Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / „Ujednolicanie” planów zagospodarowania przestrzennego

„Ujednolicanie” planów zagospodarowania przestrzennego


kontr-urbanista's picture

By kontr-urbanista - Posted on 05 czerwiec 2017

Interesuje mnie, jak wygląda ta "praktyka" w skali kraju - osobiście zetknąłem się z jednym takim przypadkiem. W mojej ocenie jest to działanie całkowicie bezprawne.

Filip Sokołowski's picture

 Gdynia uchwala ujednolicone teksty uchwał na podstawie art. 16 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych.

Oto przykład: gdynia.pl/bip/uchwalone-miejscowe-plany-zagospodarowania-przestrzennego,422/1102-tekst-jednolity-zwirki-i-wigury-swietojanska-i-wybickiego,445261

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Hmm... a co Wojewoda na to???

kontr-urbanista's picture

W ustawie planistycznej nie określono procedury planistycznej "ujednolicania" - jest to więc robione metodą "chałupniczą" tj. bez merytorycznej podstawy prawnej (ustawy merytorycznej), bez udziału planisty, bez partycypacji społecznej itp. a ponadto dokonuje się "scalania" dokumentów planistycznych powstałych bardzo często w różnych uwarunkowaniach prawnych."Ujednolicenie" ma również wymiar merytoryczny - w jego ramach następuje ujednolicenie zarówno warstwy tekstowej jak też rysunkowej. Czy taki "ujednolicony" dokument planistyczny jest jeszcze planem miejscowym w rozumieniu przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym?

Filip Sokołowski's picture

No jest to trochę karkołomne, ale czy w ustawie planistycznej musiałoby się znaleść takie określenie "ujednolicania". W odniesieniu do studium ten wymóg uchwalania w formie tekstu jednolitego mamy w rozporządzeniu, ale studium nie jest aktem normatywnym i nie podlega wobec tego Ustawie z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych. Patrząc na cytowany wcześniej przepis tej ustawy, na który powołuje się Gdynia, trudno znaleźć powód, dla którego nie miałby on dotyczyć planów miejscowych. Z praktycznego punktu widzenia takie ujednolicenie musiałoby się wiązać z dopasowaniem treści, a więc z częściową ich zmianą, co uważam, za przekroczenie ww. przepisów. Co do zmiany części rysunkowej to w przykładzie gdyńskim widzę tylko tekst (!).

Swoją drogą to przy okazji tego tematu przypomniał mi się "proceder", z którym spotkałem się kilkakrotnie - tj. zmiana w planie dokonywana bez przeprowadzenia procedury - podejmowana była uchwała, w której w jedym z punktów było stwierdzenie, w uchwale takiej i takiej zmienia się np. wysokość zabudowy z 7m na 9m. Pozostałe ustalenia pozostają bez zmian:) I to przechodziło!!!

 

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

kontr-urbanista's picture

Mam przekonanie (graniczące z pewnością), że istnieją dwa główne powody, które prowadzą autorów „ujednolicania” do dokonywania tej czynności – pierwszy to łatwość korzystania w praktyce z dokumentu w jednym „kawałku” (i z tym trudno polemizować) – drugi powód jest, niestety, natury czysto prawnej ( i z tym trudno nie polemizować) – jest to głęboko zakorzenione w świadomości szeroko pojętej administracji publicznej „pracującej na planach” oraz ich prawnego zaplecza, że zmiana planu miejscowego nie jest planem miejscowym tzn. nie jest samodzielnym bytem mogącym funkcjonować bez aktu pierwotnego (zmienianego planu). Takie myślenie jest w mojej ocenie skutkiem niewłaściwego odczytania sensu art. 27 ustawy planistycznej, że zmiana planu miejscowego następuje w takim trybie, w jakim jest on uchwalany a w konsekwencji m.in. obowiązkowo tekst+rysunek. Z takiego niewłaściwego odczytania tego przepisu biorą się również inne „grzeszki”, m.in. w opisanym przez Pana przypadku. Cytowana przy takich okazjach (ujednolicania) ustawa o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (art. 16) dopuszcza ujednolicanie aktów normatywnych, ale takich które podlegały nowelizacji – w przypadku zmiany planu miejscowego mamy do czynienia z derogacją – zastępowaniem jednego aktu drugim (w części lub w całości). Tak też brzmi zawsze jeden z końcowych paragrafów uchwały zmieniającej.



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 32 gości online