Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Czy raz uzyskana zgoda na odlesienie/odrolnienie jest zawsze wiążąca?

Czy raz uzyskana zgoda na odlesienie/odrolnienie jest zawsze wiążąca?


Łukasz Grzesiak's picture

By Łukasz Grzesiak - Posted on 26 styczeń 2011

Witam!

Mam taki przypadek. W pewnym planie uchwalonym w 1998 r. pewną część lasu przeznaczono pod drogę publiczną lokalną. Była zgoda na wylesienie. Zmiana tego planu w r. 2007 r. wyrównała granice lasu i skorygowała zamierzenia inwestycyjne z 1998 r. i z powrotem przywróciła ZL (las). Dziś ponownie istnieje konieczność częściowego wylesienia tego co wcześniej było drogą, a następnie ponownie lasem - czy w związku z tym istnieje konieczność procedury wyłączenia z użytkowania leśnego i realizacji wniosku? czy może ta zgoda została z pierwotnego wystąpienia? może są jakieś konkretne zapisy prawa w tej mierze?...

Pozdrawiam
Łukasz

Filip Sokołowski's picture

Zgodnie z moją wiedzą taka zgoda jest bezterminowa i raz uzyskana obowiązuje cały czas. Spotkałem się już z podobnym przypadkiem do opisanego przez Ciebie i nie uzyskiwałem ponownej zgody - nie powstały z tego tytułu żadne problemy. Jeśli chodzi o podstawę prawną to wydaje mi się, że ustawą, w której powinna należałoby szukać odpowiedzi na Twoje pytanie jest jedynie ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych.. poszukałem, nie ma wzmianki na ten temat.

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Bo widzisz Filipie wczoraj już konsultowaliśmy się w tej sprawie z prawnikami i jedyna ścieżka do takiej interpretacji jako tako umotywowana prawnie to art. 61 ust. 1 pkt 4 ustawy o pizp, który mówi o zgodach w wygasłych planach i ma bezpośrednie odniesienie do decyzji o wz. I teraz jest pytanie na ile można to odnieść do sytuacji planów sensu stricto? Ja wiem, że taka jest generalna praktyka, ale mam obawy właśnie do co do możliwości zakwestionowania przez Wojewodę planu...

Łukasz Grzesiak's picture

Hej!

Po kilku dniach konsultacji DGLP w Warszawie poprzez RDLP w Szczecinie definiuje problem w ten sposób, że "decyzja się skonsumowała" i należy ponownie wystąpić o wyłączenie z użytkowania leśnego na ten teren. Per analogiam - wnioski rolne. A więc powszechna opinia na ten temat jest błędna.

Pozdrawiam
Łukasz

Filip Sokołowski's picture

Podali jakaś podstawę prawną?

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Nie - podstawą jest to, że do przeciwnej sytuacji także nie ma podstawy prawnej. Wkracza więc kwestia interpretacyjności przepisów.

Filip Sokołowski's picture

To jest jakiś absurd! Jeśli nigdzie nie mam mowy o terminowości tej zgody, to na jakiej podstawie ona nie funkcjonuje? Wiem, że to pytanie retoryczne. Wygląda na to, że przez opieszałosć geodetów drugi raz musisz zmieniać przeznaczenie tego terenu. Swoją drogą ciekaw jestem jak wygląda procedura w drugą stronę, bo jak zmienić przeznaczenie na cele nierolnicze wiemy, mówi nam o tym ustawa, ale co się dzieje kiedy w planie przeznaczysz teren pod zalesienie? Tzn. jak szybko zostanie zmieniona klasyfikacja?

A jak to jest z planami ogólnymi - czy jeśli w planie ogólnym teren był oznaczony jako budownictwo mieszkaniowe, a geodezyjnie nadal jest Ls, to trzba zmienić przeznaczenie.

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Jak widzisz Filipie i znów polski grajdołek prawny. Oczywiście generalnie wszyscy tu mają rację. Ja tylko opisałem sytuację, w której się znalazłem w sumie z bardzo małym "planikiem", ale problemem prawnym jak diabli.

A już myślałem, że wiele mnie nie zaskoczy ;)

Pozdrawiam
Łukasz

Tomasz Wojciechowski's picture

Mam pytanie do tej konkretnej sprawy - czy w związku z wejściem w życie zmiany planu, dla działki ewidencyjnej objętej zgodą zmieniły się zapisy w ewidencji gruntów - tzn. czy faktycznie nastąpiła zmiana użytkowania? Czy tam ponownie w ewidencji widniał las? Bo jeśli nie, to wymóg uzyskania kolejnej zgody jest dość zaskakujący.

Tomasz Wojciechowski's picture

No właśnie, przy decyzjach sprawa jest jasna - tutaj nie ma żadnych wątpliwości. A jak wygląda to w przypadku planów? Bo przecież na etapie sporządzania planu ogólnego teren musiał uzyskać zgodę na zmianę przeznaczenia. Podejrzewam, że gdyby zwrócić się z pytaniem o taką zgodę do Marszałka czy Ministra to byłby problem z uzyskaniem odpowiedzi czy faktycznie została wydana czy nie. Ale myśląc logicznie (co, jak widać, w przypadku naszego zawodu nie zawsze daje dobry efekt ... ) nie ma potrzeby uzyskiwania kolejnej zgody, skoro raz została już wydana na etapie opracowywania planu ogólnego.

Łukasz Grzesiak's picture

Tomku sprawa wygląda dokładnie tak jak to naświetliłem - konieczna jest ponowna zgoda, bo tamta z 1998 r. "się skonsumowała". Taka mam wykładnię GDLP.

Jeśli chodzi o zapis, to jest jeszcze ciekawiej - jest i zawsze było "Ls" na mapie, ponieważ realnie nigdy poprzedniej zgody nie wykorzystano i faktycznie zawsze tam istniał las. Dlatego też logicznie zmianą planu został przywrócony z wszystkimi wymogami dot. odległości budynków, tj. przy minimalnym obciążeniu ogniowym (12 m). Teraz inwestor, pół roku po uchwaleniu zmiany planu się obudził i postanowił obok się rozbudowywać w odległości oczywiście 4 m, co jest niemożliwe przy takich zapisach planu i istnieniu formalnie lasu. No i pojawił się problem - czy ponownie odlesienie kawałka poprzedniego odlesienia nigdy nie skonsumowanego realnie, wymaga znowu zgody? Wymaga. Per analogiam więc należy podchodzić do zgód rolniczych.



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 34 gości online