architektów też nie była najlepsza.
To musi oznaczać, że ich lobbing jest na wysokim poziomie.

Michał Szatybełko

Piotr F's picture
Michał Szatybełko napisał/a:

Też odnoszę takie wrażenie. Gdy dopuszczano architektów do decyzji o wz, to wówczas sytuacja na rynku zleceń dla architektów też nie była najlepsza.
To musi oznaczać, że ich lobbing jest na wysokim poziomie.

Może zamiast doszukiwać się spisków i lobbowania spójrzmy na naszą grupę zawodową.. czemu my nie lobbujemy? Bo jesteśmy beznadziejnie niezorganizowani, a nasi przedstawiciele (izby) udają, że działają. Na portalu ukazał się komunikat o działaniach zoiu, a co reszta? Co zoiu zdziała? Czemu KIU nic nie robi? Czy jedyne na co naszą grupę zawodową stać to dumanie na temat tego kto nas chce wykolegować? Przecież to żenujące!

Piotr F's picture
Bartosz Maluga napisał/a:

Ale nie od razu. Może za jakieś 2-3 lata. Po pierwsze plan czy studium też jest produktem, a zatem, tak samo jak w przypadku innych produktów, większa konkurencja niewątpliwie może wpłynąć na jakość. Po drugie, jeżeli nic się nie zmieni, dalej najważniejszym i w zasadzie jedynym kryterium przetargowym pozostanie cena. No i tu widzę pewną szansę, tj. jak za 2-3 lata, w wyniku deregulacji, do gmin trafią jeszcze gorsze produkty, to może przynajmniej co niektóre gminy, aby chociażby samym sobie ułatwić pracę, oprócz ceny postawią jeszcze jakiś warunek. A tym warunkiem może być ... dobrowolna przynależność do izb :-)

Pozdrawiam.

A co Pan będzie robił przez 2-3 lata? Czekał?



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 22 gości online